Reklama

Dzierżawcy Domu Polskiego idą z burmistrzem do sądu

05/08/2022 16:00

Burmistrzowi przeszkadzał pies i rowerek dla dziecka. Adam Pulit chce dzierżawcy obiektu, który poprowadzi go w wysokim, „godnym Złotowa standardzie”. Poprzedni dzierżawcy chcą od miasta zwrotu pieniędzy

Sprawa Domu Polskiego była jedną z tych, za sprawą której radni niedawno nie udzielili Adamowi Pulitowi wotum zaufania za ubiegły rok. Krzysztof Koronkiewicz nawiązał do faktu, że od wielu miesięcy miasto bezskutecznie poszukuje nowych dzierżawców tego budynku po tym, jak pozbyło się dotychczasowych najemców. Ci płacili z tego tytułu prawie 5 tys. zł miesięcznie (łącznie, za część hotelową i gastronomiczną). W ogłaszanych od miesięcy przetargach obiekt można wydzierżawić łącznie za 3 tys. zł (2 tys. zł za część hotelową i tysiąc złotych za gastronomiczną). Plus VAT.

– To jest pana polityka, że wykurzył pan poprzednich dzierżawców, żeby teraz wydzierżawić komuś za 3 tys. zł? To jest ta polityka? To jest szanowanie publicznych pieniędzy? – pytał burmistrza radny Koronkiewicz.

Reklama

...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 88% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wstyd i brak gospodarnosci. - niezalogowany 2022-08-05 16:55:00

    Wstyd, wstyd i marnitrastwo, Świadectwo gospodarnosci. Ludzie z zamilowaniem i pasja przez czyjś kaprys zostaja wyrzuceni a mieszkancy i goście pozbawieni hotelu i pysznej kuchni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bibi - niezalogowany 2022-08-06 12:04:42

    Poza pyszną kuchnią, reszta to raczej twoje marzenia.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do zmiany - niezalogowany 2022-08-05 17:16:22

    Sąd wyjaśni za i przeciw ale żadne psy nie mogą latac po restauracji bo pchły,szczepienia,agresja psa-to na prywatnej posesji a nie w publicznym miejscu.Rowerek na prywatnej posesji a nie w restauracji.Folwark prywatny zrobili z restauracji i jeszcze narzekają. W górach,nawet w małych knajpkach,nigdzie nie było tego lata żadnych psów. Nie uszczęśliwiać klientów restauracji psami,tylko miłą obsługą i świeżym,dobrym jedzeniem.To samo hotelem,czystym i miłym wystrojem a tam były śmierdzące stare dywanowe wykładziny pełne kurzu.Jak spać jak śmierdzą stare wykładziny dywanowe ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama