Reklama

Gmina Łobżenica ma inwestycyjny potencjał, ma też długi do spłacenia

15/01/2016 06:05
Stan finansów ocenił przewodniczący komisji budżetu podczas dyskusji o planie dochodów i wydatków na 2016 rok. Obecny na sesji starosta pilski zapowiedział budowę drogi Kruszki - Kijaszkowo. Powrócił też temat szkód łowieckich

Wieści z powiatu

- 21 grudnia Rada Powiatu Pilskiego uchwaliła budżet na 2016 rok w kwocie około 140 mln złotych. Łobżeniccy radni powiatowi go poparli. Najwięcej kontrowersji i niechęci wzbudził temat budowy drogi Kruszki – Kijaszkowo – rozpoczął obecny na wtorkowej sesji Franciszek Tamas. Według relacji starosty opozycja w radzie powiatu miała podważać zasadność tej, wartej według kosztorysu około 5 milionów złotych, inwestycji, wyciągając przy okazji szereg „brzydkich argumentów”. Wskazywał, że zdaniem oponentów środki te powinny być skierowane m.in. na wsparcie szpitali powiatowych lub inne inwestycje. - Budżet szpitala powiatowego w Pile to 120 mln zł. Roczna strata kształtuje się na poziomie około 4 mln zł. Szpital w Wyrzysku dysponuje 14 mln zł budżetu i generuje 1,8-1,9 mln zł straty – wyliczał F. Tamas, zaznaczając, że sytuacja mniejszej z lecznic jest zdecydowanie gorsza, poprawia się jednak od momentu rozpoczęcia restrukturyzacji w lipcu 2015 roku. - Toczyliśmy boje z zarządem szpitala w Wyrzysku, który udało się odwołać. Po zmianach zeszliśmy z 200 tys. zł do 2.000 zł generowanych miesięcznie strat. Zarobki lekarzy w Wyrzysku sięgały nawet 55 tys. zł miesięcznie, w momencie gdy w Pile było to na podobnym stanowisku 20 - 25 tys. zł – mówił starosta. Franciszek Tamas poinformował również o planach powiatu względem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. T. Kościuszki w Łobżenicy. Dotyczą one uruchomienia kształcenia zawodowego w oparciu o współpracę z miejscowymi przedsiębiorcami.

Reklama

Starosta pilski Franciszek Tamas przywiózł do Łobżenicy wiadomość o zapisaniu w budżecie powiatu środków na budowę drogi Kruszki-Kijaszkowo

Kredyty trzeba spłacać

Głosowanie nad przyjęciem Wieloletniej Prognozy Finansowej oraz budżetu na 2016 rok poprzedziła dyskusja radnych. Rozpoczął ją przewodniczący komisji budżetu i rozwoju gospodarczego Edward Starszak. Z jego sprawozdania wynikało, że według prognozy w najbliższych latach kurczyć będą się rezerwy majątkowe gminy. Może się okazać, że w 2024 roku majątek komunalny zostanie całkowicie sprywatyzowany, co może utrudnić finansowanie inwestycji. Przypomniał też, że na lata 2020-21 przypadną największe, bo przekraczające 2 mln złotych spłaty kredytów zaciąganych na inwestycje, dlatego już teraz potrzebna jest racjonalna gospodarka publicznymi środkami, by nie nakręcać spirali zadłużenia. Wskazał też na problem najniższego w powiecie pilskim wskaźnika dochodu podatkowego gminy w przeliczeniu na jednego mieszkańca. - Kształtuje się on na poziomie 812 zł na osobę, podczas gdy średnia krajowa wynosi 1514 zł - mówił.

Reklama

Budżet na rok 2016 będzie wynosił 28.968 mln zł po stronie dochodów. Wydatki zaplanowano na kwotę 29.262 mln złotych. Deficyt wynoszący prawie 295 tys. zł ma być pokryty z kredytów i pożyczek. Na inwestycje przewidziano ponad 3,2 miliona zł. Najdroższą, bo wartą ponad 1,3 mln zł będzie modernizacja gminnej oczyszczalni ścieków w Liszkowie. Ponad 500 tys. zł ma trafić na drogi. 340 tys. zł zapisano jako Fundusz Sołecki. Ponadto środki w ramach wydatków majątkowych gminy mają być też kierowane na: turystykę, modernizację obiektów publicznych oraz świetlic wiejskich, windę w gimnazjum czy zakup osobowo-dostawczego auta na potrzeby UMiG w Łobżenicy. Zabezpieczone zostały również środki na dokumentację kosztorysową inwestycji realizowanych z funduszy UE, a także zakup i objęcie akcji i udziałów oraz wniesienie wkładu do Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łobżenicy.

Pieniądze w budżecie przewidziano też na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów w wysokości 1.658 mln zł i dodatkowo na odsetki w kwocie 504 tys. zł. Zadłużenie gminy na koniec roku sięgnie ponad 14 mln złotych. - Nasz potencjał jest stabilny, ale potrzeby inwestycyjne znacznie przekraczają możliwości finansowe gminy – mówił Edward Starszak. Radni bez wyjątków byli „za” przyjęciem budżetu.

Reklama

Grodzić, grodzić, grodzić

Po raz kolejny rozmawiano też o szkodach, wyrządzanych przez zwierzynę łowną, na polach rolników, głównie w obrębie sołectwa Witrogoszcz Kolonia. Teren ten jest wydzielony na działalność Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Kujanie. Do sprawy wrócił radny Ryszard Biniak, który dotarł do raportu Najwyższej Izby Kontroli, sprawdzającej w ostatnich latach działalność OHZ na terenie kraju, w tym OHZ w Kujanie. - Z tych dokumentów wynika, że OHZ nie wykonuje Rocznego Planu Łowieckiego. Ma również zaległości w uprawie poletek zaporowych. Nie odgradza również pól od swoich terenów łowieckich – wyliczał R. Biniak. Przekazał też, że RPŁ powinien też trafiać do zatwierdzenia na biurko burmistrza oraz że jeśli OHZ nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, może to być podstawą do podjęcia starań o odebranie obwodu.

Reklama

Stanisław Jendrzejewski, wieloletni prezes KŁ Dzik w Łobżenicy wyjaśniał w jaki sposób można przeciwdziałać szkodom wyrządzanym przez zwierzynę

- Na spotkaniu w Witrogoszczy pojawiły się deklaracje ze strony pana Góreckiego z OHZ, że myśliwi z łobżenickiego koła „Dzik” mogą się tam zgłaszać i wykonywać odstrzał. Nasi myśliwi z kolei twierdzą, że wcale tak nie jest – mówił radny. Zaapelował też do burmistrza, by podjął konkretne kroki w tej sprawie. - Za tym wszystkim stoją ludzie na bardzo wysokich stanowiskach, którzy chcą się bawić w polowanie kosztem rolników – dodał Antoni Kapeja. - Jako radni powinniśmy wystąpić z porządną petycją do Ministra Rolnictwa – wtórował Andrzej Borowy. - Na Podlasiu rolnicy sami się organizują, kupują strzelby i będą strzelać. Trzeba jasno powiedzieć, że wykańczanie rolników to w naszym przypadku wykańczanie gminy – dodał. Głos zabrał też były burmistrz i radny, wieloletni prezes KŁ „Dzik” w Łobżenicy Stanisław Jendrzejewski. Jego zdaniem każdy w tym sporze ma trochę racji. Myśliwi, bo odstrzał ogranicza im często prawo łowieckie oraz rolnicy, którzy ponoszą straty. Jego zdaniem oprócz odstrzału, aby zażegnać konflikt z rolnikami, OHZ powinien w maksymalnym stopniu odgrodzić swoje tereny od upraw, a także zadbać o poletka zaporowe, obsadzając je np. kukurydzą.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gościu - niezalogowany 2016-01-15 08:46:26

    od obwodów*

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gościu - niezalogowany 2016-01-15 08:45:32

    Odgrodzenie się od upraw to interes rolników, a nie obwodów łowieckich, aby zmnienszyli szkody na swoich uprawach moim zdaniem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości