Miasto wystawiło do sprzedaży jedną ze swoich perełek. - Tu może powstać wszystko: stacja paliw, hotel, restauracja - mówi Jerzy Kołodziejczyk, wiceburmistrz Złotowa
Miasto ogłosiło przetarg na sprzedaż działki przy rondzie Zamkowym. Pół miliona złotych - to cena wywoławcza. Podobno są chętni do jej kupna. Jeśli działka zostanie sprzedana, istnieje duże prawdopodobieństwo, że powstanie tu między innymi stacja paliw. To jedna z ostatnich rzeczy, których nie ma na osiedlu Za rzeką.
Brakuje stacji
Działka o powierzchni ponad 3 tysięcy metrów kwadratowych położona jest pomiędzy ulicami Jastrowska i Dwór Złotowski, na przeciwko dawnej siedziby Nadleśnictwa Złotów, która mieściła się w pałacu Działyńskich. Od lat miasto myślało o jej zbyciu, problemem był jednak dojazd - nie było rozwiązania komunikacyjnego, które zapewniałoby obsługę tego terenu. Tak było do lipca, kiedy uruchomiono nowe rondo, które stworzyło całkowicie nowe możliwości związane z wjazdem na teren nieruchomości.
[[reklama]]
W planie zagospodarowania przestrzennego zapisano funkcję usług dla tego terenu. Burmistrz miasta nie krył, że zawsze marzyło mu się, by powstał tam hotel wraz z całym kompleksem usługowym. Jak hotel to i... stacja paliw - o tej od dawna mówią mieszkańcy osiedla Za rzeką, którzy mają już na swoim osiedlu niemal wszystko co potrzebne do sprawnego funkcjonowania. Jest szkoła, przedszkole, są sklepy, ośrodek zdrowia - nie ma tylko stacji paliw, mówią właściciele samochodów.
Cena? Olbrzymia
Wiceburmistrz Kołodziejczyk nie wyklucza, że stacja może powstać. - W planie nie ma zapisu, który wykluczałby taką opcję, więc my jako miasto nie widzimy problemu, by w tym miejscu stację ewentualnie zlokalizować - przedstawia swoje stanowisko zastępca burmistrza. Pytanie, czy znajdzie się kupiec? Dotychczasowa praktyka stosowana w sprzedaży nieruchomości w mieście była taka, że w momencie, gdy pojawiał się zainteresowany kupnem ziemi, miasto ogłaszało przetarg. Taki zwyczaj każe przypuszczać, że nie inaczej jest i tym razem i że w połowie października, w momencie, kiedy przetarg będzie rozstrzygany, będzie przynajmniej jeden chętny, by ją kupić. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, kupnem ziemi zainteresowana jest jedna z firm zajmujących się budową stacji paliw. A cena wywoławcza nie jest mała - pół miliona złotych plus 23 procent podatku VAT.
Mariusz Leszczyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze