Fuzja jest pokłosiem problemów personalnych, jakie w obu klubach miały miejsce w ostatnim okresie. Czarę goryczy przelała porażka GTS-u na własnym boisku w ostatniej ligowej kolejce rozgrywek B-klasy zakończonego niedawno sezonu. Choć porażka to chyba niewłaściwie słowo, bo GTS oddał mecz walkowerem, co było tym bardziej dotkliwe, że zespół z Lipki był gospodarzem spotkania. Nieoficjalne rozmowy na temat połączenia trwały od jakiegoś czasu, po wspomnianym walkowerze wójt poprosił do siebie działaczy obu klubów i postawił sprawę jasno... – Proponuję połączenie – oznajmił. – Bolało mnie to, że pojawiały się walkowery, na dodatek na boisku w Lipce. To spowodowało, że zaprosiłem władze obu klubów do urzędu i powiedziałem, że tak dłużej nie może być, że dajemy na ten sport pieniądze, chyba niemałe, a nie ma zawodników do gry – argumentuje Przemysław Kurdzieko.
W poniedziałek 22 czerwca odbyło się walne zabranie GTS-u, na którym obecni byli także przedstawiciele Orła Scholastykowo. Kilkudziesięciu uczestników zebrania jednogłośnie uznało, że fuzja klubów to dobre rozwiązanie. – Będzie jedna gminna drużyna, jedna księgowość, jeden zarząd, jedna dotacja, a jeden nowy klub będzie miał też większe możliwości finansowe. Stwórzmy ekipę dwudziestu dobrych zawodników – na atuty rozwiązania wskazuje wójt. Podczas zebrania mniej zgodności było w kwestii nazwy klubu, ostatecznie stanęło na nazwie GTS Orzeł Lipka. Na jesień planowane jest przyspieszone walne sprawozdawczo-wyborcze GTS-u, na którym mają zostać wybrane nowe władze nowego klubu. Oczywiście w jego skład mają także wejść reprezentanci Scholastykowa. – Najpierw Orzeł musi podjąć uchwałę o połączeniu. Wtedy na jesień możemy dokonać połączenia i wybrać nowe władze – podkreśla prezes GTS-u, Bartosz Sadowski, wyrażając przekonanie, że połączenie sił będzie realnym wzmocnieniem zespołu seniorów, który w nowych rozgrywkach będzie reprezentował gminę Lipka.
Jakie będą konsekwencje sportowe fuzji dwóch gminnych klubów? Jak mówi Sadowski, gdyby Orzeł w zakończonych rozgrywkach utrzymał się w A-klasie, nowy zespół prawdopodobnie mógłby grać w tej klasie rozgrywkowej. Ale Orzeł spadł do B-klasy, gdzie grał również GTS i od tego szczebla rozpocznie rozgrywki nowy zespół seniorski. Sadowski przyznaje, że w klubie planują funkcjonowanie czterech zespołów. Obok seniorskiego swoje mecze mają rozgrywać w Lipce również juniorzy starsi i trampkarze. – Z kolei w Scholastykowie mają grać mecze juniorzy młodsi, drużyna stworzona przede wszystkim na bazie chłopców mieszkających w rejonie Scholastykowa i okolicznych wsi. Nie chcemy zostawiać tej miejscowości bez piłki, tym bardziej, że mają tam przecież obiekt – podkreśla Bartosz Sadowski. Dodajmy, że jest to boisko, w które gmina zainwestowała w ostatnich miesiącach niemałe pieniądze, pojawiły się m.in. nowe bramki, a niebawem będzie dostarczony kontener z zapleczem sanitarnym.
Czego można się spodziewać po jesiennych, przyspieszonych wyborach nowych władz GTS-u Orła Lipka? Czy Sadowski, który jeszcze nie tak dawno rozważał rezygnację z funkcji prezesa GTS-u, podtrzymuje to stanowisko? Czy może jednak będzie chciał kierować nowym klubem? – Na razie nie chcę niczego deklarować. Nowe rozgrywki zaczną się kilka tygodni przed wyborami, będę obserwować, jak wygląda zaangażowanie w klubie – odpowiada. – Jeżeli ktoś inny będzie chciał być prezesem, ja się nie upieram na tę funkcję – podkreśla. Przyznaje natomiast, że liczy na to, iż po połączeniu uda się zbudować solidną grupę minimum kilkunastu zawodników, a nowy seniorski zespół już po pierwszym sezonie wywalczy awans do A-klasy. Dodajmy, że plany dotyczące fuzji zakładają, że z czterema klubowymi zespołami będą pracować czterej trenerzy. Pozostać mają Jędrzej Redzimski i Marek Bednarek, a dołączyć ma m.in. Rafał Kuchciak. Na razie nie pojawia się nazwisko czwartego trenera.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze