Reklama

Droga na cmentarz zniknie

15/07/2014 12:38
Zjazd z Królowej Jadwigi, biegnący wzdłuż torów w kierunku cmentarza, wkrótce ma zniknąć. Powstać tam mają budynki jednorodzinne i usługowe

Drogi, która zaczyna się na końcu ulicy Królowej Jadwigi i biegnie wzdłuż torów w dokumentach nie ma. Gruntowy przejazd szerokości czterech metrów to trakt zwyczajowy. - Kiedyś dyrektor banku, pan Pałuczak, zadbał, by ta droga powstała, bo miał tu w pobliżu działkę – mówi Piotr Bielecki, który pracował w pobliskim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Ze skrótu tego korzystają mieszkańcy Międzybłocia, działkowcy i złotowianie jeżdżący na cmentarz komunalny. Największy ruch jest tam w okresie Wszystkich Świętych. Jest to przejazd alternatywny do zakorkowanej wówczas ulicy Chojnickiej. Wkrótce korki na niej będą jeszcze większe. Droga wzdłuż torów ma zniknąć.

[[reklama]]

Działki na sprzedaż
Powiat złotowski przejął teren należący do niedawna do znajdującego się przy ulicy Jagiełły Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Teraz dzieli go na części.
- Powstaną tam trzy działki budowlane oraz droga dojazdowa do nich – mówi geodeta powiatowy Piotr Lenartowicz. Na ponad 4,5 tys. metrów kwadratowych powstać mogą budynki usługowe i domy jednorodzinne. Procedura jest w toku. - Po podziale działki te zostaną sprzedane. Być może stanie się to pod koniec tego roku – zapowiada P. Lenartowicz.
Właściciele istniejących w tym miejscu od dziesięcioleci ogrodów działkowych wiedzą, że będą musieli opuścić ten teren. - Żeby chociaż jeszcze rok dało się tu gospodarować – mówi rozżalona Irena Bielecka, która za rok skończy osiemdziesiąt lat. Działka to całe życie jej i męża. Oboje liczą, że powiatowi nie uda się sprzedać działek, a oni zachowają swoje grządki. - Tu jest zbyt grząsko na inwestycje. Tu powinny być ogrody, tak jak po drugiej stronie torów – uważa kobieta. Nadzieję dają jej inne niewykonane plany: - Tu wzdłuż torów miały powstać garaże. Już nawet tę drogę nazwali ludzie Garażową, ale nic z tego nie wyszło.

Będą psioczyć
Garażowej w tym miejscu nie będzie na pewno. Po pierwsze dlatego, że gruntówka biegnąca wzdłuż torów wchodzi na działki powiatu na blisko trzy metry. Sama ma cztery metry szerokości. Po sprzedaży tego terenu na ewentualną drogę zostałby metr. Po drugie na wydzielenie tam pasa dla aut nie zgadzają się Polskie Koleje Państwowe. - Występowaliśmy o to kilkakrotnie, przede wszystkim dawny wójt gminy Złotów Kazimierz Trela, i kolej się na to nie zgadza. Tam jest pas ochronny, bo na skarpie biegną tory– twierdzi burmistrz Złotowa Stanisław Wełniak.
Jeśli więc powiat znajdzie kupca na rzeczone działki, a ten zacznie tam budować, to niedoszła Garażowa po prostu zniknie. Będzie to nie tylko utrudnienie, ale i zagrożenie dla mieszkańców. W wywiadzie dla „AL” uwagę na to zwracała architekt miejski Joanna Sapieha-Kopicka. - Miasto wisi na ulicy Chojnickiej i każda awaria, kataklizm na tej drodze odetnie Złotów od kierunku północnego. Zawsze powinna być droga awaryjna i w planie ona jest - ulica Krzywoustego przebija się przez jezioro na drugą stronę. Niestety miasto chyba nie miało siły tego planu zrealizować.
Jeśli zniknie przejazd wzdłuż torów, alternatywy już nie będzie.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości