Kilka lat temu. Scena Domu Polskiego w Zakrzewie. Zenek Nowakiewicz siada za "garami". Naciska pedał bębna i podskakuje. Co jest?! - zastanawia się, ale gra dalej. Co dotknie stopy, czuje mrowienie pod siedzeniem. Po występie mówi Henrykowi Szopińskiemu:
- Ty, w perkusji chyba jest przebicie!
- No coś ty, niemożliwe - odpowiada organizator Pogrywania.
Na perkusji gra inny muzyk, uderza w bęben i nic. Żadnego prądu.
Z. Nowakiewicz nie wierzy, siada na stołku, dotyka stopy i... podskakuje. Cholera!
Wszystko wyjaśnia się po chwili - to Kuba i Szymon, najmłodsi uczestnicy imprezy zrobili kawał weteranom. Zresztą nie pierwszy.
Inne anegdoty z piętnastu lat Pogrywania oraz historie muzyków z Zakrzewa znajdą Państwo w Aktualnościach Lokalnych.
Tymczasem zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wydarzenia zorganizowanego w sobotę 28 stycznia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gieniu to zgoda ale Ty Stasiu to niepasujesz do tego towarzystwa
Gieniu to zgoda ale Ty Stasiu to niepasujesz do tego towarzystwa