Po ustawie śmieciowej oczekiwano wiele. Między innymi tego, że worki z odpadami, podrzucane przez tych, którzy albo nie płacili za wywóz wcale, albo nie chcieli sobie robić kosztów dodatkowym kubłem, znikną z lasów. Nie do końca udało się zrealizować to zamierzenie. Marek Landowski, leśnik, przekonuje się o tym na co dzień. W lasach, jak słyszymy, wciąż pojawiają się worki ze śmieciami, coś się jednak zmieniło. - Kiedyś ludzie wyrzucali różne frakcje odpadów, wszystko razem, teraz, od jesieni, są to głównie odpady posegregowane, najczęściej tzw. PET-y, czyli „plastiki” – relacjonuje nasz rozmówca.
Długo zastanawiałem się nad motywacją ludzi, którzy to robią, bo przecież dzisiaj w sferze ilości nie ma ograniczeń – każdy może oddać tyle odpadów, ile wyprodukuje. W końcu zorientowałem się, o co chodzi. Odpady segregowane odbierane są tylko raz w miesiącu, a nie każdy ma miejsce, by składować je tak długo. Poza tym zdarza się, że w trakcie gdy zalegają one na podwórku zwierzęta rozszarpują worki, niektórzy więc – by uniknąć tego kłopotu – wyrzucają je do lasu
Reklama
– podsumowuje Marek Landowski, dodając, że w okresie wiosenno-letnim, kiedy odpady segregowane z terenu gminy Złotów odbierane były dwa razy w miesiącu, tak znaczącego problemu ze śmieciarzami nie obserwował.

Opis zdjęcia
Mężczyzna sam zresztą przyznaje, że tak rzadki odbiór worków dla rodzin większych, takich jak jego, jest kłopotliwy.
Mieszkańcy wsi są dyskryminowani
– uważa nasz rozmówca.
Tak jak ci, którzy mieszkają np. w mieście Złotowie, płacimy 9,50 zł miesięcznie od osoby, przy czym od nas, w zależności od okresu odbiera się odpady segregowane raz lub dwa razy w miesiącu. W Złotowie worki zabierają co tydzień
Reklama
– zwraca uwagę Marek Landowski. Mężczyzna nie oczekuje czterokrotnego wywozu, chciałby jednak, aby odbiór dwa razy w miesiącu, bez względu na porę roku, stał się standardem, ponieważ jego zdaniem na liczbę odpadów np. plastikowych wpływu nie ma miejsce zamieszkania, a i wrażenie o tym, że mieszkańcy wsi nie mają problemu z magazynowaniem worków może być mylne. Nasz rozmówca liczy na rozsądek zarządzających Związkiem.
Związek Gmin Krajny powinien tak realizować ustawę, by była skuteczna. Obecnie chyba nie wszystko działa tak, jak powinno
Reklama
– uważa. Odwołuje się także do proporcji finansowej.
Przy obecnie obowiązującym harmonogramie wychodzi na to, że mieszkańcy wsi, w stosunku do mieszkańców miasta, nadpłacają 300% stawki
– zwraca uwagę, dodając przy tym, że nie pieniądze rzecz jasna powinny się wysuwać na pierwszy plan, a logika. Ta, jego zdaniem, nakazuje, by częstotliwość wywozów odpadów segregowanych z obszarów wiejskich zwiększyć.
Częstotliwość wywozu odpadów precyzują zapisy regulaminu, który zatwierdzony został przez wszystkich przedstawicieli gminnych samorządów zrzeszonych w Związku Gminy Krajny
Reklama
– wyjaśnia kierownik biura ZGK Andrzej Ruta, dodając, że zmian w tym zakresie w najbliższym czasie nie należy się spodziewać. Nie oznacza to jednak, jak zaznacza nasz rozmówca, że pracownicy Związku nie są otwarci na rozmowy.
W okresie zimowym, w uzasadnionych przypadkach i oczywiście po wcześniejszych uzgodnieniach, zainteresowanym możemy podstawić większy pojemnik, przy czym stawka opłaty pozostanie na tym samym poziomie
– wskazuje Andrzej Ruta.
Kierownik wyklucza opcję jednoczesnego odbioru odpadów segregowanych i niesegregowanych (te drugie z terenu gminy Złotów odbierane są dwa razy w miesiącu, w Złotowie – cztery razy).
Zmieszanie odpadów nie wchodzi w grę, ponieważ nie ma możliwości wydzielenia w kontenerze samochodu miejsca na osobne ich składowanie. Nie jest to możliwe ze względów technicznych
– wyjaśnia kierownik.
Andrzej Ruta zaznacza również, że do tej pory żadne sygnały dotyczące zbyt rzadkiego odbioru odpadów segregowanych z terenu gminy Złotów do biura nie docierały, a wszystkie inne, jakie ZGK odebrał, zostały ze zgłaszającymi przedyskutowane i rozwiązane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest jawne robienie z mieszkańców gmin "jeleni" a co niech płacą i z łaską wywiozą worek. Sprawdziłam i rzeczywiście Złotów 4 razy wieś jeden raz na miesiąc. Czy my już nie mamy radnych? Kto ma tych spraw pilnować w imieniu obywateli? Chyba radni bo jak nie oni to po co nam radni.? Ten gość ma rację 2 razy poprawiłoby znacznie sytuację.
Zgadzam się, że odpady segregowane na wsiach są wywożone zbyt rzadko. Moi sąsiedzi zrezygnowali z segregacji i wolą płacić więcej bo nie mają gdzie trzymać tego typu śmieci. Sam tez rozważam takie rozwiązanie bo mój schowek zamiast przetworami jest upchany śmieciami, które zajmują dużo miejsca, śmierdzą itp. W Zawilcach notorycznie jakiś debil wywala śmieci.
To jest jawne robienie z mieszkańców gmin "jeleni" a co niech płacą i z łaską wywiozą worek. Sprawdziłam i rzeczywiście Złotów 4 razy wieś jeden raz na miesiąc. Czy my już nie mamy radnych? Kto ma tych spraw pilnować w imieniu obywateli? Chyba radni bo jak nie oni to po co nam radni.? Ten gość ma rację 2 razy poprawiłoby znacznie sytuację.
Zgadzam się, że odpady segregowane na wsiach są wywożone zbyt rzadko. Moi sąsiedzi zrezygnowali z segregacji i wolą płacić więcej bo nie mają gdzie trzymać tego typu śmieci. Sam tez rozważam takie rozwiązanie bo mój schowek zamiast przetworami jest upchany śmieciami, które zajmują dużo miejsca, śmierdzą itp. W Zawilcach notorycznie jakiś debil wywala śmieci.