W OZPN–ie przeprowadzono w tej sprawie postępowanie, w wyniku którego Klub Sparta Złotów został uznany winnym zaniedbań w sprawie należytego zabezpieczenia meczu. Klub został ukarany karą finansową 500 zł w zawieszeniu na sześć miesięcy. Jest to najniższy wymiar kary, jaki mógł tu zastosować Wydział Dyscypliny. W razie kolejnego podobnego incydentu związanego z zabezpieczeniem meczu kara zostanie odwieszona i dojdzie do niej następna, znacznie surowsza. 9 maja na neutralnym gruncie Wydziału Dyscypliny OZPN w Pile odbyło się spotkanie zainteresowanych stron (Spartę reprezentował trener Andrzej Bednarek). Przedstawiciele klubów wraz z sędzią obserwatorem ustalili przebieg zdarzeń. Zajście miało miejsce na trybunie Sparty, a agresor nie był osobą przyjezdną. OZPN przyjęło zatem z urzędu, że był to kibic złotowskiego klubu. Dlatego też pełną odpowiedzialnością obciążony został klub ze Złotowa. Na meczu byli obecni ochroniarze (w liczbie dwóch osób), nie można zatem nikomu zarzucić niedopełnienia obowiązków.
Wzięliśmy też pod uwagę zachowanie piłkarza [bramkarza Noteci – red.], który nie był tu bez winy
Reklama
– wyjaśnia przewodniczący Wydziału Dyscypliny OZPN Rafał Kniecicki – obserwator meczu potwierdził, że były to zachowania prowokujące. Regulamin rozgrywek jasno określa obowiązki klubu względem zapewnienia bezpieczeństwa. Pomocne okażą się tu z pewnością bramki ustawiane w przejściu pomiędzy trybunami podczas wchodzenia i schodzenia piłkarzy z płyty boiska. Jak podkreślił Rafał Kniecicki
To pierwszy taki incydent związany ze złotowskim klubem i mam nadzieję, że ostatni, bo osobiście zawsze Spartę miałem za klub poukładany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"To pierwszy taki incydent związany ze złotowskim klubem i mam nadzieję, że ostatni, bo osobiście zawsze Spartę miałem za klub poukładany" h aha ha ha. widze ze jak z drawa krzyz gralismy to lamusy na w domku na dupach siedzialy.
"To pierwszy taki incydent związany ze złotowskim klubem i mam nadzieję, że ostatni, bo osobiście zawsze Spartę miałem za klub poukładany" h aha ha ha. widze ze jak z drawa krzyz gralismy to lamusy na w domku na dupach siedzialy.