Reklama

Handel nieruchomościami

30/12/2015 18:30
Gmina i Spółdzielnia Mieszkaniowa Zacisze tak się dogadują, żeby wszystkim zrobić dobrze

Spółdzielnia od kilku lat bezskutecznie domaga się od samorządu wyremontowania drogi osiedlowej. Swojej drogi osiedlowej. Gmina nie ingeruje w nieruchomość, bo nie stanowi ona jej mienia i nie może prowadzić na niej inwestycji. Także bezskutecznie spółdzielcy próbują od jakiegoś czasu sprzedać działkę, na której mógłby, a nawet miał już stanąć kolejny na osiedlu blok wybudowany przez dewelopera. Było dwóch zainteresowanych inwestorów, ale obie inicjatywy umarły w zarodku, bo strony nie mogły znaleźć porozumienia w kwestii wysokości sprzedaży-kupna działki. Spółdzielnia oczekiwała ceny zgodnej z wyceną rzeczoznawcy (około 300 tys. zł za działkę), co skutecznie zniechęcało deweloperów do dalszych działań. Rozwiązaniem sytuacji ma być zaangażowanie samorządu.

Wszyscy mają zyskać

W ostatnich tygodniach władze gminy prowadziły w tej sprawie rozmowy z przedstawicielami spółdzielni. – Chodzi o to, że gmina ma więcej instrumentów umożliwiających rozwinięcie sytuacji. W zależności od popytu na daną działkę może m.in. podnosić cenę wywoławczą nieruchomości bądź przy braku zainteresowania stopniowo ją opuszczać. Procedura jest równa dla wszystkich, publiczna i oparta na przepisach o gospodarce nieruchomościami, stąd gminie łatwiej przeprowadza się tego typu przetargi – argumentuje wójt Przemysław Kurdzieko. Stąd też porozumienie, które w skrótowej wersji, wygląda następująco: spółdzielnia przekazuje gminie obie nieruchomości, samorząd sprzedaje działkę w drodze przetargu, a za pozyskane pieniądze remontuje osiedlową drogę. W efekcie wszyscy są zadowoleni, nawet szczęśliwi. – Na tym porozumieniu wszyscy zyskają. Spółdzielnia, bo będzie miała zrobioną drogę. Mieszkańcy, bo nowi deweloperzy, z którymi trwały jakiś czas temu rozmowy, jeżeli oczywiście wygrają przetarg, deklarują zakup ciepła od spółdzielni, przez co pozostali mieszkańcy też będą mniej płacić za ogrzewanie – ocenia wójt. – Jest plan zagospodarowania przestrzennego, który wyraźnie określa, że w tym miejscu może powstać wyłącznie budownictwo wielorodzinne – Kurdzieko mówi o działce przewidzianej pod blok.

Reklama

Jeśli plan wypali mieszkańcy doczekają się wreszcie asfaltu na osiedlowej drodze

Zdecyduje głos radnych

Wójt podkreśla, że efektem trwających od jakiegoś czasu rozmów jest pismo, które w ostatnich dniach wpłynęło do gminy od zarządu spółdzielni, dające zielone światło do rozpoczęcia procedury. Wójt będzie o tym rozmawiał z radnymi w tym tygodniu podczas grudniowych komisji stałych rady, tak żeby jeszcze w tym roku rada podjęła w tej sprawie decyzję.

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zacisze Elżbieta Rachwał przyznaje, że mieszkańcom trudno było znaleźć porozumienie w kwestii sprzedaży działki deweloperowi (pomimo tego, że na pewnym etapie transakcja wydawała się jedynie kwestią czasu). Stąd prezes zgadza się, że wypracowane z gminą rozwiązanie powinno być korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron. Teraz zgodę na takie działania musi dać jeszcze Rada Gminy Lipka.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama