Uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Złotowie włączyli się w ogólnopolską akcję Narodowego Czytania.
W tym roku motywem przewodnim wydarzenia była twórczość Jana Kochanowskiego – jednego z najwybitniejszych poetów polskiego renesansu. Młodzież z klas III f i I e podczas lekcji języka polskiego zaprezentowała wybrane fraszki i pieśni poety z Czarnolasu. W ramach wydarzenia uczniowie mieli także okazję zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z podobizną Kochanowskiego oraz otrzymali przypinki i zakładki związane z akcją. To przedsięwzięcie pokazało, że nawet kilkusetletnia literatura potrafi być dla młodych ludzi ciekawa i inspirująca, a Narodowe Czytanie pozostaje ważnym sposobem na popularyzację klasyki polskiej literatury.
Zdjęcia: Anita Klimek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niemożliwe, nie było lokalnego króla fraszek Romana Koeniga z Jastrowia? On lepszy od wszystkich Janów Kochanowskich i całej reszty, wybitny poeta tylko głowa nie ta ...
Kiedyś Szkoła to był zaszczyt.Bo uczyć się nie było każdemu pisane.Pańszczyzna i posłuszeństwo było wymagane!!!Liczne rodzeństwo,codzienna walka o przetrwanie -to kształtowało człowieka- prawie jak ciężkie zesłanie...Nasze babki- chłopki- nawet by nie marzyły,iż ich prawnuczki i pra pra wnuczki tak będą żyły!!!Dlatego "dziecię",chodź do Szkoły schludnie ubrane.Szkoła to nie "DJ Stodoła"!!!Bo jak Cię widzą tak Cię piszą!!!Panie Marku( Panie Dyrektorze)!!!Uczyć się to coś znaczyło kiedyś "na Dworze". I za Kochanowskiego króla szanowano.Dostojnie się z wizytą odziewano...Wszyscy rozumiemy,że czasy się zmieniają,ale zasady ogłady dalej pozostają.Z szacunku dla starszych i dla bliźniego ubieraj "dziecię" do Szkoły coś większego.Amen.
Niemożliwe, nie było lokalnego króla fraszek Romana Koeniga z Jastrowia? On lepszy od wszystkich Janów Kochanowskich i całej reszty, wybitny poeta tylko głowa nie ta ...
Kiedyś Szkoła to był zaszczyt.Bo uczyć się nie było każdemu pisane.Pańszczyzna i posłuszeństwo było wymagane!!!Liczne rodzeństwo,codzienna walka o przetrwanie -to kształtowało człowieka- prawie jak ciężkie zesłanie...Nasze babki- chłopki- nawet by nie marzyły,iż ich prawnuczki i pra pra wnuczki tak będą żyły!!!Dlatego "dziecię",chodź do Szkoły schludnie ubrane.Szkoła to nie "DJ Stodoła"!!!Bo jak Cię widzą tak Cię piszą!!!Panie Marku( Panie Dyrektorze)!!!Uczyć się to coś znaczyło kiedyś "na Dworze". I za Kochanowskiego króla szanowano.Dostojnie się z wizytą odziewano...Wszyscy rozumiemy,że czasy się zmieniają,ale zasady ogłady dalej pozostają.Z szacunku dla starszych i dla bliźniego ubieraj "dziecię" do Szkoły coś większego.Amen.