Reklama

GS wiecznie żywy

08/05/2014 00:00
- Jak to jest, że reklama wisi, a spółdzielni od kilku lat już nie ma? - pytają mieszkańcy gminy Lipka

W centrum Lipki wciąż widnieje bowiem oferta firmy, po której zostały jedynie wspomnienia. Ostatni prezes spółdzielni, Zenon Redzimski, przyznaje, że nie dziwi się, iż ludzie w tej sprawie zagadują, bo sam do dzisiaj niejednokrotnie spotyka się z opiniami miejscowych o tym, jak wiele straciła lokalna społeczność z chwilą likwidacji spółdzielni. Ale, jak mówi, dzisiaj już za późno na takie sentymentalne wycieczki, a troską o byt GS-u należało wykazywać się lata temu, co może pozwoliłoby uniknąć likwidacji. – Szczególnie dobrze ludzie wspominają masarnię i jej wyroby. Ale jeśli wtedy woleli robić zakupy w Biedronce, bo było o 20 groszy taniej... – snuje były prezes. Dodaje też, że w kwestii baneru na ścianie w centrum nie może się wypowiadać, bo wszelkie sprawy związane z upadłością przejął swego czasu syndyk i, mówiąc wprost, reklama na Kościuszki to również jego broszka. – Ale skoro Henrykowi Serówce to nie przeszkadza!? – dodaje na koniec pan Zenon.

[[reklama]]

Właściciel budynku, na którym zawieszona jest reklamująca GS tablica przyznaje, że fakt ten rzeczywiście mu nie przeszkadza. Może z racji tego, że sam w gminnej spółdzielni przepracował dwadzieścia lat, więc darzy swoją byłą firmę – zresztą swego czasu, jak podkreśla, bardzo dobrą firmę – sporą dawką sentymentu. A mówiąc całkiem serio, pan Henryk wyjaśnia, że gdy przyjdzie czas zabrać się z remontami za ten budynek i tę ścianę, baner z jej powierzchni zniknie.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości