Jedyny Polak w kosmosie, generał brygady Wojska Polskiego i uczeń klasy pierwszej Szkoły Podstawowej w Krajence przyjedzie na obchody 70-lecia placówki. Przedstawiamy program jubileuszu oraz początki powojennej edukacji na krajeńskiej ziemi
Wielkie święto szkoły, podczas którego celebrowana będzie rocznica jej powstania oraz rocznica nadania imienia Marii Konopnickiej zaplanowano na 22 maja (piątek). Uroczystość rozpocznie się o godzinie 8:30 mszą świętą w kościele p.w. św. Józefa w Krajence. Około godziny 9:30 uczestnicy święta przejdą do budynku Publicznej Szkoły Podstawowej, gdzie czeka ich program artystyczny oraz spotkania z absolwentami. Wśród nich znajdują się nazwiska m.in. malarek Małgorzaty Borsukiewicz i Agnieszki Witkowskiej, pasjonata sztuki iluzjonistycznej Jędrzeja Waberskiego, śpiewaczki operowej Magdaleny Stefaniak czy Dominiki Jiers - poetki. Szczególną ciekawość wzbudza jednak Mirosław Hermaszewski, który w szkole w Krajence uczył się w klasie pierwszej w latach 1948-49, kiedy placówka mieściła się jeszcze przy ul. Władysława Jagiełły. Jego wychowawczynią była Maria Krasnodębska. - Pan Mirosław skontaktował się z nami w grudniu zeszłego roku. Sporym zaskoczeniem było to, że do dzisiaj bardzo mile wspomina czas spędzony w Krajence. Napisał nawet, że już później jako pilot myśliwca, biorący udział w ćwiczeniach na okolicznych poligonach, często przelatywał nad naszym miastem. Cieszy nas, że taki kontakt się nawiązał i że pan Mirosław Hermaszewski zaszczyci nas swoją obecnością na obchodach jubileuszu szkoły – mówi Barbara Krzemińska, dyrektor PSP w Krajence.
A tak to się zaczęło...
Otwarcie Polskiej Szkoły w Krajence nastąpiło 23 kwietnia 1945 roku. W najstarszej kronice czytamy: ""Przy końcu marca zjawił się na tutejszym terenie nauczyciel Piszczek Szczepan, urodzony na ziemi złotowskiej, w Łąkach; który po 24 latach niebytności na tej ziemi powrócił do miejscowości rodzinnej swej matki, osiedlając się tutaj na stałe. Przez cały okres okupacji ścigał go okupant za pracę dla Polski, szczególnie za pracę w Polskim Związku Zachodnim, w którym był przez 5 lat prezesem koła w Krokowej. W czasie okupacji musiał się ukrywać (…). Sentyment głęboki do matki wpłynął na to, że nauczyciel ów zdecydował się objąć kierownictwo miejscowej szkoły, uzgadniając powyższe z pierwszym inspektorem szkolnym Józefem Kowalskim. Szkoła miejscowa służyła jako magazyn Rosjanom, do którego ściągnięto meble poniemieckie z miasta i okolicy. Wszystkie pomoce naukowe zostały zniszczone, sprzęt zniszczony częściowo, a częściowo poważnie zdewastowany. 23 kwietnia uroczystym nabożeństwem celebrowanym przez miejscowego proboszcza ks. Siega Alfonsa rozpoczęto w miejscowej szkole naukę. Do pomocy powołano poniemieckiego nauczyciela Stremlaua Wojciecha. Urządzono dwie klasy. Jedna w domu narożnikowym na ulicy Końcowej i Toruńskiej, a druga na ulicy Leśnej w obecnym przedszkolu. Na interwencję burmistrza i nauczyciela Rosjanie opróżnili szkołę z mebli poniemieckich oddając gmach do użytku szkolnego, co przyjęto z satysfakcją. Około 160 dzieci uczęszczało do końca roku szkolnego do szkoły. Równocześnie z rozpoczęciem szkoły zorganizowano kurs repolonizacyjny dla miejscowych Polaków, na który uczęszczało 30 słuchaczy"".
[[reklama]]
Nauka w pierwszych miesiącach trwała do 18 lipca. Rok szkolny 1945/46 rozpoczął się 4 września uroczystym nabożeństwem. Pełniącym obowiązki kierownika szkoły w Krajence pozostał Szczepan Piszczek. Jako pozostałych, pierwszych wychowawców w rejonie w kronice wymienia się: Andrzeja Daniłowskiego (Śmiardowo Krajeńskie), Marię Kossobudzką (Krajenka), Jana Kochanowskiego (Paruszka), Pawła Jędrzejka (Głubczyn), Zofię Sołtys (Krajenka), Władysława Stankowskiego (Śmiardowo Krajeńskie) oraz Pawła Kozę (Głubczyn).
Sz. Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze