Reklama

Gimnazja do likwidacji?

10/08/2012 00:00
W ciągu czterech lat liczba uczniów w Publicznym Gimnazjum w Jastrowiu zmniejszyła się o 150, czyli o pięć oddziałów. Obecna forma edukacji ma coraz więcej krytyków. Jaka będzie jej przyszłość?

Taka sytuacja jest w całym kraju. Władze zdają sobie sprawę, że coś z tym problemem trzeba zrobić. Zmniejszenie się liczby uczniów najbardziej uderzyło w samorządy lokalne. Zmniejszyła się subwencja oświatowa, nauczycieli jednak proporcjonalnie nie ubyło. Nic dziwnego, że samorządowcy się buntują.

Jeszcze do niedawna Platforma Obywatelska odżegnywała się od pomysłu likwidacji gimnazjów, jednak coraz częściej w partii tej pojawiają się głosy, że obecna struktura szkolnictwa nie zdała egzaminu. Mają o tym świadczyć egzaminy gimnazjalne oraz opinie nauczycieli szkół średnich, do których trafiają gimnazjaliści. Ich zdaniem, w większości gimnazjaliści są słabo przygotowani do tej formy edukacji.

Za likwidacją gimnazjów jest Sojusz Lewicy Demokratycznej, czemu dał wyraz na swym kongresie w kwietniu tego roku. SLD chce 4-letniej podstawówki, 5 letniej szkoły ponadpodstawowej i 3-letniej edukacji kończącej się maturą. Zdaniem Krystyny Łybackiej, byłej minister edukacji, rośnie nam pokolenie „testowe”, które nie umie samo sformułować myśli ani dokonywać analizy. – Trzeba się zastanowić, czy chcemy wychować takich młodych – mówiła Łybacka. Sojusz to kolejna partia, która uważa, że gimnazja się nie sprawdziły. Pomysł z likwidacją tych szkół forsowała niedawno Polska Jest Najważniejsza, chcąc powrotu do 8-klasowych podstawówek i 4-letnich liceów. PiS rozważał dwa warianty, pierwszy taki jak PJN: wprowadzenie 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum, jak było przed reformą, lub 3-letniego nauczania początkowego, potem gimnazjum i 4-letniego liceum. Za likwidacją gimnazjów jest również Solidarna Polska.

Likwidacja gimnazjów, zdaniem pomysłodawców takiego rozwiązania, rozwiązałaby również problem przerostu w zatrudnieniu nauczycieli. Dzisiaj Karta Nauczyciela nie pozwala na zwolnienie nauczyciela mianowanego i dyplomowanego, chyba że placówka oświatowa zostaje likwidowana.

Zastępca burmistrza Jastrowia Jerzy Klimczak twierdzi, że w ostatnim czteroleciu ilość uczniów w publicznym gimnazjum zmniejszyła się o 150, czyli o pięć trzydziestoosobowych oddziałów. W porównaniu do roku ubiegłego liczba klas zmniejszyła się o trzy. Tylu też nauczycieli nabyło prawo i odeszło na emeryturę. Analizując prognozy na przyszłe lata sytuacja nie napawa optymizmem, uczniów ciągle będzie ubywać.

Zdaniem samorządowców władza ma dwa wyjścia: albo zlikwidować gimnazja, albo Kartę Nauczyciela. Jedno jest pewne, 1 września w gimnazjach na pewno zabrzmi pierwszy dzwonek. Czy będzie tak samo za rok, pewnie niedługo się przekonamy.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama