Reklama

Dziewczyny dobijają do mnie

29/10/2013 10:12
Zespół prowadzi twardą ręką, co jakiś czas komuś dziękuje za współpracę. Uważa, że złotowskie emerytki mają piękne głosy i są niedoceniane. Rozmowa z Urszulą Belką

Za mało było Pani zajęć, że pięć lat temu założyła Pani zespół Złotowianki?
To był przypadek. Kiedy pracowałam jeszcze w szkole, założyłam młodzieżowy zespół BASS. Potem ci młodzi, zdolni ludzie się rozpierzchli, aż w końcu rodzina mi powiedziała, żebym w końcu zrobiła coś dla dorosłych. Na emeryturze mam na to czas.

Jak Pani szukała chętnych do zespołu?
W pierwszym zestawieniu był to trochę przypadek. Później, po konkursie ogólnopolskim, zrobiłam weryfikację.

Czyli...
Sprawdziłam głos i muzykalność danej osoby. Chociaż piękny głos to jest niełatwa sprawa w wieku emerytalnym.

Teraz ma Pani w zespole same piękne głosy?
Tak, ale powiem, że w zespole najważniejsza jest atmosfera. A tę buduje cały zespół. Dlatego nie może być siedmiu kierowników na siedmiu śpiewających.

To tylko fragment artykułu z AL 43/2013, s.10
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości