Reklama

Dyrektor już na stanowisku

03/12/2015 06:05
Mariola Mosiądz-Śmigiel, następczyni odwołanego w sierpniu Henryka Matuszczaka, 2 listopada rozpoczęła pracę w okoneckim Zakładzie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej

Testy sprawdzające wiedzę kandydatów na stanowisko dyrektora ZGKiM oraz rozmowy kwalifikacyjne odbyły się w końcu sierpnia tego roku, a rezultat postępowania konkursowego podany został do publicznej wiadomości 2 września. Zwyciężczyni nie od razu jednak podjęła swoje obowiązki – Mariola Mosiądz-Śmigiel, wówczas jeszcze pracownica Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Złotowie, musiała najpierw rozwiązać umowę o pracę z poprzednim pracodawcą. - Odbyło się to za porozumieniem stron – wyjaśnia Mariola Mosiądz-Śmigiel, mieszkanka Sępólna Krajeńskiego oraz magister inżynier budownictwa z uprawnieniami budowlanymi, która do tej pory zatrudniona była na stanowisku eksperta nadzoru budowlanego. Dzięki temu doświadczeniu zawodowemu nasza rozmówczyni, co zaznacza, ma spore rozeznanie w sprawach okoneckiej, szeroko pojętej „mieszkaniówki”.

Trzęsienia ziemi nie będzie

Poprzednik Marioli Mosiądz-Śmigiel został odwołany w dość niejasnych okolicznościach. Przypomnijmy – o powodach nie poinformowano nawet radnych, w imieniu których podczas jednej z sesji ich ujawnienia domagali się radni Tomasz Duszara i Sławomir Bobrzyński. Zastępca burmistrza odpowiedział im wówczas, że decyzja o powoływaniu i zwalnianiu dyrektorów jednostek podległych gminie należy do burmistrza, tym samym więc Małgorzata Sameć o przyczynach mówić nie musi. Niedomówienia sprzed ponad dwóch miesięcy pozostały bez wpływu na atmosferę, w jakiej obowiązki dyrektora ZGKiM przejęła nasza rozmówczyni.

Reklama

Mariola Mosiądz-Śmigiel jeszcze wdraża się w obowiązki, komentować kondycji zakładu zatem nie chce. - Jestem w pracy od niedawna, więc póki co niewiele mogę powiedzieć. Muszę rozeznać się w sytuacji – wyjaśnia. Dementuje przy okazji informację, jakoby w ZGKiM szykowały się zwolnienia. - Musimy przede wszystkim sprawdzić zakresy obowiązków pracowników i przeorganizować pewne kwestie – dyrektor ewentualne ruchy kadrowe rozumie w takim właśnie sensie.

Przez dwa województwa

Mariola Mosiądz-Śmigiel w drodze do pracy każdego dnia pokonuje około pięćdziesięciu pięciu kilometrów. Dystans ten, jako że wcześniej przez ponad sześć lat dojeżdżała do Złotowa, nie robi na niej wrażenia. - To tylko piętnaście kilometrów więcej – zauważa nasza rozmówczyni. Życia prywatnego z Okonkiem wiązać nie zamierza. Jej domem pozostanie Sępólno Krajeńskie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości