Mróz, opady i lód przyniosły ogromną ilość urazów. SOR przyjął kilkakrotnie więcej pacjentów, medycy mieli ręce pełne pracy do nocy. Najdłużej pacjent czekał 12 godzin!
Mróz wciąż trzyma, nie odpuszczając chodnikom, ścieżkom i drogom. W wielu miejscach śliska nawierzchnia wciąż przypomina, że zima nie powiedziała ostatniego słowa. Największe uderzenie przyszło ponad tydzień temu, w poniedziałek i wtorek. O skutkach ubiegłotygodniowej gołoledzi mówiono...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zima spadł śnieg a urzędnicy nie reagują.....mam nadzieję że posypią się pozwy od poszkodowany bo leniwi urzędnicy kawę piją i udają że zapracowani....
Miałem wątpliwa przyjemność bycia pacjentem tego SOR, raz, jedyny raz trafił się lekarz który bardzo uprzejmie i szybko zdiagnozował problem. Pozostała część wizyt to oprócz długiego czekania na lekarza który zszedł z oddziału zostałem potraktowany ,,z buta"", a jeden raz po chamsku wygoniony przez chamskiego lekarza gdy po kilku dniach okazało się że to bardzo poważny przypadek choroby.
Prywatne testy Covid-robili super.Nie narzekam.Ostatnio dobre opinie krążą.
Ktoś już tam rodził?
Tak Żona Zenka z akcentu ;P
Problemy ortopedyczne to zjawisko o tej porze chyba statystycznie normalne. Z pewnością SOR o konsekwencje zimy raczej nie zabiega tylko naprawia wielopoziomowe błędy nie tylko pacjentów ale i przede wszystkim tych co biorą i podwyższają sobie kasę randnych. Ktoś by powiedział, że winę ponoszą drogowcy. Oczywiście, że tak ale kto od nich egzekwuje uwarunkowania bezpieczeństwa na drogach. Kto powinien i czy w ogóle po stronie miasta ktokolwiek z imienia i nazwiska jest znany lokalnemu społeczeństwu. Napewno nie i długo jeszcze nie będzie. Kolejną rzeczą są pacjenci ze złamaniami na SORze w ujęciu na ile mogliby przewidzieć zdarzenie pamiętając, że za oknem mamy śnieg i mróz. W związku z tym nie tylko to kwestia obuwia, asekuracji, pomocy sąsiedzkiej a nawet znieczulicy rodzinnej lub społecznej są składowymi konsekwencji tych upadków. Prawdą jest, że może sie zdarzyć ze przynajmniej albo napewno jeden z lekarzy na SORze jak mu przywożą pacjenta ma problemy z emocjami no ale cóż "Bóg rządzi w niebie". Nie mniej jednak 99% lekarzy i pielęgniarek znają swoją misję i sa profesjonalistami napewno u nas w Złotowie. Zresztą wszystkich malkonentów zachęcam do skorzystania z opieki w Wyrzysku lub w Pile tylko nie wracajcie na kolanach w pokorze do Złotowa. I jeszcze jedno do nas pacjentów. Oczywiście zrozumiałe są reakcje nas pacjentów z bólem gdzie przykładem mogą być złamania ale nie mądrujcie sie na forum tudzież w szpitalu ponieważ lekarze są tylko ludźmi i wiedzą co robić. Częstokroć lekarzy i pielegniarek edukacja jest o wiele wyższa od naszego ego więc nie warto sie mierzyć z tymi od których zależy życie.
Zima spadł śnieg a urzędnicy nie reagują.....mam nadzieję że posypią się pozwy od poszkodowany bo leniwi urzędnicy kawę piją i udają że zapracowani....
Miałem wątpliwa przyjemność bycia pacjentem tego SOR, raz, jedyny raz trafił się lekarz który bardzo uprzejmie i szybko zdiagnozował problem. Pozostała część wizyt to oprócz długiego czekania na lekarza który zszedł z oddziału zostałem potraktowany ,,z buta"", a jeden raz po chamsku wygoniony przez chamskiego lekarza gdy po kilku dniach okazało się że to bardzo poważny przypadek choroby.
Prywatne testy Covid-robili super.Nie narzekam.Ostatnio dobre opinie krążą.