
Królem tegorocznego polowania został Łukasz Krzyżanowski, który pozyskał łanię jelenia
Podsumowanie myśliwskiego Hubertusa miało miejsce w stanicy koła, która położona jest na skraju lasu, w Chlebnie. Około godziny 13:30, po oddaniu trzech strzałów, było już po świątecznym polowaniu. To trwało od wczesnego ranka. W tym roku na świerkowym dywanie spoczęła jedynie łania jelenia. Uroczystość zakończenia polowania rozpoczął nowy prezes KŁ „Dzik” Roman Sobieszczyk, rozpoczynając ją od minuty ciszy na cześć tych, którzy odeszli do Krainy Wiecznych Łowów. Dla ich pamięci, przy pochylonym sztandarze, zapłonęły symboliczne znicze. Po chwili zadumy nadszedł czas na uroczyste ślubowanie nowo przyjętego w poczet koła myśliwych Wojciecha Kolasa, którego opiekunem był jego ojciec, Leszek Kolas.

W poczet myśliwych łobżenickiego koła łowieckiego po uroczystym ślubowaniu przyjęty został Wojciech Kolas
Ostatnim akcentem części oficjalnej polowania było podsumowanie jego wyników. Te prezentował nowy łowczy koła Marek Śliwiński, który na tym stanowisku zastąpił Romana Sobieszczyka. Za króla polowania uznano Łukasza Krzyżanowskiego który pozyskał łanię jelenia. Ponieważ było to jedyne strzelone zwierzę łowne, w tym roku nie przyznawano pozostałych tytułów, tj. wicekróla polowania czy króla pudlarzy. Po uhonorowaniu myśliwych sygnaliści Aleksandra Kolas i Wojciech Jaworski odegrali sygnał „Śmierć Jelenia” oraz „Darz Bór” na cześć pozyskanego zwierza.
Po części oficjalnej nadszedł czas na mniej zobowiązujące spotkanie przy kotle myśliwskiej strawy i ognisku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze