Na czwartkowej sesji radni zadecydowali o tym, że gmina Lipka dołoży się do kupna nowego ambulansu dla złotowskiego szpitala (choć trzeba podkreślić, że od momentu, kiedy wpłynął o to wniosek do samorządu, minęło kilka tygodni). Na komisjach radni sporo rozmawiali na ten temat. Nie były to burzliwe obrady, ale wątpliwości typu: dlaczego ponownie mamy się dokładać do sprzętu kupowanego do szpitala, dało się wyczuć. Dlatego też lipkowscy samorządowcy postanowili zaprosić na sesję dyrektor szpitala Joannę Harbizuńską–Turek. Chcieli osobiście poznać nową dyrektor placówki, ale również z tego powodu, że w gminie było poczucie, że takich spraw nie powinno się załatwiać na zasadzie wymiany korespondencji.
Pismo pismem, ale uważam, że należy się spotkać, uzasadnić ten wniosek i porozmawiać. Chcemy być partnersko traktowani
Reklama
– mówił nam wójt krótko po tym, jak do gminy dotarło pismo w tej sprawie.
Wpłynął do nas wniosek, który zawiera za mało informacji i pojawia się wiele pytań
– Przemysław Kurdzieko odnosił się do wątpliwości niektórych radnych.
Większość radnych tych wątpliwości jednak nie miała.
Albo pomagamy wszystkim, albo nie pomagamy nikomu
– Krystyna Kozdra porównywała podczas komisji, że skoro samorząd wspiera finansowo straż pożarną czy policję, szpitalowi też należy pomóc. Nawet jeśli dzieje się tak nie pierwszy już raz. Gdy przyszło do głosowania podczas sesji, decyzja rajców była jednogłośna. Wyrazili pewność, że większość mieszkańców nie miałaby wątpliwości w tej sprawie i chciałaby dofinansowania od lipkowskiego samorządu kwotą około 12,5 tys. zł, na co złożyła się składka w wysokości 2,20 zł od mieszkańca.
Jednogłośna decyzja radnych w sprawie ambulansu nie zmieniła faktu, że dyrektor szpitala i tak nie uniknęła na sesji trudnych pytań. Radni podkreślili, że wsparcie zakupu samochodu to jedno, ale relacje na linii pacjent–lekarz to drugie, a z tym, w ich ocenie, bywa w złotowskim szpitalu różnie. Na samej sesji radni nie byli zbyt natarczywi, ich opinie sprowadziły się przede wszystkim do wypowiedzi Henryki Drobczyńskiej i Tadeusza Maliszewskiego, którzy i tak wypowiadali się w stonowany sposób. Zachowawczy w stosunku chociażby do tego, jakie głosy padały na komisjach, gdzie radni powoływali się na swoje nieprzyjemne doświadczenia, ale przede wszystkim na opinie docierające od mieszkańców.
Głosu udzielono też sołtysowi Batorówka. Marian Kuś odwołał się do swojego przypadku, gdy z powodu złego samopoczucia trafił do szpitala. O tym, że nie jest to typ osoby, która wyolbrzymia problemy, przynajmniej te natury zdrowotnej, sołtys raz już na sesji przekonał. Gdy swego czasu dyskutowano o problemach ze stomatologiem w gminie Lipka, sołtys pół żartem, pół serio rzucił, że on receptę na ból zęba ma już wypróbowaną: ketonal i setka. Na czwartkowej sesji sołtysowi nie było jednak do śmiechu i całkiem serio przytoczył wypowiedź medyka, który zajął się nim na oddziale:
Do jutra by pan nie wytrzymał?
– zacytował pytanie o zasadność przyjazdu w szpitalne mury.
Tym dopiero podniósł mi ciśnienie
– rzekł na sesji Kuś, wyjaśniając, że leczy się właśnie na nadciśnienie i z tego powodu poprosił córkę o zawiezienie do szpitala. Po wypowiedzi sołtysa przez moment na sesji było słychać śmiech, ale pointa dyskusji nie była żartobliwa i radni zaapelowali do dyrektor, aby zwracała swojej kadrze uwagę na właściwe traktowanie pacjentów.
Dyrektor szpitala zapewniała, że nie ma zamiaru nikogo bronić, ale też bez wnikliwej oceny poszczególnych sytuacji nie chciała ich komentować. Zapewniła jednak, że zwraca i nadal będzie zwracać uwagę na takie rzeczy w rozmowach ze swoją kadrą. Kadrą, której, jak podkreśliła dyrektor, szpitalowi brakuje. Kadry, wśród której coraz częściej słychać prośby o redukcję godzin pracy, a nie o podwyżki, a zmęczenie także ma przecież ogromne znaczenie dla komfortu pracy.
Pracy trudnej i stresującej
– podkreślała Joanna Harbuzińska–Turek.
Dodajmy, że podczas czwartkowej sesji radni byli hojni nie tylko dla szpitala i policji, ale także dla Fundacji Złotowianka. Na początku sesji gościła prezes fundacji Angelika Leszczyńska, która promowała wśród lipkowskich samorządowców akcję „Kilometry dobra”. Odpowiedź radnych, ale też innych uczestników sesji, w tym sołtysów, była bardzo szybka, bo jeszcze w trakcie posiedzenia wrzucili oni do puszki 272 zł.

Samorządowcy z Lipki przekazali na akcję Kilometry Dobra 272 zł
Na czwartkowej sesji radni zadecydowali też o przekazaniu 10 tys. zł na nowy radiowóz, który będzie służył w lipkowskim posterunku obsługującym gminy Lipka i Zakrzewo. Obie te gminy finansują zakup kwotami po 10 tys. zł, 20 tys. zł przeznacza powiat złotowski, a 40 tys. zł będzie pochodzić z budżetu policji
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Relacje między pacjentem a lekarzem w tym szpitalu naprawdę wymagają poprawy. Podaje tu przykład pana Adamka.Znakomity specjalista, ale podejście do pacjenta nieetyczne...
niestety muszę się z tym zgodzić, na oddziale jako lekarze pracują wyłącznie faceci których podejście jest bardzo niestosowne, nie jesteś moją pacjentką to zgłaszaj zażalenia do swojego lekarza, strach iść na porodówkę :-(
bardzo proszę o interwencje na prace pana Jazgunowicza , może specjalista dobry ale jego podejście do pacjentów okropne
Pojedyńcze dyżury to brednie ??!! To przyjdź na chirurgię i zobacz sama !! Zapierdalają dziewczyny jak głupie , to jest oddział zabiegowy a praca kontraktowa to wiem co to jest. Teusz sporo namącił z tymi kontraktami dla części pielęgniarek. Za godziny przerobione kontraktowych to można mieć kasę na zatrudnienie nowych pielęgniarek .
Przecież mam pojedyncze dyżury więcwiem co się tu pisze,a zatrudnianie na kilka etatów np.pani oddziałowej na paliatywnym,myślę,że za 3 jej pensje kupicie ambulans bez żebrów
szpital powinien nosic nazwe "CzęstoChowa"
Zatrudnienie kontraktowe=mniejszy koszt utrzymania pracownika, dla pracodawcy=możliwość wypracowania większej ilości godzin przez pracownika co za tym idzie zarobienia wiekszej ilosci pieniążków=z racji dużej liczby godzin pracy wieksze zmęczenie i mniejsza wydolność pracownika- to tak z grubsza. Co tu dużo rozumieć?
Co za brednie ludzie wypisujecie,pojęcia nie macie co to jest zatrudnienie kontraktowe a się wymądrzacie.Nic nie stoi na przeszkodzie aby się zatrudnić w tej formie i wtedy może cokolwiek zrozumiesz.Pojedyncze dyżury-to brednie.Może należałoby się wziąć za pracę,a nie biadolić i łżeć.
SZOR i Wewnętrzny też nie lepszy . Nie którzy dalej robią prywatę a dyrekcja udaje , że nic nie . Śmieszne to jest .......
Nie wspominając o ginekologii,tragedia.
Zamiast żebrać o datki na karetkę to zmniejszyć stawkę za godzinę pracy dla lekarzy , pielęgniarek kontraktowych bo stawki to mają po " byku " Dlaczego pani dyrektor tego nie zrobi , dlaczego takie poróżnienie jest pracowników ?? Najpierw trzeba zacząć od porządków u siebie i szukać kasy a nie żebrać tylko. Trzeba pilnie zacząć się rozglądać za pielęgniarkami bo jest ich mało , mają pojedyncze dyżury w dzień i w nocy. Jeszcze chwilę i szpital Złotowski upadnie na " pysk " Atmosfera pracy jest coraz gorsza . Kiedyś do pracy w szpitalu szło się z przyjemnością a dzisiaj ??!! Pracownicy szpitala wiedzą jak jest a szefostwo udaje , że wszystko jest w porządku ale to tylko gra ......
"Zmęczenie także ma przecież ogromne znaczenie dla komfortu pracy"-jaaaaasne. Powiedzcie to pielęgniarkom,tym kontraktowym
No tak,z Lekarzami bywa różnie.Jeżeli jest wysokie nadciśnienie i pacjent jedzie do Szpitala to wiadomo,trzeba wyciszyć pacjenta i podac odpowiednie Leki a nie odwrotnie. Endokrynologia tez nie cieszy sie dobra reputacją.Narzekają,narzekaja......
Relacje między pacjentem a lekarzem w tym szpitalu naprawdę wymagają poprawy. Podaje tu przykład pana Adamka.Znakomity specjalista, ale podejście do pacjenta nieetyczne...
niestety muszę się z tym zgodzić, na oddziale jako lekarze pracują wyłącznie faceci których podejście jest bardzo niestosowne, nie jesteś moją pacjentką to zgłaszaj zażalenia do swojego lekarza, strach iść na porodówkę :-(
bardzo proszę o interwencje na prace pana Jazgunowicza , może specjalista dobry ale jego podejście do pacjentów okropne