W sobotę na plaży miejskiej w Okonku odbył się festyn z okazji Dnia Dziecka. Dla najmłodszych przygotowano wiele atrakcji
W sobotę w Okonku odbyła się kolejna już edycja obchodów Dnia Dziecka, w której organizatorzy zaprosili najmłodszych i ich rodziców na miejską plaże przy jeziorze Bąk. Podobnie jak w ubiegłych latach i tym razem pogoda generalnie dopisała - przełożyło się to na sporą frekwencję, a mieszkańców nie przestraszyło nawet kilka minut solidnej ulewy.
Już na wstępie dzieci i rodziców witali strażacy oraz ściana wspinaczkowa. Tuż przy wejściu na każde dziecko poniżej 14 roku życia czekał bon na darmowy posiłek - łącznie wydano ich ponad 450. Na terenie kąpieliska na najmłodszych czekało sporo atrakcji. Można było poskakać na dmuchańcach, znaleźć ciekawe zajęcie w namiotach animacyjnych i uczestniczyć w animacjach na plaży, puszczać ogromne bańki mydlane czy usiąść i zjeść pyszności przygotowane przez koła gospodyń wiejskich z Okonka, Ciosańca i Węgorzewa. Należało się jednak uzbroić w cierpliwość, ponieważ do każdej atrakcji ustawiały się długie kolejki.
Jak możecie zobaczyć na zdjęciach w naszej galerii, frekwencja podczas tegorocznego Dnia Dziecka z pewnością dopisała, a organizatorzy, pomimo niewielkich problemów technicznych, stanęli na wysokości zadania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wata cukrowa palce lizać a popcorn lepszy niż w multikinie.
A do picia co było? Bo ja tylko soczek jabłuszkowy,taki bardzo pyszny i nie słodzony.Pyszotka.
Bony ale nie dla wszystkich bo zabrakło. WSTYD. Jak gmina takie bony. Jak można organizować Dzień Dziecka i nie być przygotowanym. Pierwsza porażka po ,, dobrej zmianie" ciekawe kiedy kolejna.
Nie rozumiem dlaczego darmowe bony na jedzenie. Rozumiem że jakieś upominki jako nagrody za konkursy. Ale nie na huuuuura dla wszystkich. Bo zawsze komuś zabraknie i będzue wstyd. Była matką z dzieckiem..."zjadłeś? To idziemy do domu,". A ile potem walało się tego niedojedzonego jedzenia. Wszystkich się nie zadowoli ale trzeba robić takie imprezy z rozumem a nie jedynym kryterium jest frekwencja.
Byłam chwilę. Tłok. No ale chyba tak miało być. Dobrze że deszczyk słaby. A co przy ulewie? Gdzie się schować? Gdzie uciec,? Moja siostra była z 3 dzieci. Nie ma samochodu. Szła z wózkiem.....i pyta dlaczego nie można tego zrobić na stadionie. Bliżej. Łatwiej dojść. Można się pod wiatą schować w razie deszczu. Lub uciec do domu. No ale pewnie jakieś czynniki przeważyły. Jestem ciekawa jakie?
Czy organizatorzy mieli zgodę na publikację zdjęć w sieci? Niczego takiego nie deklarowałam. Nikt nas nie poinformował. To niezgodne z przepisami.
Jak zwykle same marudy
Tak myślisz? To już nawet skrytykować nie można? Za poprzedniego burmistrza nie mogly.oojawiac się negatywne komentarze. Myślałam że teraz już bez cenzury......
Wata cukrowa palce lizać a popcorn lepszy niż w multikinie.
A do picia co było? Bo ja tylko soczek jabłuszkowy,taki bardzo pyszny i nie słodzony.Pyszotka.
Bony ale nie dla wszystkich bo zabrakło. WSTYD. Jak gmina takie bony. Jak można organizować Dzień Dziecka i nie być przygotowanym. Pierwsza porażka po ,, dobrej zmianie" ciekawe kiedy kolejna.