Tylko jeden polski wąż tak potrafi. Zapewne umiejętność wchodzenia na drzewo od zawsze zwracała uwagę na tego gada.
W dodatku jego niejadowitość, sympatyczny wygląd i łatwość oswajania sprawiały, że jest przez ludzi szanowany. Nazwę swą (wąż Eskulapa) zawdzięcza mitologicznym przekazom, mówiącym o greckim bogu Asklepiosie, opiekunie sztuki lekarskiej, wyobrażanym jako starzec z laską, wokół której opleciony jest wąż. Asklepios, syn Apollina i nimfy Koronis, wykształcony został przez Chirona na biegłego w sztuce medycznej. Doszedł w niej do takiej wprawy, że potrafił nawet wskrzeszać zmarłych, co było zresztą przyczyną zazdrości ze strony Zeusa i powodem uśmiercenia uzdrowiciela.

Jak chce mitologia, został on umieszczony na nieboskłonie jako konstelacja Wężownika.
Świątynie Asklepiosa istniały w Pergamonie, Epidaurosie i na wyspie Kos, gdzie urodził się zresztą Hipokrates, najsłynniejszy lekarz starożytności, który obok świątyni założył szkołę medyczną. Grecki kult Asklepiosa został przemianowany w starożytnym Rzymie na kult Eskulapa, któremu podczas zarazy w 291 r. p.n.e. zbudowano nawet świątynię.

Ps. Oczywiście zdolność wpełzania na drzewo mają też zaskrońce, gniewosze czy nawet żmije, ale tylko Eskulapa robi to z takim wdziękiem i tak często. I tylko on jest w ikonografii pokazywany jako "wspinacz".
Fot. Edward Marszałek
Info: Regionalna Dyrekcja Lasów w Krośnie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cóż za mądrość. Tylko jeden. Oh.
W Polsce występuje jedynie w Bieszczadach (tam zrobiono te zdjęcia), nie groźny dla człowieka w przeciwieństwie do np anakondy (ta występuje jedynie w Ameryce Płd), złotowscy dziennikarze chcą zrobić panikę wśród lokalnej ludności by mieć wyłączność na zbieranie grzybów.
A ja byłam na grzybach i chodziłam z wilkiem bo siedziałam na kamieniu. Wiem teraz jak wilk potrafi być blisko człowieka a węże cóż też nieraz też się przydają i nie gryzą.
wilka miałaś w okolicy miednicy, a węża w kieszeni, chyba że chodzi tobie o pytona ale to inna melodia
Dusiciel ?
Cóż za mądrość. Tylko jeden. Oh.
W Polsce występuje jedynie w Bieszczadach (tam zrobiono te zdjęcia), nie groźny dla człowieka w przeciwieństwie do np anakondy (ta występuje jedynie w Ameryce Płd), złotowscy dziennikarze chcą zrobić panikę wśród lokalnej ludności by mieć wyłączność na zbieranie grzybów.
A ja byłam na grzybach i chodziłam z wilkiem bo siedziałam na kamieniu. Wiem teraz jak wilk potrafi być blisko człowieka a węże cóż też nieraz też się przydają i nie gryzą.