Piotr Jończyk ma kierować szkołą w Złotowie. Ludzie mu gratulują, a on twierdzi, że o niczym nie wie
Konkurs na stanowisko dyrektora Wielkopolskiego Samorządowego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie odbył się ponad dwa miesiące temu. Przystąpiły do niego dwie osoby: Marzena Grochowska (pełni obowiązki dyrektora po odejściu Małgorzaty Chołodowskiej) oraz Piotr Jończyk (nauczyciel z Krajenki, radny Rady Powiatu Złotowskiego). Oboje nie złożyli informacji o oświadczeniu o braku współpracy z komunistycznymi służbami. Konkurs miał być powtórzony, ale nie będzie. - Jest propozycja dla P. Jończyka, by objął stanowisko dyrektora w Centrum, ale nie wiem, czy ją przyjmie – mówi starosta powiatu. Ryszard Goławski jest dobrze poinformowany, bo WCKZiU działa w budynku, który powiat przekazał marszałkowi na potrzeby Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych.
Coś tam ludzie słyszą
Idąc tym tropem, wiedzę na temat powierzenia funkcji dyrektora w WSCKZiU mieć powinni także radni powiatu. I chyba mają, ponieważ podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Złotowskiego (27 maja) mieli gratulować Piotrowi Jończykowi. - Tak słyszeli, że taka informacja wpłynęła do Centrum. Ja jednak oficjalnego stanowiska marszałka w tej sprawie nie znam – twierdzi radny. Po chwili jednak przyznaje, że może „jakieś” rozmowy są prowadzone. - W konkursie na dyrektora WSCKZiU startowały dwie osoby i pewnie organ prowadzący rozważa nasze kandydatury – radny mówi o M. Grochowskiej. Pismo z propozycją powierzenia funkcji dyrektora P. Jończykowi wpłynęło już do Centrum. W tym tygodniu rada pedagogiczna szkoły ma wyrazić opinię na ten temat. Nie będzie ona jednak dla marszałka województwa wiążąca. - Organ prowadzący postępuje zgodnie z procedurami i w odpowiednim momencie poinformuje właściwą osobę –stwierdza były przewodniczący Rady Miejskiej w Krajence.
Żeby cofnąć, trzeba płacić
Objęcie przez P. Jończyka stanowiska dyrektora może być dla niego kłopotem. Jeśli powiat cofnie darowiznę budynku przy ul. Szkolnej, to będzie on musiał złożyć mandat radnego. - Nie będzie mógł prowadzić działalności na majątku powiatu. Albo nie zostanie dyrektorem, albo przestanie być radnym. Musi się zastanowić, czy jest to gra warta świeczki – twierdzi starosta Goławski, który podkreśla, że P. Jończyk jest mocnym ogniwem komisji oświaty w powiecie. Radny tego się jednak nie obawia. - Sprawa budynku to kwestia przyszłości i nie ma co poruszać tego tematu – zauważa Piotr Jończyk. Przekonują go o tym pieniądze. W ciągu ostatnich kilku lat na modernizację lokalu przy ul. Szkolnej marszałek wydał kilkaset tysięcy złotych. Wymienił dach, okna, zrobił elewację. Dlatego, mimo że powiat podarował Urzędowi Marszałkowskiemu w Poznaniu budynek na działalność NKJO, a to przestanie istnieć 1 września tego roku, to teraz wycofuje się z zapowiadanego cofnięcia darowizny. Powiat nie ma pieniędzy, które musiałby zwrócić do UM w Poznaniu. - Może zaproponujemy marszałkowi użyczenie, jakieś nieodpłatne korzystanie z tego budynku, by zwróciły mu się pieniądze, które zainwestował w ten budynek – mówi starosta Goławski.
Wygląda więc na to, że Piotr Jończyk, kiedy już otrzyma oficjalną propozycję zostania dyrektorem WSCKZiU, będzie mógł być spokojny o swój los. Nikt nie każe mu z niczego rezygnować.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze