Gminny zakład komunalny nie będzie już dostawać od samorządu pieniędzy. Będzie musiał je wypracować
Na najbliższej sesji radni mają uchwalić przekształcenie Zakładu Gospodarki Komunalnej. Obecnie ZGK jest jednostką budżetową gminy, od kwietnia tego roku ma funkcjonować jako spółka. Teraz gmina przekazuje zakładowi pieniądze na całoroczne funkcjonowanie (finanse zakładu prowadzi gminna księgowość), po zmianie ZGK stanie się podmiotem prawa handlowego (z osobną księgowością), który będzie musiał zarobić na swoje utrzymanie. ZGK, przynajmniej na początku działalności jako spółka, będzie miał 100-procentowy udział gminy. W przyszłości może się to oczywiście zmienić, inne podmioty, także prywatne, będą mogły nabywać udziały, co być może pozwoli w wieloletniej perspektywie dokapitalizować spółkę.
Wiele przemawia ZA
Jak wyjaśnia wójt, w obecnej chwili zmiana ma być wprowadzona przede wszystkim w celu efektywniejszego wykonywania zadań gminy – Forma spółki jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem z kilku względów – przekonuje Przemysław Kurdzieko, wyliczając kolejno zalety takiej zmiany. Po pierwsze przekształcenie będzie równoczesne z uzyskaniem osobowości prawnej, a to da spółce możliwość zabiegania o środki unijne, co w perspektywie całego samorządu ma dać większe możliwości zdobywania zewnętrznych pieniędzy. Po drugie odpisy amortyzacyjne będzie można przeznaczać na inwestycje. – Więc pewne środki z powrotem będzie można przeznaczać na rozwój – argumentuje wójt. Po trzecie podkreśla, że spółka nie będzie miała ograniczonego pola działania w kwestii uczestnictwa w przetargach. – Może świadczyć usługi na zewnątrz, poza gminą, w zasadzie w całym kraju – mówi Kurdzieko, dodając, że spółka będzie musiała sama odnaleźć się na konkurencyjnym rynku. – To tylko podstawowe argumenty przemawiające za przekształceniem. Jest ich więcej – zapewnia.
Muszą być rentowni
Spółka będzie musiała być elastyczna, konkurencyjna, a w ostatecznym bilansie przede wszystkim rentowna. Nie będzie już tak, że gmina przekaże zakładowi pieniądze na roczną działalność. Zakład sam będzie musiał wypracować środki. Nie zmienia to faktu, że ZGK będzie traktowany przez gminę ze szczególną uwagą i pewien pakiet zadań, na których będzie mógł zarobić, będzie mieć gwarantowany. – Wodociągi, kanalizacja czy wywóz śmieci, gdzie zakład jest podwykonawcą złotowskiego MZUK-u – wójt wylicza, na czym spółka będzie mogła zarobić w pierwszej kolejności, mając tym samym od gminy wsparcie na początku działalności. – Inwestycje, np. związane z wodociągami czy kanalizacją, też będziemy chcieli wykonywać przez spółkę – zapowiada wójt. – Sama wysokość opłat gminnych będzie dalej ustanawiana przez radę. Spółki działające w innych gminach sprawdzają się, więc i naszej powinno się udać – porównuje Kurdzieko, dodając, że cyklicznie zakład będzie rozliczany przez władze samorządu ze skuteczności funkcjonowania. Szefem pozostanie Bartosz Sadowski, z tą różnicą, że dotychczas był dyrektorem zakładu, teraz będzie prezesem spółki. – Dla mieszkańców zmiana nie będzie odczuwalna – podkreśla wójt.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze