Drużyna prowadzona przez ks. wikariusza Piotra Olszanowskiego nie odpuszczała rywalom ani na moment, zespół dowodzony przez ks. proboszcza Arkadiusza Kalinowskiego również się nie oszczędzał. Efekt? Fajne, sportowe widowisko
Tradycyjnie jednym z punktów festynu parafialnego, zorganizowanego przy parafii p.w. św. Piotra i Pawła Apostołów był piłkarski mecz. Po przeciwnych stronach boiska stanęli zawodnicy dowodzeni przez ks. proboszcza i ks. wikariusza. Choć na początku wydawało się, że na murawie triumfować będzie młodość, zawodnicy ks. Kalinowskiego udowodnili, że doświadczenie również ma znaczenie. Po wielu efektownych zwodach, ciekawych, choć nie zawsze wykorzystanych sytuacjach podbramkowych i zaciętej walce mecz zakończył się remisem – każda z drużyn umieściła piłkę w siatce po trzy razy. Kibice bacznie obserwowali boiskowe akcje, a Ci, którzy niespecjalnie interesują się piłką nożną korzystali z innych atrakcji festynu. Pod czujnym okiem strażaków śmiałkowie mogli wzbić się ku niebu – na plac zajechał strażacki wysięgnik. Dzieciaki, z pięknie wymalowanymi buziami, chętnie oglądały Złotów z lotu ptaka. Nie lada atrakcją były też prezentacje batalistyczne, przygotowane przez grupę rekonstrukcyjno-airsoftową „Combat”. Nie mniejsza ekscytacja towarzyszyła loterii fantowej.
Chyba każdy, kto trzymał w ręku kupon miał nadzieję, że los się do niego uśmiechnie. Wśród nagród głównych znalazły się fanty, na które każdy chyba miał chrapkę (np. talony na paliwo czy karnety na basen) i takie, które budziły mieszane uczucia. Kaczka – jedni ściskali kciuki, by ją wygrać, drudzy jak mantrę ze śmiechem powtarzali: „tylko nie to”. Podobnie było z królikiem, ostatecznie oba zwierzątka zostały odebrane po pierwszym wywołaniu – zwycięzcy losowania szybko się znaleźli. Nowego właściciela znalazły też m.in. rower, robot kuchenny, blender i odtwarzacz CD. Jak ciepłe bułeczki rozeszły się bony na usługi fryzjerskie, jedną z rodzin ucieszył obiad w „Zaciszu”. Ci, którym nie poszczęściło się w głównym losowaniu nie odeszli jednak do domu z pustymi rękoma – każdy los wygrywał drobny upominek – jednemu z uczestników loterii trafił się cały zestaw do ogrodu: dwa kwiatki, doniczka, sekator, świeca przeciw komarom i książka nt. roślin. Liczył się sam udział, całe rodziny wesoło biesiadowały więc dobrze się bawiąc, przy dźwiękach muzyki, o którą zadbał zespół „Fiesta” oraz przy – jak zachwalał plakat – „słodko-kwaśno-pikantnych-metłych” smakołykach, które przygotowały parafialne gospodynie.
Dochód z festynu przeznaczony będzie na zakup obrazu patrona świątyni – św. Piotra Apostoła.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze