Dzięki staraniom Domu Polskiego Centrum Idei Rodła w Zakrzewie, przy wsparciu Marszałka Województwa Wielkopolskiego oraz mrówczej pracy autorów : Małgorzaty Chołodowskiej, Marka Fijałkowskiego, Anny Foreckiej /red. wydania/, Janusza Justyny, Jowity Kęcińskiej Kaczmarek, Danuty i Marka Kitowskich, Kamili Krzanik Dworanowskiej, Marka Kulec, Romana Rożeńskiego oraz Krystyny Wojtasik na rynku wydawniczym pojawiła się książka ŚLADAMI RODŁA - LEKSYKON ZŁOTOWSZCZYZNY. W sali Domu Polskiego spotkanie z autorami stało się okazją do prezentacji pachnącego jeszcze farbą drukarską wydawnictwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Zakrzewie Dom Polski działa, dlaczego w Złotowie nie może.
Owszem,Zakrzewo prężnie działa za sprawą p.Henia Szopińskiego muzyka z jego zespołem i musza gdzieś grać dlatego ożywili Dom Polski a żona H.Szopińskiego jest Dyrektorką Domu Polskiego w Zakrzewie.Od zawsze wieczory ze śpiewnikami,tańcami i muzyką w DP umilały życie mieszkańcom Zakrzewa,zapraszają tez z okolicy mużyków,Historyków i Artystów.Życie kwitnie. W Złotowie brakuje dużej sali w Domu Polskim.Brak jest osób utalentowanych muzycznie z wyjątkiem dwóch zespołów grających na zywo. Najlepszym Historykiem jest Kustosz Muzeum z Piły p.Fijałkowski a w Złotowie ,znającym dobrze miasto z jego historia jest Janusz Justyna ,też jest Radnym. Może w przyszłości wybiją się wybitni historycy i muzycy i Dom Polski w Złotowie zacznie działać.
Pan kustosz z Piły to przyjeżdża tylko listę płac podpisać. Z muzeum złotowskiego najlepiej historię naszego regionu zna i o niej pięknie opowiada pan Jerzy J., Janusz J. też niczego sobie, ale reszta to tylko do zdjęć staje. Co do zawartości książki - nic nowego. Starsi złotowianie swoje wiedzą - kto kim był naprawdę i co robił, a młodsi po takie książki już nie sięgną.
W Zakrzewie Dom Polski działa za pieniądze marszałka. Henio niestety garnie tylko do siebie. A co do wydawnictwa - nic nowego. Znowu swoi, "dyżurni" odkurzyli stare notatki, często nie swoją ręką pisane, i jest kolejny odgrzany kotlet. Oby nie powtórzył sukcesu "Leksykonu", który trzeba było rozdawać, bo nikt by takiego knota nie kupił.
DYREKCJA DOMU POLSKIEGO W ZAKRZEWIE - SZOPIŃSKA BYŁA PRZECIWNA UPAMIĘTNIENIU KSIĘDZA PATRONA W ZŁOTOWIE. UWAŻAŁA,ŻE KSIĄDZ PATRON JEST UPAMIĘTNIONY W ZAKRZEWIE WYSTARCZAJĄCO DOMEM POLSKIM.
NA SPOTKANIU PROMOCYJNYM TEJ GRADKI PUBLICYSTYCZNEJ ZABRAKŁO -SKANDALICZNIE - NAZWISK AUTORÓW PUBLIKACJI, NA KTÓRYCH OPARLI SIĘ JEJ AUTORZY.
Dlaczego na promocję leksykonu - segregacyjnie nie zaproszono wszystkich żyjących autorów publikacji, na których została oparta?
Tak się stało ponieważ Dom Polski jest wiejskim domem kultury bez kultury.
W Zakrzewie Dom Polski działa, dlaczego w Złotowie nie może.
Owszem,Zakrzewo prężnie działa za sprawą p.Henia Szopińskiego muzyka z jego zespołem i musza gdzieś grać dlatego ożywili Dom Polski a żona H.Szopińskiego jest Dyrektorką Domu Polskiego w Zakrzewie.Od zawsze wieczory ze śpiewnikami,tańcami i muzyką w DP umilały życie mieszkańcom Zakrzewa,zapraszają tez z okolicy mużyków,Historyków i Artystów.Życie kwitnie. W Złotowie brakuje dużej sali w Domu Polskim.Brak jest osób utalentowanych muzycznie z wyjątkiem dwóch zespołów grających na zywo. Najlepszym Historykiem jest Kustosz Muzeum z Piły p.Fijałkowski a w Złotowie ,znającym dobrze miasto z jego historia jest Janusz Justyna ,też jest Radnym. Może w przyszłości wybiją się wybitni historycy i muzycy i Dom Polski w Złotowie zacznie działać.
Pan kustosz z Piły to przyjeżdża tylko listę płac podpisać. Z muzeum złotowskiego najlepiej historię naszego regionu zna i o niej pięknie opowiada pan Jerzy J., Janusz J. też niczego sobie, ale reszta to tylko do zdjęć staje. Co do zawartości książki - nic nowego. Starsi złotowianie swoje wiedzą - kto kim był naprawdę i co robił, a młodsi po takie książki już nie sięgną.