Jazda drogą 188 ze Złotowa do Zakrzewa jest jak podróż aleją zmarłych. Pobocza zostały ogołocone.
Ktoś wyciął w pień naszą historię. Te brzozy sadził ksiądz patron Domański z młodzieżą
– 31 marca, podczas zebrania Polskiego Klubu Ekologicznego w Złotowie mówiła profesor Jowita Kęcińska–Kaczmarek, która regularnie pokonuje tę trasę.
Ludzi tych chciałam nazwać barbarzyńcami, ale barbarzyńcy nie niszczą miejsca, w którym mieszkają
– stwierdziła mieszkanka Wielkiego Buczka.
Wycięto tam osiemnaście brzóz czarnych, które są gatunkiem chronionym
Reklama
– dodawał prezes oddziału PKE w Złotowie Jerzy Wańke.
Zdaniem ekologów, wycinka pod inwestycję drogową realizowaną przez województwo to zbrodnia na przyrodzie. Drogowców zrozumieć próbował dr Paweł Owsiany z UAM w Pile:
W wielu przypadkach drzewa powinny zostać wycięte ze względów bezpieczeństwa, bo człowiek jest ważniejszy.
Jeśli drzewa zostaną nasadzone za rowem, bo taka jest obecnie praktyka, ekolodzy protestować jednak nie będą.
To kolejny zarzut członków Polskiego Klubu Ekologicznego. Według nich wycinka drzew w powiecie odbywa się na chybcika, bez sprawdzenia, czy wniosek jest zasadny. Przykład podała mieszkanka Jastrowia:
Wycięto u nas drzewa, na których były już gniazda ptaków, prokuratura umorzyła postępowanie, a mieszkańcy tną, ogławiając 100% korony drzew
– kobieta była w tej sprawie w Starostwie Powiatowym w Złotowie[[pay]].
Byłam uczulić urzędników, by nie wydawali zgód na wycinkę zza biurka
– podała miłośniczka przyrody.
W urzędników celował także Konrad Kaczmarek. Zdaniem tego zapalonego pszczelarza „ludzie w urzędach mają zero wiedzy ekologicznej”.
Przede wszystkim nie mają dobrych chęci
– twierdził.
Urząd Gminy Złotów stara się zniszczyć wszystko co żyje. Wycięto lipę w pełnym ulistnieniu, bo rosła naprzeciwko nowo wybudowanej bramy. To jest mania walki z przyrodą. To co jest żywe, to wróg
Reklama
– grzmiał podczas posiedzenia klubu.
W obronie urzędników stanęła Renata Beger. Była posłanka Samoobrony stwierdziła, że w jej przypadku urzędnik z gminy Złotów przyjechał ocenić zasadność wycinki.
Urzędnicy w gminie i w mieście są wykształceni. Drzewa w Starym Dzierzążnie wycinane są ze względu na inwestycję. Zostało to uzgodnione z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Poznaniu
– mówił z kolei zastępca wójta gminy Złotów, Ryszard Wiński.
O swoich podwładnych spokojny był burmistrz Złotowa.
Nasi pracownicy nie podchodzą nierzetelnie. Nie pozwalam im na to. Przed wydaniem decyzji robią dokumentację zdjęciową. Często jadę sam w teren i to oceniam
Reklama
– Adam Pulit z wykształcenia jest leśnikiem, więc może się odwołać do swoich doświadczeń.
Dusza cierpi, jak się widzi konary tych podcinanych drzew
– dodał.
Urzędnicy podają, że liczba wniosków na wycinkę, składana przez mieszkańców, jest pokaźna. – Mniej sadzimy niż wycinają – przyznał R. Wiński.
W mieście wycięliśmy czterysta drzew i krzewów wrastających w pomniki, płoty, budynki. Część uschniętych. To jest szaleństwo. Co ja mam robić?
– burmistrz Złotowa rozkładał ręce. Jego bezradność widać w przypadku ulicy 8 Marca w Złotowie.
Nie dałem zgody na wycinkę starych lip, ale powiat się odwołał i zgodę taką dostał
– podał samorządowiec.
Obcinane są korony drzew, bo siadają na nich ptaki. To ludziom przeszkadza
– swoimi spostrzeżeniami dzielił się Konrad Kaczmarek. Nawiązywał tym do straszenia przez miejskich urzędników ptaków w Parku Miejskim.
Podcinamy delikatnie konary, ale to płoszenie bardziej ma uspokoić ludzi, bo ptaki mają to gdzieś
– odpowiedział Adam Pulit.
Co do dbania o to, by Złotów nie stał się betonową pustynią, burmistrz uspokajał, że w mieście sadzi się nowe drzewa i krzewy. W minionym roku tych pierwszych było blisko sto osiemdziesiąt, tych drugi ponad pięć tysięcy. Przy czym miasto zobowiązuje osoby sadzące do opieki nad drzewkami. Mają być podlewane i pielęgnowane przez trzy lata, tak jak w Lasach Państwowych. Wtedy mają szansę na przetrwanie. [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wycinać wycinać i jeszcze raz wycinać a jeśli sadzić to wszędzie tylko nie na asfalcie, tutaj nie ma o czym dyskutować szkoda czasu i słów, przeciwnicy wyraźnie żyją w innej epoce,
Bardzo duży przyrost pojazdów poruszających się po drogach to nie argument by wyrżnąć wszystkie drzewa w pasie o szerokości 100 mb przy każdej drodze bo kamikadze zajadą poza te 100 mb co pokazują wyczyny niektórych na autostradach czteropasmowych. Jakość techniczna dróg na danym odcinku tak jak warunki pogodowe panujące w danym momencie zgodnie z prawem o ruchu drogowym zobowiązują kierującego do prowadzenia pojazdu by nie doprowadzić do wypadku, nawet do zatrzymania gdy sytuacja nie pozwala na kontynuowanie jazdy. Dla świrów nie pomoże nawet szeroki na 10 metrów pas ruchu i mega poduszki powietrzne po obu stronach.
do Olka , a powiedz jak na drodze maja sie minac 2 ciezarowki, jak przy poboczu zaraz rosna drzewa ? konary galezie nad droga wisza, troche burzy wiatrow i leca na auta , brak pobocza, gdzie kierowca ma stanac by zmienic opone jak gume zlapie ? nieraz leci gabaryt szeroki to trzeba spie**** do rowu na bok, bo tak szeroki, jest a minac sie nie mozna bo droga waska 2 na furmanki, ile km rocznie robisz autem ? pojecia nie masz o jezdzie
Widzisz Olek, dobry z ciebie chłop, tylko, że ze swoim pomyślunkiem urodziłeś się w nieodpowiedniej epoce. Szacuję, że około 40 lat za późno. Dla przykładu w 1989 roku po ulicach naszego kraju jeździło zaledwie 327 tysięcy samochodów. Dziś z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że po upływie dokładnie 25 lat od transformacji w wolne państwo, po drogach naszego kraju porusza się aktualnie ponad 19 milionów aut! Dane te możesz sobie wygooglać, nie wyssałem ich z palca. Jakaś część tej masy pojazdów porusza się u nas. Te pojazdy chcesz puszczać takimi drogami, jakimi kulał się do Flatowa niejaki Domański? Ze ścianą pięknych drzew rosnących parę centymetrów dalej, niż sięga wsteczne lusterko samochodu? Zwróć uwagę przy okazji, jak buduje się dzisiaj nowe drogi na co kładzie się nacisk, by dojechać sprawnie i bezpiecznie do celu. A co do twoich kamikadze, mogę cię zapewnić, że wśród kierowców nietrzeźwi, choć zdarza się, to jest margines.
Gdyby te wszystkie mądrale jeżdżący w większości w BMW tuningowanymi w stodołach (z parapetami okiennymi jako spojlery i rynnami dachowymi jako końcówki wydechu) przestrzegali przepisów o ruchu drogowym i dodatkowo wsiadali do swoich bolidów trzeźwi drzewa rosnące na poboczach by im zbytnio nie przeszkadzały. Nic nie uchroni kamikaze od spotkania z drzewem lub ścianą.
Pseudo ekolodzy macie krew na swoich wrednych łapach?Zgodnie ustawą o drogach publicznych od wielu lat drzewa powinny rosnąć poza pasem drogowym! Mówi wam to coś, ekoterroryści?
Kto się zainteresuje wycinką drzew w Bartoszkowie???...
Pan Konrad niech raczej zajmuje się swoimi pszczółkami. Wyjdzie mu to na korzyść, a ludziom na zdrowie. Pozdrawiam
drzew nie wolno wycinac bo ksiadz je sadzil ???? nosz qrna ,
Cytat "Jazda drogą 188 ze Złotowa do Zakrzewa jest jak podróż aleją zmarłych. " No właśnie czego wy ekolodzy nie rozumiecie? Was nie interesuje bezpieczeństwo do puki sami nie stracicie bliskiej osoby podróżującej między innymi ta droga nazywaną drogą śmierci.
...i dziwię się, że taka zacna osoba jak Pani dr Kęcińska krytykuje takie działanie! Ze względów historycznych nie możemy narażać życia innych ludzi!
Drzewa przy drodze - śmierć dla kierowców! A drzewa trzeba było wyciąć ze względu na konieczność poszerzenia drogi o 1m + szersze pobocza. Poza tym TIRy jeździły nią środkiem, bo bały się, że zahaczą o nie i blokowały ruch. PS. Wycięcie drzew nie zmniejsza ilości wypadków ale ich skutki są znacznie łagodniejsze!
Z Gdańska do Łódź jest autostrada od swiecko do Warszawy tez jest . Zgorzelec Wrocław Katowice Kraków Rzeszów tez maja Expresowka od Wrocławia do Łodzi itd są drogi dobre a całe pomorze nie ma nic od Szczecina do Gdańska brak dobrej drogi od poznania do pily przez zlotow na koszalin czy w stronę morza drogi brak
Wszyscy komentujący tu macie rację.Ja też tak uważam,że na południu Polski mają autostradę A4 od Krakowa do Wrocławia ,to jest super .Wycieli wszystkie drzewa pod autostrade i nawet nowych drzew nie nasadzili i nikt nie płakał. Lasy mozna na piaskach sadzić a nie na asfalcie. Budujcie piękne drogi i chodniki i ciagi dla rowerów bo chcemy nowoczesnie żyć i nie słuchajcie dwóch głosów ,starych dziadków. Niech dziadki Lasy sadzą.
Lepiej wyciąć drzewa i wpaść do rowu czy krzaków jak gumę się złapie albo zima w poślizg wpadnie niż walnac w drzewo i zginąć. Drzewa sadzono kiedyś przy drogach by ludzie jak końmi się poruszali bryczką mieli cień. To już nie te czasy Panie ! A 2 wycięto drzewa można drogę poszerzyć zrobić szerszą drogę by ciężarówki mogły się minąć normalnie a nie ze jeszcze korzenie od drzew psują asfalt
...dokładnie niech nasadza nawet tysiące drzew, jestem za, jednak nie koniecznie na krawędzi drogi (to nie są czasy furmanek). Ludzie z południa Polski i zagranicy mówią, że tak niebezpiecznych dróg jak u nas, to nie ma nigdzie, mówią, że "drzewa wyrastają z asfaltu". Trzeba myśleć logicznie a nie dla zasady być przeciw. Uważam, że teraz widoczność jest właściwa i wystarczy osób, które rozbiły się na drzewach w miejscu gdzie bezpieczne pobocze być powinno.
Droga wyglada pieknie, widocznosc jest lepsza... drzewa tez byly piękne ale mysle, ze ludzie sa wazniejsi... jak czytam ze jest to podroz aleja zmarlych to sie we mnie gotuje....
wycinać wycinać i jeszcze raz wycinać a jeśli sadzić to wszędzie tylko nie na asfalcie, tutaj nie ma o czym dyskutować szkoda czasu i słów, przeciwnicy wyraźnie żyją w innej epoce,
Bardzo duży przyrost pojazdów poruszających się po drogach to nie argument by wyrżnąć wszystkie drzewa w pasie o szerokości 100 mb przy każdej drodze bo kamikadze zajadą poza te 100 mb co pokazują wyczyny niektórych na autostradach czteropasmowych. Jakość techniczna dróg na danym odcinku tak jak warunki pogodowe panujące w danym momencie zgodnie z prawem o ruchu drogowym zobowiązują kierującego do prowadzenia pojazdu by nie doprowadzić do wypadku, nawet do zatrzymania gdy sytuacja nie pozwala na kontynuowanie jazdy. Dla świrów nie pomoże nawet szeroki na 10 metrów pas ruchu i mega poduszki powietrzne po obu stronach.
do Olka , a powiedz jak na drodze maja sie minac 2 ciezarowki, jak przy poboczu zaraz rosna drzewa ? konary galezie nad droga wisza, troche burzy wiatrow i leca na auta , brak pobocza, gdzie kierowca ma stanac by zmienic opone jak gume zlapie ? nieraz leci gabaryt szeroki to trzeba spie**** do rowu na bok, bo tak szeroki, jest a minac sie nie mozna bo droga waska 2 na furmanki, ile km rocznie robisz autem ? pojecia nie masz o jezdzie