To jest właściwie droga osiedlowa, w pobliżu której mieszka dużo dzieci, niedaleko jest plac zabaw i chcielibyśmy, aby było tu bezpiecznie. Tymczasem w projekcie nie ma nawet pasów
– mówi pani Joanna, jedna z inicjatorów zbiórki podpisów pod pismem złożonym w Urzędzie Miejskim w Złotowie. Mieszkańcy ulicy Dorsza oraz wsi Dzierzążenko (ich domy stoją po drugiej stronie drogi) zwrócili się do urzędu o zastosowanie jednej z kilku „metod uspokojenia ruchu” na drodze po oddaniu jej do użytku. Proponują oni „esowanie” toru jazdy, wykonanie zwężeń jezdni, budowę wyniesionych przejść dla pieszych czy tarcz skrzyżowań oraz rezygnację z części lub całości oznakowania.
„Jednym z głównych powodów, dla których proponujemy wprowadzić strefy uspokojonego ruchu jest bezpieczeństwo niechronionych użytkowników ruchu, tj. rowerzystów, pieszych, a zwłaszcza dzieci wracających ze szkoły lub placu zabaw położonego przy ulicy Dorsza”
– czytamy w piśmie złożonym 18 lipca w magistracie.
Na odpowiedź z miasta, a także gminy Złotów wciąż czekają, ale na zbyt wiele liczyć nie mogą. Ulica A. Dorsza zaplanowana została jako droga klasy „Z”.
Ma być to droga zbiorcza, pełniąca funkcję małej obwodnicy miasta
Reklama
– mówił nam na początku tego roku burmistrz Złotowa Adam Pulit. Nowa ulica szerokości 7 metrów ma odciążyć mocno zagęszczoną ruchem aut ulicę Słoneczną.
Mieszkam tu od trzech lat i wiem, że po żużlówce samochody jeździły bardzo szybko. Po asfalcie będą jeszcze szybciej jeździły
– pani Joanna nie wierzy w skuteczność ograniczenia prędkości do 50 km/h.
Problem w tym, że miasto nie po to inwestuje około 2,2, mln zł w przebudowę ulic Dorsza i fragmentu Zamkowej, by na starcie utrudniać ruch na nowej drodze.
Ingerencja w tę inwestycję teraz może grozić zwrotem dofinansowania
– radny z tego rejonu Złotowa Roman Głyżewski przypomina o wsparciu finansowym tej inwestycji przez województwo w ramach Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej na lata 2016–2019. Mieszkańcy odpowiadają na to pytaniem:
A jak coś się wydarzy, to wtedy będziemy rozkładać ręce?
Ich zdaniem budowa obwodnicy między domkami jednorodzinnymi to „słaby pomysł”.
Pytanie tylko, dlaczego mieszkańcy nie zgłaszali uwag do planu przebudowy ul. Dorsza na etapie jej planowania.
Rozmawialiśmy z projektantem i on powiedział, że gdzieś w internecie to było, ale my o tym nie wiedzieliśmy. A gdy dowiedzieliśmy się, że jest to droga „Z”, po której będą jeździły ciężkie samochody, to było za późno
– twierdzą mieszkańcy, którzy zwrócili się do UM w Złotowie o zmianę organizacji ruchu.
Bo co z naszymi dziećmi? Miasto zagwarantowało bezpieczeństwo swoim mieszkańcom, bo po ich stronie będzie chodnik, ścieżka rowerowa, pas zieleni, lampy itd. Natomiast ze strony gminy jest gorzej
– podkreślają.
Ulica Antoniego Dorsza leży na granicy miasta i gminy Złotów. Między tymi dwoma światami nie zaplanowano żadnego łącznika w postaci przejścia dla pieszych. Mieszkańcy gminy i ich dzieci korzystające choćby z pobliskiego (miejskiego) placu zabaw czy parku będą przechodzić pomiędzy autami. Gdzie popadnie.
Przejście? Dokąd miałoby ono prowadzić?
– pyta retorycznie radny Głyżewski. Rzeczywiście, po stronie gminy stoi kilka budynków, a za nimi jest ugór. W najbliższym czasie raczej się to nie zmieni.
Nie planujemy tam na razie budowy chodnika, bo jest tam kilka domów, a mamy pilniejsze zadania. Nie wyklucza to jednak jego powstania w przyszłości
Reklama
– mówi wójt gminy Złotów Piotr Lach. Samorządowiec nie jest zaskoczony żądaniami mieszkańców.
Spowolnienie ruchu? To jest wszędzie pierwsze działanie po wybudowaniu drogi. Okazuje się, że wbudowanie drogi wcale nie jest wielkim szczęściem. Wtedy zaczynają się problemy. Proszę spojrzeć na ludzi wychodzących z kościoła pw. Piotra i Pawła
– idą prosto, po trawie, na szagę, stadem. Komu na Dorsza wyznaczyć przejście? Panu X, a Y i tak przejdzie, gdzie mu się podoba.
Inwestycję na ulicy Dorsza i Zamkowej realizuje firma Skanska. Wartość zadania to 2,2 mln zł, choć pierwotnie miasto planowało na nie dwa razy więcej. Tak korzystną cenę udało się uzyskać w przetargu rozstrzygniętym 24 lutego tego roku. Wówczas nikt nie sugerował, że budowa „małej obwodnicy Złotowa” może się komuś nie spodobać.
Ulica jest super, jesteśmy bardzo zadowoleni z tej inwestycji. Chodzi tylko o bezpieczeństwo
– podkreślają mieszkańcy, a Roman Głyżewski dodaje:
Bezpieczeństwa na 100% nie będzie nigdy. To, że ludzie boją się o swoje dzieci jest zrozumiałe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to nie jest żadna Obwodnica tylko kawałek drogi."maker" napisał jak powinna przebiegać Obwodnica.
nie ma drogi źle, budują źle. Ludzie dajcie im dokończyć budowę. Poczekajcie zobaczycie jaki będzie ruch. Przede wszystkim edukujcie się sami i dzieci jak się poruszać po drogach. Poza tym ci, którzy podnoszą temat drogi od strony gminy, niech sprawdzą, że wszystkie działki przylegające do pasa drogowego są własnością osób fizycznych nie gminy więc jeszcze długo będą czekać na chodnik po tej stronie. Szczególnie jak ktoś już zauważył gmina ma inne ważniejsze pewnie miejsca na takie inwestycje.
zamiast sie cieszyc ze beda miec asfalt to jeszcze narzekaja malo kto korzysta z tej drogi chyba sze ci co tam mieszkaja!
zamiast sie cieszyc ze beda miec asfalt to jeszcze narzekaja malo kto korzysta z tej drogi chyba sze ci co tam mieszkaja!
"mała obwodnica" to tylko umowna nazwa. To jest po prostu próba skomunikowania tej czesci miasta z centrum. Prawdziwa obwodnica już teraz powinna być zaplanowana i moim zdaniem powinna zaczynać sie już przed wiaduktem kolejwym od strony Zakrzewa prowadzić obok wysypiska śmieci, sortowni śmieci, przez tereny za rolniczakiem i skręcać w stronę drogi na Jastrowie. Przejmując cały tranzyt także duzych samochodów które nie mieszczą sie na drodze do Zakrzewa i skrecają na Stawnicę. Od Drogi na Jastrowie powinna być zaplanowana dalsza czesć omijająca Blekwit i Klukowo i łączyć sie z trasą 188.
Na żużlu było ograniczenie do 30 a sami mieszkańcy jeździli dużo szybciej. Tych Tirów w tym układzie to na pewno więcej nie będzie niż do tej pory bo niby gdzie mieli by jeździć. Zgłaszałem tylko do Urzędu Miejskiego w Złotowie fakt samej budowy drogi który nie istnieje i tu mieszkańcy muszą naciskać bo nas zima zastanie i co wtedy, jak będziemy dojeżdżać do swoich domów ?
Na podstawie doświadczeń całego świata od dawien dawna wiadomo że ludziom źle żyje się kiedy pod ich oknami pędzą ciężkie samochody. Nie ma tu wielkiej filozofii. Tendencje w całym cywilizowanym świecie są takie, że ruch w terenach zabudowanych się uspokaja. Trzeba być naprawdę bezmyślnym żeby puścić ciężki ruch samochodowy przez OSIEDLE domków jednorodzinnych. Ciekawe, czy radny Głyżewski byłby tak samo beztroski ("Bezpieczeństwa na 100% nie będzie nigdy") gdyby przyszło do puszczenia ciężarówek pod jego własnym podwórkiem. A podejście do konsultacji społecznych które zaprezentowały władze Złotowa to jakaś kpina. Proszę sobie poczytać choćby "Kanon lokalnych konsultacji społecznych" przyjęty przez Związek Miast Polskich!
Dobrze,że będzie obwodnica.Super.Ale żadna obwodnica nie ma garbów a ma Ekrany dzwiękochłonne ,aby żaden zwierzak nie wpadł nagle na jezdnię.Jak budowac to z głową i jak jest w całej Polsce i poza naszymi granicami.
Do mieszkańców dorsza ulicy skoro ta ulica bedzie obwodnica częścią miasta to po co chcecie garby montować ? I ograniczenie do 50 na obwodnicy kto to widział ? Aha w zlotowie jest wszystko możliwe Kto widział budować obwodnice przy zaraz domkach to cos śmierdzi
czy sie spi czy sie lezy kasa ci sie nalezy jak jest jeden pracownik od łopaty a dziesieciu kierownikow to koniec prac 2018 grudzien 31!
A ta obwodnica nie będzie szła aż do ulicy Chojnickiej??
nie było asfaltu źle, będzie asfalt źle, Jedno to prawda, prace ślimaczą się i to strasznie.
Ja to bym rozgonił to towarzystwo. Dlaczego tak długo trwa ten burdel? Do własnej posesji nie można dojechać od miesiąca. Robotników jak na lekarstwo. Jak na złość żaden urzędas większej rangi tu nie mieszka więc wszystko toczy się ślimaczym tempem.
Powie mi ktoś o co chodzi w tej nazwie mała obwodnica ?? Czego ma być to obwodnica ?? Czy burmistrz i inne osoby wiedza co to znaczy słowo obwodnica ? Jadąc od nowy dwór wjeżdżam w Antoniego dorsza i ?? I gdzie wyjeżdżam ? Omijam miasto ? Żeby to dorsza szło dostać sie do Chojnickiej i lecieć na Człuchów to by sie ograniczyło ruch w mieście Qrna jaka obwodnica ten kto ta nazwę wymyślił dobrze sie czuł ??
Znowu cos Zlotowiakom przeszkadza rozpędzone tiry chcieliby pasy progi zwalniające ehhh chcą stawiać zakład produkcyjny robiący asfalt tez nie bo 50 ciężarówek bedzie jeździć a drogi kiepskie to zakazać ruchu ciężarówek w Zlotowie całkowitego Możliwe do zrobienia jakby szło Złotów ominąć bokiem obwodnica ale jej nie bedzie bo nie leżymy przy drodze krajowej A dwa ciężarówki i tak by wjeżdżały do miasta bo zakaz niedotyczy tych tirów które maja załadunek rozładunek w mieście Pora złotówkarze Zlotowiacy zdecydować sie postęp firmy zakłady w mieście lepsze place oferty pracy firmy płaca podatki tutaj czy to bedzie tylko miasto jezior jeleni emerytów rond bez infrastruktury przemysłu zakładów itd
Zawsze znajdą się marudy
Po żużlu jeździli jak wariaty a teraz będzie gorzej. Niech już kończą tą "obwodnicę" bo nawet nie mogę pod dom podjechać od pół roku.
Nowa droga = lepsza komunikacja.Super sprawa,należy przyklasnąć. Ps.Mi nie przeszkadzają ludzie wychodzący z Kościoła,chętnie ich przepuszczam i nie nazywałbym ich stadem.
to nie jest żadna Obwodnica tylko kawałek drogi."maker" napisał jak powinna przebiegać Obwodnica.
nie ma drogi źle, budują źle. Ludzie dajcie im dokończyć budowę. Poczekajcie zobaczycie jaki będzie ruch. Przede wszystkim edukujcie się sami i dzieci jak się poruszać po drogach. Poza tym ci, którzy podnoszą temat drogi od strony gminy, niech sprawdzą, że wszystkie działki przylegające do pasa drogowego są własnością osób fizycznych nie gminy więc jeszcze długo będą czekać na chodnik po tej stronie. Szczególnie jak ktoś już zauważył gmina ma inne ważniejsze pewnie miejsca na takie inwestycje.
zamiast sie cieszyc ze beda miec asfalt to jeszcze narzekaja malo kto korzysta z tej drogi chyba sze ci co tam mieszkaja!