Jak podczas wtorkowego wspólnego posiedzenia komisji stałych jastrowskiej rady miejskiej poinformował burmistrz Jastrowia i członek zarządu Pilskiego Regionu Gospodarki Odpadami Komunalnymi Piotr Wojtiuk, PSZOK-i powstaną w każdej z czternastu gmin zrzeszonych w związku międzygminnym. Największy wybudowany zostanie w Pile, w Jastrowiu – jeden z kilku średnich (podobnej wielkości Punkty będą mieć też m.in. gminy Wyrzysk i Wieleń). Ciężar kosztów inwestycji (prognozuje się około 900 tys. zł) weźmie na siebie PRGOK. Zadaniem samorządów było zaproponowanie lokalizacji PSZOK-ów. Piotr Wojtiuk wskazał teren przy ul. Narutowicza (w sąsiedztwie byłego Ziempilu).
- Wybierając to miejsce kierowałem się kilkoma względami. Po pierwsze Punkt musi się znajdować w miarę blisko największych skupisk ludzkich, po drugie – musi mieć dostęp prądu, wody i sieci sanitarnej – wyjaśnił burmistrz, po czym pokazał kilka fotografii PSZOK-ów już istniejących, a na końcu – projekt tego, który powstać ma w Jastrowiu. Na jego terenie (w całości utwardzonym i oświetlonym) wzdłuż rampy najazdowej będą się znajdować kontenery (wszystkie zamykane) m.in. na odpady wielkogabarytowe, odpady budowlane i remontowe oraz elektrośmieci. Dalej – przy Narutowicza stanąć ma również niewielkie biuro – PSZOK, w wyznaczone dni tygodnia przez kilka godzin dziennie, obsługiwany będzie przez dwie nowo zatrudnione osoby. Teren, o którym mowa przez cały czas będzie dozorowany – nie tylko przez wspomnianych pracowników. Głównie przez monitoring. Dalej – PRGOK chce również by przy punkcie, dookoła obsadzonym zielenią, powstała ścieżka dydaktyczna dla dzieci.
Z Punktu korzystać będą mogły osoby indywidualne. Co ważne – nieodpłatnie.
Pierwsze śmieci, jak zapowiedział Piotr Wojtiuk, będą mogły trafić do PSZOK-u w 2017 roku (w 2016 rozpocząć ma się jego budowa). Gminę, mimo że ta nie będzie mieć w niej udziału, „parę złotych” przedsięwzięcie to również będzie kosztować. - Po naszej stronie będzie droga – wyjaśnił radnym burmistrz, tłumacząc, że samorząd będzie musiał wykonać około 150-metrowy, brakujący odcinek „dojazdówki”. W tym punkcie rozmowy od razu pojawił się aspekt natężenia ruchu.
Grzegorz Białas, prezes jastrowskiego Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych uspokoił: - ruch nie zwiększy się w sposób odczuwalny dla mieszkańców. Jak powiedział, z PSZOK odpady wywozić będzie 5-6 samochodów w skali miesiąca. Grzegorz Białas poruszył też inny temat budzący wątpliwości wśród mieszkańców – temat gryzoni. - Nie sądzę by się one w rejonie PSZOK-u pojawiły, ponieważ nikt nie będzie przyjmował tam bioodpadów – wyjaśnił.
Finalnie za przykład podał jastrowską wersję PSZOK-u od lat funkcjonującą przy ZECiUK-u, gdzie problemu z gryzoniami nie ma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze