Na 7 m szerokości i 30 cm głębokości – tak oczyszczana jest Głomia. W połowie września Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu, Rejonowy Oddział w Pile, Inspektorat w Złotowie rozpoczął prace melioracyjne na rzece. Koparka pracująca po jednej stronie Głomi usuwa trzciny i muł, który wyrzuca na brzeg. Gdy przeschnie zostanie on rozplantowany. Druga strona rzeki nie będzie czyszczona. - Jest tam bardzo trudny, grząski teren – mówi Michał Skwierawski z melioracji. - Jeśli będzie taka potrzeba, to wykonamy tam poprawki ręczne – zapewnia. Jednak zdaniem Krzysztofa Łatko z Koła Miejskiego Polskiego Związku Wędkarskiego w Złotowie, to dobrze. - Jest tam roślinność, która jest naturalną ostoją dla małych ryb. One się tam trą – zauważa prezes.
Koparka pracuje na odcinku od jazu w Blękwicie do ujścia Głomi z Jeziora Miejskiego (około kilometra). Odmula rzekę na głębokość 30 cm, by ograniczyć odpływ wody z akwenu. - Deficyt wody jest ogromny. Widać to od kilku lat, ale w tym roku spadek jest drastyczny. Głębsza ingerencja w Głomię spowodowałaby znaczny odpływ wody z jeziora – mówi K. Łatko, który rozmawiał z meliorantami na temat regulacji Głomi i Jeziora Miejskiego. Zdaniem wędkarzy za ujściem rzeki z akwenu konieczna jest budowa jazu.
Deklaracja dotycząca powstania takiej budowli już jest. Przypomnijmy, że w piątek 31 lipca w tej sprawie spotkali się dyrektor Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu Rejonowy Oddział w Pile Adam Rogoziecki, burmistrz Złotowa Adam Pulit oraz starosta złotowski Ryszard Goławski. Panowie ustalili, że WZMiUW przygotuje w tym roku projekt budowy jazu na Głomi.
Stanąć on ma w pobliżu wylotu rzeki z Jeziora Miejskiego. Chodzi o to, by uniknąć zalewania okolicznych łąk. - Będzie to kilkunastometrowa konstrukcja umocowana na wbitych w ziemię na kilka metrów palach, ponieważ grunt w tym miejscu jest dość niestabilny – ustalenia stron zdradza burmistrz Złotowa. Jaz nie będzie regulowany – nadmiar wody ma się przelewać przez niego górą.
Adamowi Pulitowi zależy, by nowa konstrukcja uwzględniała ruch kajakarzy na rzece. - Dyrektor zapewnił mnie, że zbudują tam tzw. „przenośkę”. Będzie więc trzeba kajak wyjmować z wody, ale za to będzie to całkowicie bezpieczne – zapewnia włodarz. Budowa jazu to zadanie WZMiUW w Poznaniu i on je sfinansuje. Kosztować ma on kilkaset tysięcy złotych.
Samorządowcy zaś zająć się mają przebudową mostu na Głomi w Blękwicie. Przeprawa ta biegnie wzdłuż granicy między miastem a gminą Złotów, stąd koszty jej remontu pokryć mają oba te samorządy. - Spotkam się w tej sprawie z wójtem Piotrem Lachem i na pewno wspólnie zrealizujemy to zadanie. Dyrektor Rogoziecki podpowiedział nam pewne rozwiązania – mówi A. Pulit.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze