W ostatnim tygodniu zachorowało ponad pół tysiąca osób. Przychodnie są pełne. - Zdecydowanie namawiamy ludzi do brania zwolnień - mówi lekarz Bogdan Guzik
Od 1 stycznia do dzisiaj grypa i zachorowania grypopochodne dotknęły niemal 1700 mieszkańców powiatu złotowskiego. Tyle ich odnotowała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Złotowie. - Najgorszy był tydzień od 16 do 23 lutego odnotowaliśmy w tym czasie aż 530 zachorowań – podaje Monika Skowrońska z Sanepidu. Przychodnie lekarzy rodzinnych pękają w szwach. - Ostatnio zauważam bardzo duży wzrost zachorowań grypopodobnych. Codziennie mam kilkunastu takich pacjentów. Są to choroby o uporczywym przebiegu – mówi lekarz Bogdan Guzik z Przychodni Medycyny Rodzinnej "Eskulap" w Złotowie. Uporczywość ta polega głównie na czasie trwania choroby. Często tydzień to za mało, by zwalczyć wirusa.
Mutuje jak chce
Wirus grypy (A, B i C) towarzyszy ludziom od wieków. Jest bardzo żywotny z uwagi na zdolność do mutowania. Zwykle co roku atakuje nas jego inny rodzaj. - Dlatego szczepionki nie dają 100 proc. ochrony, bo nigdy nie wiadomo, jaki szczep wirusa będzie panować w danym sezonie – zauważa B. Guzik. Mimo to lekarz rodzinny zaleca szczepienia ochronne. Pan Piotr, który przeszedł grypę w ubiegłym tygodniu uważa, że dzięki szczepieniu poradził sobie z wirusem w cztery dni. Jego nieszczepieni koledzy walczyli nawet dziesięć dni. - Objawami są gorączka, kaszel, często występują powikłania w postaci zapalenia oskrzeli – Bogdan Guzik powołuje się na swoje doświadczenia zawodowe. Dlatego grypy nie należy lekceważyć. Jej powikłania mogą być bardzo poważne. Mogą to być zapalenie płuc, oskrzeli, ucha środkowego, mięśnia serca, wylew podpajęczynówkowy, śpiączkowe zapalenie mózgu. Przekonał się o tym 59-letni mieszkaniec gminy Lipka. Mężczyzna ""przechodził" grypę, która przerodziła się w zakażenie ogólne organizmu. Chory zmarł.
Zwolnienie niekonieczne
W związku z tym lekarze przestrzegają pacjentów – grypę trzeba wyleżeć. - Jeżeli są do tego wskazania, to wypisujemy zwolnienie – mówi lekarz Jarosław Zamczyk z Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej ""Medyk"" w Złotowie. Nie wszyscy chorzy jednak decydują się na L4. - Zdecydowanie namawiamy ludzi do brania zwolnień – twierdzi z kolei B. Guzik z ""Eskulapa"". - Choć jest pewna grupa pacjentów, którzy odmawiają jego przyjęcia ze względu na obniżenie zarobków czy utratę premii. Liczą na przykład, że przez weekend się wyleczą – dodaje lekarz rodzinny.
Sprawiedliwość grypy
Chodzący chory to potencjalne źródło zakażenia dla innych osób w pracy, na ulicy, w domu. A z danych Sanepidu wynika, że grypa i zachorowania grypopodobne nie wybierają. Spośród 1672 chorych odnotowanych od 1 stycznia do 23 lutego 309 to były dzieci w wieku do 4 lat, 406 - dzieci od 5 do 14 lat, 808 – osoby w wieku 15-64 lata, a 149 to ludzie powyżej 65 roku życia.
Jak widać chorują wszyscy. Co więc zrobić, by ustrzec się wirusa? - Unikać kontaktu z osobami już wykazującymi objawy, nie przebywać w dużych zbiorowiskach ludzi – proponuje B. Guzik. Jarosław Zamczyk idzie dalej: - Warto zwrócić uwagę na higienę życia: uprawiać sport, zdrowo się odżywiać, wysypiać się. To może nam pomóc ustrzec się przed zachorowaniem.
Obaj lekarze polecają szczepienia ochronne, ale o tym warto pomyśleć przed kolejnym sezonem grypowym. Wzrost ilości zachorowań na grypę i grypopochodne spowodował ograniczenie możliwości odwiedzania chorych w Szpitalu Powiatowym w Złotowie. Na razie dotyczy on oddziału dziecięcego.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze