Przygotowanie lodowiska zaczyna się w drugiej dekadzie listopada. Tafla jest użytkowana przez około trzy miesiące, po czym proces rozmrażania i demontowania konstrukcji kończy się, w zależności od pogody, nawet na początku kwietnia.
Nie przeskoczymy tego. Musi to tak funkcjonować
– kierownik pływalni Laguna Tadeusz Drobczyński zapewnia, że nie ma możliwości szybszego przygotowania lodowiska i jego rozmrożenia.
Owszem, przy likwidacji lodowiska moglibyśmy stosować nagrzewnicę, ale to znacząco podniosłoby koszty. Nie w tym rzecz
Reklama
– ocenia. Do przygotowania lodowiska zużywane jest około 60 tys. litrów wody, które po stopieniu w całości wnikają w grunt pod lodowiskiem.
Balon, pod którym jest lodowisko, przez większą część roku służy tenisistom. Za sprawą prac związanych z (de)montowaniem tafli z bandami obiekt jest wyłączony z użytku przez około dwa miesiące w roku.
Lodowisko ewidentnie koliduje z funkcjonowaniem tenisowego kortu. Jest wtedy przygotowywane, gdy tenisiści są najbardziej zainteresowani wejściem na ten obiekt z powodu zimna
Reklama
– potwierdza Tadeusz Drobczyński. Nie ma jednak opcji rezygnacji z lodowiska, bo przynosi ono Złotowskiemu Centrum Aktywności Społecznej zbyt dużo pieniędzy. Bez porównania więcej niż byliby w stanie zapłacić przez ten czas miłośnicy gry w tenisa, nawet gdyby pod balonem grali przez całą zimę, dwadzieścia cztery godziny na dobę.
Lodowisko funkcjonuje przez trzy miesiące w roku. Cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W tym sezonie odnotowaliśmy dwadzieścia tysięcy wejść, więc średnio każdy mieszkaniec Złotowa był tutaj ponad jeden raz
Reklama
– podkreśla kierownik Laguny. Tylko w styczniu dochody za same wejściówki wyniosły 20 tys. zł. Kolejne 15 tys. zł udało się zarobić z wynajmu łyżew.
I to tylko w jednym miesiącu. Wpływy z trzech miesięcy funkcjonowania lodowiska wynoszą około 120 tys. zł. Z kolei koszty obsługi w sezonie to około 70–80 tys. zł
– porównuje Tadeusz Drobczyński.
Przyznaje jednak, że tej wysokości balon idealnie nadaje się do gry w tenisa, a na potrzeby lodowiska lepsza byłaby niższa konstrukcja. Problemem jest bowiem odśnieżanie czaszy namiotu. Gdyby pod balonem przez cały czas był kort, na dogrzewanym w środku obiekcie nie powstawałaby lodowa skorupa. Tak dzieje się w przypadku funkcjonowania lodowiska.
Mamy duży problem z odśnieżaniem kopuły. W środku jest chłodno, na zewnątrz mróz. Każde opady śniegu i deszczu robią swoje. Sami tam nie wchodzimy, musi to robić alpinista. W początkowych latach próbowaliśmy, ale to było zbyt niebezpieczne. Był tymczasem rok, że z dachu praktycznie się nie schodziło
– mówi T. Drobczyński.
Marzeniem byłoby postawienie drugiego balonu, mniejszego, typowo na lodowisko, z instalacją na stałe w betonie. Poza zimowym sezonem można byłoby tam robić rolkowisko, boisko do badmintona, a nawet kolejne do tenisa
Reklama
– proponuje kierownik, choć wie, że przy obecnych wydatkach (chociażby czekające na realizację naprawy na basenie za kilkaset tysięcy złotych) to nierealna inwestycja.
Balon kosztował blisko milion złotych
– przypomina koszty jego postawienia w 2009 roku.
Balon kosztował sporo i prawda jest taka, że gdyby nie wpływy z lodowiska roczny bilans dochodów byłby mniej korzystny. Dlatego, że latem konstrukcja nie cieszy się zainteresowaniem tenisistów. Z prostej przyczyny – jest za gorąco. Tenisiści wolą grać na powietrzu, w pierwszej kolejności wzięcie mają korty przy złotowskiej Sparcie.
Latem nikt tutaj nie chce przyjść
– mówi kierownik Laguny, wskazując oczywiście na wyjątki w okresach deszczów. Przy bezdeszczowej pogodzie nie pomagają tańsze niż kiedyś stawki. W początkowym okresie normalna wejściówka kosztowała 25 zł za godzinę, obecnie 15 zł. Ulgowe były po 15 zł, obecnie wejście kosztuje 10 zł.
Myśleliśmy, że będzie większa chęć wykorzystania obiektu przez tenisistów
– nie kryje Tadeusz Drobczyński, dodając, że roczne wpływy z wynajmu balonu dla tenisistów to zaledwie 2–3 tys. zł.
Zbyt dużym zainteresowaniem nie cieszą się też korty obok z tartanową nawierzchnią. Głównie dlatego, że po latach użytkowania pogorszył się ich stan.
Problem mogła tutaj stanowić kwestia zagęszczenia podłoża
– kierownik upatruje tego, że tak widoczne są przeszkadzające w grze nierówności nawierzchni.
Nie jest oczywiście tak, że nikt tutaj nie przychodzi grać, korzystają z obiektu choćby szkółki, ale to zainteresowanie powinno być większe. Poprawienie nawierzchni? Raczej nie wchodzi w grę. Jeśli już, trzeba byłoby położyć nową
Reklama
– uważa.
Większym problemem są zanieczyszczenia. Nie tylko kortu, ale całego terenu, który stanowi dojście pod balon. Liście można jeszcze zgrabić, gorzej z resztą.
Mchy, grzybnia, rozwijające się tutaj glony, a do tego ptasie odchody, które dają tym glonom pożywkę. Jest tutaj też dość wilgotno, zwłaszcza po opadach. Ten kort naprawdę jest trudno utrzymać. W tamtym roku myliśmy go myjką ciśnieniową przez półtora tygodnia
– podkreśla.
Tadeusz Drobczyński proponuje wycinkę drzew, przynajmniej części, bo tylko tak, jego zdaniem, da się rozwiązać problem.
Temat jest drążony. W styczniu złożyliśmy wniosek na wycinkę, czekamy na odpowiedź
– mówi kierownik Laguny, już dzisiaj przygotowany na ataki ze strony ekologów.
Nawet bez drzew, a z zielenią, krzewami też można byłoby ten teren estetycznie zagospodarować. Bez przesady, przecież tędy nie można spokojnie przejść. Trzeba uważać, żeby nie poślizgnąć się na tych ptasich odchodach, z góry też w każdej chwili można oberwać
– mówiąc te słowa pokazuje białą od odchodów okolicę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz ptasie kupy przeszkadzają. W Złotowie jest wiele miejsc gdzie ptaki robią swoje. Bezmyślne władze nawet ławki pod tymi drzewami instalują.
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................
Milion zl za balon z kortem? Kto na tyle wycenil ta inwestycje? To kpina jest. Za milion zl mozna zbudować hale betonowa na 2 korty akrylowe.
W tym Złotowie tylko kruki i wrony, jak nie ujadaja to sra.....:-D :-D
Kogo obchodzi jakiś tam tenis?!
Lobby elitarnego tenisistów jest silne! Przewodniczący RM gra w tenisa, właściciel Aktualności gra w tenisa. Pod balonem ich przychody tylko 2-3 tysiące zł. Jak pogodzić fanaberie elity z rachunkiem ekonomicznym?Akurat ci panowie nie byli widziani jeszcze na łyżwach i nie mają pojęcia o radości wielu tysięcy uczestników?
Co stoi na przeszkodzie zamontowanie balonu na części kortów przy stadionie na Al Mickiewicza?
Ręce opadają. Drugi balon na lodowisko ? Czy ten Pan jest poważnym gościem ? A w tenisa gdzie mają ludzie grać w zimę ? Na hali cena jest z kosmosu przy ogolniaku a jedyny balon jaki mamy w Zlotowie w zimę jest lodowisko. Musi być balon do tenisa jak w każdym mieście gdzie jest towarzystwo tenisowe! Ludzie są w stanie zapłacić do 70zł za godzinę byle by było ogrzewane i w zimę było gdzie grać a nie jeździć do Piły bądź dalej.
Wszystkim przeszkadzają odchody oraz ogromne skupiska krukowatych, gdyż ich kolonie strasznie się rozrozły. Nieudolstwo Urzędu Miasta i Burmistrza w tej sprawie jest porażające. RAZ dosłownie RAZ zrzucili gniazda i myśleli, że problem rozwiązany, a tutaj jak było tak jest: wszystko osrane i od rana do wieczora ciągłe krakanie.
Teraz ptasie kupy przeszkadzają. W Złotowie jest wiele miejsc gdzie ptaki robią swoje. Bezmyślne władze nawet ławki pod tymi drzewami instalują.
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................
Jak nie maja co zima robic to niech zmienia dyscypline moze golf to jest cos dla szlachty .................