Od poniedziałku 14 października do 3 listopada w „Miejskiej Galerii w okienku” w witrynie wystawowej przy ulicy Wojska Polskiego 2 w Złotowie, można podziwiać prace niezwykle zdolnej pasjonatki fotografii – Martyny Mościckiej. Pierwszoplanowym bohaterem wystawy tym razem jest człowiek.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sztuką? Od ilu lat malujesz.
Fotografia była moją pasją od zawsze. Pierwszy aparat kupiłam podczas wakacji z rodzicami w Pucku, miałam wtedy 14-15 lat. Robiłam zdjęcia koleżankom ze szkoły i rodzinie. Nie brałam wtedy udziału w żadnych szkoleniach i kursach. Pasję do fotografii profesjonalnie zaczęłam rozwijać ok. dwa lata temu.
Dlaczego fotografujesz?
To moja pasja, to na pewno. Lubię spotkania i rozmowy z ludźmi - to też, bezwzględnie. Ale najbardziej lubię pokazywać i zatrzymywać na fotografii to, czego często innym jest trudno zauważyć albo najzwyczajniej nie skupiamy się na tym, na co dzień - jak jesteśmy sobie bliscy, jak jesteśmy piękni, jak jesteśmy dla siebie ważni, ile czułości i bliskości jest między nami.
Jakie cele stawiasz sobie w pracy artystycznej?
Najbardziej zależy mi na tym, by osoba, której oddaje fotografię czuła się na nich piękna i ważna. To jest mój cel. Często fotografuję osoby z różnymi niepełnosprawnościami, w tym znaczeniu ten cel jest jeszcze bardziej istotny.

fot. Martyna Mościcka
Z którego dzieła jesteś najbardziej dumna?
Chyba jeszcze nigdy nie poczułam w pełni takiej dumy na 100 procent. Zawsze, gdy już „obrobię” i oddam zdjęcia widzę co mogłabym zrobić inaczej lub co jeszcze bym mogła zrobić więcej lub poprawić, ale to dzięki temu każda sesja jest inna. Gdybym wskazać miała ukochane zdjęcie, to byłoby fotografia Darii na łódce.
Co Cię inspiruje do tworzenia?
W ostatnim czasie najbardziej inspirujące są fotografie kobiece i portrety. Pokazujące naturalne piękno oraz charakter. Nie mam pracowni pełnej pięknych sukien czy gotowych stylizacji. Szukam naturalności w każdej osobie, by pokazać ile tego co piękne ma w sobie.
W jaki sposób pracujesz?
Ze względu na to, że na chwilę obecną nie mam studia fotograficznego wykonuję sesje plenerowe. Przed każdą sesją ustalam wspólnie z klientem jakie ma przygotować stylizacje, klienci mogą też przysłać sugestie ujęć, które chcieliby wykonać. Doradzam, co mogliby zabrać, przygotować. Wiele osób śmieje się, że te sesje to darmowa terapia psychologiczna. Pewnie coś w tym jest, dużo rozmawiamy podczas sesji, ale na tym zawsze korzystają dwie strony.
Czym dla ciebie są Twoje prace? Co Twoja sztuka oznacza dla Ciebie?
Od zawsze lubiłam tworzyć, nie mówię tutaj o sztuce przez duże S, ale lubię, gdy z mojego działania coś wynika. Fotografia właśnie taka jest. Widać efekt pracy, choć dla mnie to przede wszystkim forma wyrażania siebie, która daje mi ogrom satysfakcji i spokoju.

fot. Martyna Mościcka
Dlaczego zgłosiłaś się do projektu ‘Miejska Galeria w okienku”?
Zgłosiłam się za sprawą koleżanki z pracy - Julity. Któregoś dnia spytała mnie dlaczego na wystawie nie było jeszcze moich prac i oto są.
W czasie przygotowywania prac do ekspozycji w naszym wystawowym okienku nie mogłam wyjść z podziwu. Fotografie przedstawiają cały wachlarz ludzkich emocji, miłość w najszczerszej formie, szczęście, spokój, błogość, harmonię i nostalgię. Zaskakujące jest to, że wtedy właśnie pomyślałam, że Martyna jest artystką, która nie tylko realizuje swoją wizję i pasję, ale przede wszystkim jest fotografką ludzkich emocji i dusz. Całkowicie i bezsprzecznie moje spostrzeżenie potwierdził wywiad z nią. Bardzo serdecznie zachęcam do zajrzenia w nasze wystawowe okienko i próbę odnalezienia tych wszystkich wspaniałych uczuć, które ja widziałam na tych fotografiach.

Aneta Żabicka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!