Jednym z symboli polsko-niemieckiej współpracy, trwającej od ponad dekady, jest wciąż urządzany Park Steinfeld, mieszczący się przy jastrowskiej ulicy Zawiszy. Swoje miejsce znalazła w nim już m.in. masywna drewniana ławka z symbolami łowieckimi, będąca darem od myśliwych z partnerskiej gminy. Stanęła ona obok tablicy poświęconej zaprzyjaźnionemu samorządowi. Dalej – na jednym ze skwerów parku na dobre zakorzeniły się dwa dęby – pierwszy z nich w ubiegłym roku wspólnie posadzili właśnie myśliwi, polscy i niemieccy, drugi natomiast, sprawiedliwie dzieląc się „robotą”, umocował w ziemi duet Manuela Honkomp, burmistrz gminy Steinfeld oraz Piotr Wojtiuk, burmistrz gminy i miasta Jastrowie. W ubiegły czwartek do drzewek dołączyło kolejne – również dąb. Dąb Herberta. - Mamy już w gminie drzewo tego samego gatunku, zresztą pomnik przyrody o imieniu Hubert, teraz pora na Herberta – Piotr Wojtiuk nie ukrywał nadziei na to, że drzewo, podobnie jak to wspomniane wcześniej, doczeka sędziwego wieku sześciuset lat. - Oczywiście pod warunkiem, że w ramach partnerstwa wy, a potem wasze dzieci, wnuki i prawnuki będziecie o nie dbać – podsumował burmistrz. Herbert Kruse, honorowy burmistrz gminy Steinfeld i Honorowy Obywatel Jastrowia nie miał wątpliwości co do tego, że kontakty, oparte nie tylko na przelanych na papier zapisach umowy partnerskiej, ale przede wszystkim na szczerej przyjaźni pozostaną trwałe. Zresztą, jak zaznaczał, tego właśnie jedenaście lat temu życzyli sobie samorządowcy. - To życzenie się spełniło – zaznaczył Herbert Kruse. I dziękując za przyznanie mu tytułu honorowego obywatela dodał: - Widocznym znakiem tego podziękowania niech będzie dąb stanowiący jednocześnie symbol trwałego partnerstwa. My, Niemcy, powiadamy: „Mocny jak niemiecki dąb”, co oznacza, że nic nami nie zachwieje, nic nas nie wywróci, nic nas nie rozdzieli. W takim przekonaniu chciałbym posadzić to drzewo – podsumował, od słów przechodząc do łopaty, a więc do czynów.

Dąb z pewnością się przyjmie - przynajmniej taką przyszłość wróżyły mu toasty
By sadzonka się przyjęła i zdrowo rosła w ziemię powędrowała wysokoprocentowa zawartość kieliszka – potem Herbert Kruse i jego przyjaciele wznieśli go w górę w geście toastu.
Spotkanie nie zakończyło się w parku – Piotr Wojtiuk tradycyjnie zaprosił gości z zachodu na słodki poczęstunek i kawę. Ci, również tradycyjnie, przywieźli dla burmistrza upominek – kosz pełen specjałów z Zakładów Przetwórstwa Mięsnego firmy Steinemann, w których pracują m.in. jastrowianie. Sami zabrali natomiast do Niemiec gadżety promocyjne gminy Jastrowie. I sporą dawkę satysfakcji, jaką dało myśliwym polowanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze