Rok 1915. Niemiecka torpeda uderza w luksusowy transatlantyk „Lusitania”. Ginie ponad tysiąc pięćset osób, ratuje się tylko garstka ludzi – wśród nich drobny złodziejaszek, który tuż przed katastrofą zdążył przywłaszczyć sobie srebrną figurkę greckiej bogini. Nie wie, że jest ona jedną z trzech statuetek, które razem stanowią bezcenny skarb. W 2002 będzie się o nie toczyć walka na śmierć i życie...
Wciąga? Dla Ewy Krzywickiej „Trzy boginie” to książka szczególna. Taka, do której można wracać. Przygoda, napięcie, podróż w czasie... Jest w niej wszystko, co nasza rozmówczyni lubi. Cała Nora Roberts – ulubiona autorka pani Ewy. Jej książki okonczanka dosłownie pochłania. Nie tylko te.
Trzy, cztery pozycje przeczytane tygodniowo, a więc do piętnastu w miesiącu to standard. I przyjemność – kosztująca wiele czasu. Ten, kartka za kartką, przeżywany w różnych epokach i stronach świata mija wieczorami. - Do drugiej w nocy potrafi czytać – pasję Ewy Krzywickiej z uśmiechem obnaża jej szefowa, Teresa Pianowska. Pani Ewa potwierdza. - Późnym wieczorem mam czas. Syn już śpi, mąż też nie przeszkadza, w domu panuje spokój.
W tej ciszy okonczanka przeżywa grubo ponad setkę książek rocznie. Takich, w których jest dreszczyk, miłość, zagadka.
Thrillery, sensacje, romanse, zwłaszcza te z tłem historycznym – to jest to, co Ewę Krzywicką, jedną z najaktywniejszych czytelniczek roku 2015 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Okonku, wciąga najbardziej. Wyróżniona została po raz czwarty. To w rodzinnym mieście, ale trzeba zaznaczyć, że nasza rozmówczyni korzysta także z zasobów bibliotek w Złotowie, Pile, Jastrowiu i Szczecinku. - W Okonku mamy niewiele nowości, trzeba więc sobie jakoś radzić – wyjaśnia pani Ewa. Czyta seriami. Głównie pozycje autorstwa Nory Roberts, Amandy Quick, Lisy Jackson. Polskie nazwiska nie padają. - Próbowałam – przyznaje nasza rozmówczyni – ale jakoś żadna z książek mnie nie wciągnęła. Polska literatura mi nie odpowiada. Uważam, że jest zbyt uboga i oczywista – wyjaśnia.
Czytała babcia pani Ewy, czyta jej mama, tata, mąż i syn. 8-letni Błażej w swojej kategorii wiekowej również zdobył tytuł najaktywniejszego czytelnika minionego roku. - Ta nasza pasja idzie pokoleniami – uśmiecha się pani Ewa, zaznaczając, że do czytania nikt chłopca nie namawia. - Syn jest teraz na etapie książek popularnonaukowych. Płazy, gady, dinozaury... Interesuje go wszystko, co związane jest z przyrodą – wyjaśnia. - Jest zakochany w żabach – uśmiecha się, dodając, że żadnej z książeczek traktujących o tych płazach chłopiec nie przepuści. Czytelnicze zacięcie ośmiolatka o tyle jest godne uwagi, że w pierwszej i drugiej klasie (w tej właśnie uczy się Błażej) lektur jeszcze się nie przerabia. Tymczasem... - Syn przeczytał już cały Plastusiowy Pamiętnik – z dumą zaznacza pani Ewa, dodając, że zabrał się także za Harrego Pottera.
Nie tylko książkom nasza dwójka czytelników nie odpuści. Spotkania autorskie – to coś, co oboje uwielbiają. - Książka jest dla dzieci bardzo ważna. Rozwija – uważa pani Ewa, dowozy nie są więc dla niej żadnym problemem.
Może czas, by pasja ewoluowała? Prababcia, babcia i mama Błażeja czytały. Może czas, by ktoś z rodziny zaczął pisać?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ciebie za to pochłonęło Twoje własne prostactwo...
Jak to skąd "tyle" czasu? Ktoś - policzyłeś/aś ile godzin dziennie spędzasz przed TV, kompem czy z telefonem. Wyłącz, odłóż i zobaczysz jak fajnie zrelaksujesz się z książką a jeszcze jak kilkanaście minut dziennie poczytasz swojemu dziecku! Wyrośnie na pewnego siebie, bystrego i mądrego człowieka!
I wlasnie dlatego nie kupuje owej gazety... zamiast czegos logicznego piszą o głupotach które zupelnie nikogo nie interesuja.
Qrdę, ja choćbym chciał to po prostu nie mam tyle czasu! Chwalebne jest przeczytanie tylu książek, jednak ska ta Pani ma tyle czasu?!
Widac ze pochlania. Niekoniecznie ksiazki
ciebie za to pochłonęło Twoje własne prostactwo...
Jak to skąd "tyle" czasu? Ktoś - policzyłeś/aś ile godzin dziennie spędzasz przed TV, kompem czy z telefonem. Wyłącz, odłóż i zobaczysz jak fajnie zrelaksujesz się z książką a jeszcze jak kilkanaście minut dziennie poczytasz swojemu dziecku! Wyrośnie na pewnego siebie, bystrego i mądrego człowieka!
I wlasnie dlatego nie kupuje owej gazety... zamiast czegos logicznego piszą o głupotach które zupelnie nikogo nie interesuja.