Reklama

Gdzie po odszkodowanie?

17/10/2015 09:45
– Coraz więcej kierowców zgłasza do mnie skargi – podkreśliła podczas sesji radna Bożena Włodarczyk. Mówiła o popękanych szybach i podziurawionych oponach. Chodziło o przemieszczanie się drogą Zakrzewo - Drożyska Wielkie

Ta droga to już niemal temat na gminną epopeję. Przez wiele lat mieszkańcy domagali się remontu, który kilka lat temu został zrealizowany. Później przez dłuższy czas zgłaszali problemy pobocza. Gdy wydawało się, że temat jest załatwiony, w ostatnich miesiącach ponownie odezwały się głosy – także do naszej redakcji – o potrzebie interwencji wzdłuż drogi. Pod opiniami niejako podpisała się na ostatniej sesji radna z tej miejscowości Bożena Włodarczyk.

Radna też poszkodowana

Porównała stan pobocza na odcinku po zakrzewskiej stronie drogi i na odcinku od strony Drożysk Wielkich. W pierwszym przypadku pobocze jest wyrównane, usypane w korzystniejszy do jazdy sposób. W drugim na poboczu leżą sporej wielkości kamienie i kawałki gruzu. Na marginesie, w niektórych miejscach nie niwelują do końca różnicy wysokości względem pobocza, co widać na zdjęciu obok. – Coraz więcej kierowców zgłasza do mnie skargi – podkreśliła podczas sesji radna Włodarczyk, wspominając o popękanych szybach i podziurawionych oponach. Żeby nie być gołosłowną przekonywała, że także ona jest „ofiarą drogi”, a właściwie pobocza, gdzie sama rozerwała oponę. Bożena Włodarczyk podkreśliła, że takie wysypanie kamieni na poboczu zagraża niebezpieczeństwu, przede wszystkim pieszych i rowerzystów.

Reklama

Za szybko

Bożena Włodarczyk podkreśliła, że mieszkańcy nie wiedzą, gdzie zgłaszać się z interwencją. Droga jest wprawdzie powiatowa, ale przypomniała, że inwestycja remontu była wykonywana swego czasu zarówno przez powiat jak i gminę. Podczas prac gmina miała odpowiadać właśnie za pobocze, stąd podczas obrad sprawę zgłosiła do wójta. – Pobocze miała zrobić gmina Zakrzewo i nie wywiązała się z tego do dzisiaj – oceniła. Wójt zapewnił, że rodzaj użytego materiału był właściwy. Porównał to do innych miejsc, gdzie wykonuje się podobne prace i gdzie, w jego ocenie, realizuje się to w zbliżony sposób. – To ja nie wiem, czym to zastąpić. Piachem, błotem? – pytał, podkreślając, że nieuniknionym jest to, że część zastosowanego do takich prac materiału będzie wydostawać się spod kół na drogę. W ocenie problemu Henryk Dobrosielski poszedł dalej. Uznał, że przyczyną ewentualnych kłopotliwych zdarzeń kierowców jest również szybka jazda. Niemniej... – Mogę zdeklarować, że puszczę pracownika zaraz po niedzieli, żeby ten grubszy kamień wygrabić i usunąć – stwierdził.

Reklama

To pobocze po zakrzewskiej stronie drogi

Jedna droga - dwa pobocza

Stanowisko Henryka Dobrosielskiego raczej nie zadowoliło radnej, która uważa, że inwestycja na poboczu drogi po stronie Drożysk Wielkich po prostu nie jest dokończona. – Nie wiem, dlaczego pobocze w Zakrzewie różni się od pobocza w Drożyskach – odpowiedziała na słowa wójta. – Te wielkie kamienie, które zostały tam wysypane, nadają się na polne drogi, a nie na pobocze, gdzie jeżdżą samochody, a chodnikiem poruszają się piesi – zakończyła wypowiedź, pytając jeszcze, gdzie mieszkańcy mają się udać w kwestii ewentualnych odszkodowań – do gminy czy powiatu?

Reklama

– Jeśli jest taka potrzeba, kruszywo na pobocza mamy – oto zdanie komentarza w tej sprawie dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Złotowie, Mirosława Jaskólskiego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości