Reklama

Dużo pytań o śmieci

18/02/2019 07:00

Radny Koronkiewicz w odpowiedzi na niedawną podwyżkę opłat za wywóz odpadów i zmniejszenie ich częstotliwości w mieście zaproponował wyjście ze Związku Gminy Krajny. Radni zażądali wyjaśnień od dyrektora Biura ZGK. Krzysztof Żelichowski ocenił, że decyzje dotyczące śmieci celowo utrzymano w tajemnicy przed wyborami

Dyskusja, jaka miała miejsce podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa, chwilami była ostra, zwłaszcza między radnym Krzysztofem Koronkiewiczem a dyrektorem Andrzejem Rutą i burmistrzem Adamem Pulitem. Najwięcej pytań zgłosiła jednak radna Agnieszka Jęsiek–Barabasz. Mówiła głównie w odniesieniu do sytuacji na swoim osiedlu przy Kujańskiej. Podkreśliła, że zmniejszenie częstotliwości wywozów przypadło w bardzo złym momencie, gdy przy okazji świąteczno–noworocznego okresu produkcja śmieci była zwiększona. Zarzuciła niemal kompletny brak informacji do mieszkańców, spośród których tylko nieliczni otrzymali kartki, na których nie wskazano źródła pochodzenia.

– Otrzymałam mnóstwo telefonów ze strony mieszkańców – mówiła o tym, jaka zapanowała dezinformacja. Przyznała, że od dyrektora Biura ZGK dowiedziała się, że jest informacja na stronie internetowej i na stronie Urzędu Miejskiego, ale… – nie ma obowiązku korzystania z internetu – przekonywała, że informacja powinna dotrzeć do domów mieszkańców zdecydowanie wcześniej. Pytała o przyczyny zamieszania oraz o to, kto i dlaczego zdecydował o zmianie. Powołała się na informacje z Polskiego Klubu Ekologicznego, że większa ilość śmieci trafiła do okolicznych lasów. Wyraziła obawy o to, jak sytuacja będzie wyglądać w letnim okresie.

Reklama

– Smród, robaki, gryzonie – zapowiadała, że z tym trzeba będzie się mierzyć w konsekwencji niedawnej zmiany. Odniosła się do składu zgromadzenia Związku Gmin Krajny i pytała o parytet – dlaczego Złotów ma tylko sześcioro przedstawicieli, skoro mała gmina Tarnówka ma ich troje? Podkreśliła, że paradoksem jest, iż częstotliwość wywozu zmniejszono w świetle niedawnego wzrostu stawek za wywóz odpadów.

Gdy śmieci będą chodzić

Andrzej Ruta przyznał, że zbieg okoliczności sprawił, iż w jednym czasie na zmiany, które zaszły w gospodarce śmieciowej, wpływ miało wiele czynników. Podkreślił, że zmiany harmonogramów mają miejsce co pół roku, choć w tym przypadku rzeczywiście były później dostarczone.

Reklama

– Ponieważ zgromadzenie dopiero przy drugim podejściu, 27 grudnia, podjęło decyzję o zwyżce kwot – dodał też, że dopiero dzień później podpisano umowę z Miejskim Zakładem Usług Komunalnych i można było przygotować rozpiskę harmonogramów.

– Winy Biura tam nie było – stwierdził, przypominając, że z zapewnień od operatora (MZUK) wynikało, iż harmonogramy będą dostarczone do właścicieli nieruchomości jednorodzinnych do końca roku.

– Przepraszałem już w imieniu własnym, pracowników Związku, członków zgromadzenia i operatora. Nic innego mi teraz nie pozostaje – dodał. Sytuację skomentował także radny Maciej Zając.

Reklama

– To jest radykalna zmiana – ocenił, że zmniejszenie częstotliwości wywozów wiąże się z koniecznością przeorganizowania w domach rodzinnej gospodarki śmieciowej. To, że należna informacja nie dotarła do mieszkańców, radny określił niedopuszczalnym. Łukasz Piosik dodał, że z informacji, jakie ma od mieszkańców wynika, że do niektórych harmonogramy nie dotarły do chwili obecnej.

– Kiedy nie dzwonię do MZUK–u odpowiedź jest taka, że wszystkie harmonogramy do właścicieli nieruchomości dotarły – odparł Andrzej Ruta.

Reklama

Milczenie przed wyborami

Na uwagi ze strony radnych, że o zmianach było przecież wiadomo wcześniej, dyrektor Ruta odparł, że Biuro ZGK nie może podejmować działań w odniesieniu do tego, co być może się wydarzy, komórka może pracować jedynie w odniesieniu do faktów. Bo to, że o zmianach było wiadomo znacznie wcześniej, jest już dzisiaj jasne. Dyrektor Ruta zaznaczył, że prace nad Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia rozpoczęły się w listopadzie 2017 roku. Już wtedy przedstawiciele gmin dowiedzieli się po raz pierwszy, że będzie przygotowywany przetarg na cztery lata. Natomiast w czerwcu 2018 roku zatwierdzono to uchwałą intencyjną przez członków zgromadzenia.

– Pierwsze podejście do podwyżki opłat odbyło się 15 listopada 2018 roku. Wtedy nie została podjęta ta uchwała, w związku z czym nie mogły iść wcześniej harmonogramy – wyjaśnił dyrektor. Radny Krzysztof Żelichowski skomentował fakt, że warunki przetargu na nowy okres świadczenia usług były znane już we wrześniu 2018 roku.

Reklama

– Pewnie było to nawet wcześniej, ale jak wszyscy wiemy w październiku były wybory samorządowe i to nie była popularna decyzja, żeby mówić o podwyżkach.

Andrzej Ruta podkreślił, że znaczenie dla decyzji o ograniczeniu częstotliwości wywozów miały testy, jakie związek przeprowadzał w ubiegłym roku. Zgromadzenie i zarząd Związku zdecydowały, że testy odbyły się od czerwca do września.

– Wyniki tych badań są takie, że wystawionych pojemników było 35% i rzadko w tych samych nieruchomościach – mówił o wynikach.
Radni bardzo krytycznie ocenili fakt, że Związek Gmin Krajny przeprowadzał te badania w tych właśnie miesiącach.

Reklama

– Czy testy zawsze są przeprowadzane w okresie letnim, kiedy 30% ludzi ma zaplanowane urlopy? Dlaczego te testy nie były robione od października do grudnia? – pytała A. Jęsiek–Barabasz. Poparli ją radni Koronkiewicz i Piosik, ten drugi zauważył, że testy przeprowadzono jedynie na czterech ulicach.

Parytety i totalny chaos

A. Ruta podkreślił, że zmiany, jakie zaszły, są jednocześnie formą zachęty do tego, aby mieszkańcy przeszli na segregację śmieci i to rzekomo już się dzieje.

– Notujemy bardzo duży odsetek mieszkańców, którzy zmieniają deklaracje i przechodzą na selektywną zbiórkę – te słowa dyrektora biura potwierdzał później burmistrz. Zdaniem A. Ruty odbiór odpadów pięć razy w miesiącu (selektywne plus niesegregowane) powinien być właściwą liczbę, choć zaznaczył, że nie musi to być ostateczne rozwiązanie.

Reklama

– Jeżeli będzie taka potrzeba wrócimy z tym tematem – zapowiedział taką gotowość. Podkreślił jednak, że zmiany, jakie zaszły od stycznia, wydają się optymalne. W kwestii śmieci w lasach dyrektor odparł, że są niestety wyrzucane od pięciu lat i nie ma w tym winy Związku.
W kilku zdaniach odniósł się też do kwestii parytetów w zgromadzeniu. Przypomniał, że od początku istnienia Związku każda gmina miała po dwóch przedstawicieli, natomiast w momencie, gdy była budowana Regionalna Instalacja Przerobu Odpadów Komunalnych cztery gminy: Tarnówka, Złotów, miasto Złotów i Krajenka zdecydowały się nieodpłatnie przekazać do Związku udział w gruncie. To kryterium zdecydowało, że Złotów dodatkowo dostał czterech członków do zgromadzenia, Tarnówka jednego, a gmina Złotów dwóch, co wynikało z procentowego udziału w gruncie.

Andrzej Ruta i burmistrz Złotowa porównywali, że wzrost kosztów nie odbiega od tego, co nastąpiło w innych samorządach (z wielu nie ma jeszcze tych danych), a w odniesieniu do niektórych podwyżki zastosowane przez Krajnę (przypomnijmy, że średnio to 37%) są niższe: Chojnice – 14 i 23 zł; związek Obra – 19,50 i 28 zł; Odolanów – 16 i 21 zł; Dębica Kaszubska – 15 i 28 zł; Kartuzy – 20 i 38 zł – takie dane przywoływał burmistrz. A. Ruta podkreślił, jaki wkład w zamieszanie związane z gospodarką odpadami miał też rząd:

Reklama

– Proszę zauważyć, że 29 grudnia 2018 roku rząd nie wprowadził rozporządzenia, które miało wejść w życie od 1. stycznia tego roku, przesunął o rok. To jest totalny chaos – skomentował.

(Nie) grozi Neapol

O tym, że wiele telefonów odebrał od mieszkańców w związku ze zmniejszoną częstotliwością wywozów, mówił także K. Koronkiewicz. W swojej długiej wypowiedzi skupił się nie tylko na niedawnym zamieszaniu z odpadami, ale też krytycznie mówił o samym Związku. Gdy padły słowa o pijących kawę w biurze pracownikach, o Andrzeju Rucie, który z kierownika stał się dyrektorem, adwersarz tych wypowiedzi stwierdził, że to przesada, a radny najzwyczajniej obraża pracowników biura ZGK.

Reklama

Propozycję zmiany kubłów na większe Koronkiewicz ironicznie skomentował sugestią, żeby pod domami mieszkańców postawić kontenery na gruzy, to śmieci będzie można wywozić raz na kwartał, a nawet na pół roku. Swoje słowa skierował również do burmistrza, przewodniczącego Związku, pytając, co zrobił, aby mieszkańcy nie płacili tyle za wywóz odpadów. Zdaniem radnego, zadaniem samorządowców powinno być bowiem dbanie o interes mieszkańców. Przetarg ogłoszony przez Krajnę nazwał amatorskim, na co burmistrz odpowiedział, że to zamówienie publiczne było przeprowadzone na europejskim poziomie. Puentą wypowiedzi radnego była daleko idąca propozycja…

– Trzeba pomyśleć o wyjściu ze Związku Gmin Krajny – słowa te argumentował tym, że w tych strukturach nie dba się o mieszkańców, czego ostatnie zamieszanie ma być dowodem, a w związku tym nie jest on potrzebny mieszkańcom Złotowa. Burmistrz odniósł się do tej propozycji…

Reklama

– To jest zawsze decyzja do podjęcia – stwierdził, że zawsze można powołać gminny zakład komunalny, a jest to zależne od woli radnych. Zaznaczył jednak, że takie „indywidualne” prowadzenie działalności w tym zakresie byłoby trudnym zadaniem, choć przyznał, że praktyka pokazuje, że takie sytuacje mają miejsce. Adam Pulit zaznaczył jednak, że dominuje tendencja, aby jednoczyć samorządy i na tym budować ich silniejszą pozycję na rynku. Dodał, że wbrew wielu krytycznym ocenom tego, co działo się w ostatnich tygodniach w gospodarce śmieciowej ZGK, jest spokojny, bo miastu nie grozi drugi Neapol.

– Grozi, grozi – ripostował K. Koronkiewicz.

W odniesieniu do stwierdzeń dyrektora Ruty i burmistrza Pulita, że zmiany harmonogramu nie są procesem nieodwracalnym, radny Roman Głyżewski zaapelował, ażeby wrócić do wcześniejszej częstotliwości wywozów.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-02-18 09:37:54

    Czytając ten artykuł włos na głowie się jeży. Jak można zgodzić się na tak wysoką podwyżkę i zmniejszenie wywozu? Tłumaczenia Pana Ruty i Pana Pulita są na poziomie tak wysokim jak ich zarządzanie miastem. Szkoda że tonie wyszło przed wyborami bo to zmieniło by napewno wynik wyborów. Nieudolność dbania o mieszkańców jest bardzo widoczna bo oni dbają tylko o swoje stołki a o ludziach pamiętają tylko przed wyborami. Powinno zrobić się referendum i odwołać takiego burmistrza. Brawo radni że potraficie otwarcie mówić o braku kompetencji tych panów. Najbardziej rozbawiło mnie że zrobiono to na europejskim poziomie większej głupoty dawno nie słyszałem, podwyżka 40 proc i zmniejszenie o połowę wywozy to standard i poziom Europy, to pokazuje jaki poziom reprezentuje burmistrz. WSTYD

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość nat - niezalogowany 2019-02-18 10:01:45

    Prosze nie patrzec na inne gminy w ktorych jest drozej, ale na to w ktorych jest taniej. Bo jesli wladze beda na to patrzec to niedlugo tych pierwszych zabraknie!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-02-18 11:42:47

    Ale Agnieszka ślicznie wygląda .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama