Reklama

Gmina chce wydzierżawić targowisko

04/03/2016 17:15
Terenem interesuje się bydgoski przedsiębiorca. Samorząd ma skorzystać na tym podwójnie

Niedzielny poranek. Łobżenickie ulice zapełniają się samochodami już od bladego świtu. Znalezienie miejsca parkingowego urasta do rangi zaciekłej walki o nie. Kolejny objazd wokół centrum kończy się niepowodzeniem. Trzeba zrobić jeszcze jedną rundę. Ruch panuje także na targowisku, gdzie na kilka godzin buduje się miasto w mieście. Dzielą je wąskie przejścia, przy których ustawione są kolorowe namioty wypełnione czym tylko się da - od przywiezionej z Niemiec czekolady, po wyprodukowaną w Chinach bieliznę. Choć zbierane są opłaty, a po zakończeniu handlu teren zostaje uprzątnięty, w sporej mierze tym wszystkim rządzi chaos. Już niedługo ma być jednak inaczej.

Fachowiec to ogarnie

Łobżenickie targowisko powstało nagle jakieś 7-8 lat temu. Trudno nawet stwierdzić, w którym momencie rozrosło się do tego stopnia, że handlowcy przyjeżdżający tutaj mówią o nim, że jest największe w okolicy

Reklama

- stwierdza burmistrz Piotr Łosoś. Największe nie oznacza jednak, że najlepsze. Dziurawa płyta, na której stoją stragany, kiepskie zaplecze techniczne i sanitarne to tylko niektóre z przykładów.

Chociaż targowisko, z tytułu pobieranej opłaty targowej, przynosi nam rocznie prawie 250 tys. złotych zysku, gminy nie stać na to, żeby w ten teren poważnie zainwestować, by go zmodernizować. Te środki trafiają na pilniejsze potrzeby

- wyjaśnia burmistrz. Obraz targowiska ma się jednak zmienić za sprawą finalizowanej na dniach umowy z Mariuszem Leśniewskim, bydgoskim przedsiębiorcą, który dzierżawi sześć tego typu obiektów i zawodowo zajmuje się organizowaniem na nich handlu.

Reklama

Ten pan sam się do nas zgłosił i przedstawił swoją ofertę. Polega ona na tym, że dzierżawiąc od nas targowisko za kwotę 12 tys. złotych brutto miesięcznie bierze on na siebie całość obowiązków jego prowadzenia oraz inwestowanie w infrastrukturę. W tym drugim zadaniu będziemy go wspierać na zasadzie offsetu, a więc środki z tytułu dzierżawy także trafią na modernizację targowiska. Umowa, którą podpisujemy, będzie obowiązywała przez 3 lata, z tym jednak zastrzeżeniem, że gdybyśmy stwierdzili, że jego działalność powoduje umieranie targowiska możemy zerwać ją ze skutkiem natychmiastowym. Dajemy sobie jednak szansę, żeby ktoś z doświadczeniem ogarnął ten temat. Rzecz jasna ta dzierżawa nie powoduje, że przestanie być zbierana opłata targowa, która zasili konto gminy

– wyjaśnia Piotr Łosoś. O tym pomyśle poinformowani zostali radni zasiadający w komisji komunalnej. Nie wnieśli oni zastrzeżeń.

Reklama

Oblicze łobżenickiego targowiska już niedługo ma zacząć ulegać zmianie. By tak się stało zadba fachowiec zarządzający tego typu miejscami

Asfalt, sektory i parkingi

Pojawia się jednak pytanie, na czym zarobi przedsiębiorca? -

Wprowadzony zostanie abonament. Nie będzie to kwota, która mocno obciąży handlujących, bo zależy mi na rozwijaniu tego targowiska, a nie jego wygaszaniu. W ramach abonamentu handlujący przede wszystkim otrzymają swoje przydzielone miejsce, co sprawi, że wreszcie zakończy się walka na zasadzie: kto pierwszy, ten lepszy. Będziemy pilnować tego, by jeden drugiemu tego miejsca nie zajmował

Reklama

– mówi Mariusz Leśniewski. Wyznaczanie miejsc to jednak nie wszystko, co planuje. Teren ma być jak najefektywniej wykorzystany i podzielony tematycznie. Powstaną więc np. działy odzieżowe, spożywcze czy techniczno-przemysłowe. Mariusz Leśniewski zamierza także zachęcić do współpracy przedstawicieli branży meblarskiej.

Łobżenickie targowisko ma ogromny potencjał. Sam dowiedziałem się o nim od bydgoskich handlarzy, co świadczy o tym, z jak dużej odległości zjeżdżają się oni, by sprzedać tam swoje produkty. Dlatego też poczyniłem starania o pozyskanie dodatkowego terenu nie tylko do handlu, lecz również do parkowania, by ten problem także rozwiązać

Reklama

– dodaje przedsiębiorca. Przy okazji targowiska zarobią więc osoby prywatne, mieszkańcy Łobżenicy. W kwestii modernizacji infrastruktury Mariusz Leśniewski zamierza oczyścić i wyremontować asfaltową nawierzchnię głównego placu, zadbać o przyległy - nieutwardzony teren czy udrożnić zatkane odpływy wody. Chce też zmienić wizerunek targowiska, dbając o zieleń wokół niego.

Ma być ład i porządek

– kwituje, nawiązując również do stanu, który ma panować po tym, gdy handlujący rozjadą się do domów.

Nie tylko w niedzielę

Przy okazji podpisania tej umowy powrócił temat całkowitego wyprowadzenia handlu z centrum miasta na rzecz placu targowego.

Reklama

Chcemy dążyć do tego, by te kilka stoisk, które pojawia się w tygodniu, także działało na terenie targowiska. To nie będzie łatwe, ale w momencie, gdy infrastruktura na placu targowym się polepszy i powstanie z tego mini bazar z ogromnym parkingiem obok ludzie tam przyjdą

– ocenia burmistrz Łosoś.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    staalex - niezalogowany 2016-03-17 19:31:26

    Panie burmistrzu polecam sprawdzić na internecie "wybitne zdolności" przedsiębiorcy z Bydgoszczy, którego pan tak wychwala, i po sprawdzeniu podjąć decyzję. Głośno już mówią mieszkańcy Łobżenicy i handlowcy znający efekty działalności " biznesmena", że w tej sprawie coś śmierdzi. Może zajął by się tym prokurator.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rokfor - niezalogowany 2016-03-12 19:03:03

    W sprawie porządku i brudu proszę się zwrócić do gminy,która pobiera potężne pieniądze za cztery dni handlu,łącznie kilkanaście godzin w miesiącu. Jeśli chodzi o pseudo przedsiębiorców to wkrótce dopiero się tam zjadą dzięki pomysłowi Burmistrza,gdyż nowy dzierżawca sprowadzi więcej Bułgarów jak to się stało na jego innych dzierżawionych targowiskach. Prowadzę działalność kilkanaście lat i na każdy zakupiony u mnie produkt wystawiam paragon więc zapraszam na stoisko. A jeśli PRZEDSIĘBIORCO chcesz liznąć tego cudownego miodku handlu obwoźnego zapraszamy w niedzielę rozstaw własny stragan , nigdzie nie ma tabliczki ZAKAZ HANDLU DLA MIEJSCOWYCH,a zdziwisz się jak często w niedzielę pracuje urząd skarbowy który systematycznie odwiedza targowisko. Jeśli komuś wydaje się ,że zlikwidowanie targowiska spowoduje nagły bum handlowy i atak klientów na miejscowe sklepy,to jest w grubym błędzie. Jedynym skutkiem tego będzie zmniejszenie budżetu Gminy. Zdajcie sobie wkońcu sprawę ,że Łobżenica to tylko licząca 3,5 tyś. mieszkańców miejscowość , a nie wielka metropolia. Handel w niedzielę przyciągał okolicznych mieszkańców oraz pielgrzymów do Górki Klasztornej, większość tych ludzi pracuje w tygodniu i nie ma czasu na zakupy,ale to i tak już się dawno skończyło teraz pielgrzymuje się do Kasztanowej w Pile.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Przedsiębiorca - niezalogowany 2016-03-11 23:10:01

    A może ktoś pomyśli o przedsiębiorcach Łobżenickich, ruch w tym mieście jest tylko w niedziele, w tygodniu to miasto wygląda jak opuszczone. Pieniądze zamiast zostawać w gminie to są wywożone przez pseudo handlowców, i tak się dba o interes gminy. Ciekawe ilu straganiarzy wystawia paragony za przeprowadzone transakcje, a ceny mają takie same jak w sklepach.( niby taniej ). Może by tak zainteresować urząd skarbowy tym niby rynkiem, inspekcję pracy i sanepid, bo brud to tam aż kipi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości