Reklama

Inny widok Zakrzewa

04/10/2015 13:30
Położona wyżej niż pierwotnie planowano asfaltowa nawierzchnia, wiata przy jeziorze i pomosty widokowe na wodzie – oto pierwsze konkretniejsze informacje o zakrzewskiej promenadzie. Na inwestycję przewidziano wstępnie ponad dwa miliony złotych

Projekt promenady, która ma powstać w Zakrzewie, nie jest jeszcze gotowy, ale coraz więcej wiadomo o tym, jak ma wyglądać i ile może kosztować. W ostatnich tygodniach urzędnicy oglądali teren wokół jeziora i zmienili pierwotne założenia.

– Dokładnie rozeznaliśmy to, przez jakie grunty będziemy przechodzić. Wybieramy z reguły nasze – mówi wójt Henryk Dobrosielski. Inwestycja najprawdopodobniej będzie jednak musiała przejść przez trzy prywatne działki, jak mówi wójt, z jednym z właścicieli prowadzono już na ten temat rozmowy. Po rekonesansie miejsca z ostatnich tygodni zmianie uległa jedna zasadnicza kwestia. Przy brzegu od strony Drożysk Wielkich trakt nie ma prowadzić przy samym jeziorze (teren jest zbyt podmokły), ale kilkadziesiąt metrów dalej, a przede wszystkim znacznie wyżej, aby zachować walory widokowe w kierunku Zakrzewa.

Reklama

Żal marnować

Koncepcja zakłada, że inwestycja będzie poprowadzona z wykorzystaniem rzadko używanej przez mieszkańców polnej drogi prowadzącej z Zakrzewa do Drożysk Wielkich.

– Żal byłoby marnować widoku, jaki jest z tamtej strony jeziora – przyznaje Sławomir Pająk z UG w Zakrzewie. Wspomina też o możliwości poprowadzenia zejść w kierunku jeziora, a na pewno do miejsc, w których mają się znajdować pomosty widokowe.

– Musimy o tym jeszcze porozmawiać z właścicielem wody, bo na razie to wciąż koncepcja – podkreśla Henryk Dobrosielski. Wójt chciałby dwóch takich lokalizacji: jednej po stronie wspomnianej drogi, drugiej naprzeciwko, przy plaży od strony niecki, gdzie co roku organizowany jest Blues Express. Tutaj ma też być wybudowana turystyczna wiata.

Reklama

Gdy kilka miesięcy temu pisaliśmy o pomyśle na zakrzewską promenadę, nie było jeszcze precyzyjnych informacji o tym, czy ma być wykonana z asfaltu, polbruku, czy może przy użyciu tłucznia. Obecnie wójt jest przekonany, że najlepszym rozwiązaniem będzie asfaltowa nawierzchnia.

– Żeby można było nie tylko spacerować, ale też pojeździć na rolkach czy zimą na nartach biegówkach – mówi Dobrosielski. Trakt ma mieć szerokość 2,5-3 metrów, tak żeby swobodnie można było wjechać ciągnikiem w celach porządkowych. Obecnie trudno oszacować dokładną długość, mówi się o ponad kilometrze, a nawet blisko dwóch.

Reklama

Więcej pieniędzy, więcej szaleństw

Ile to wszystko będzie kosztować? W Wieloletniej Prognozie Finansowej gminy na lata 2016-2018, którą radni będą aktualizować na najbliższej sesji, zabukowano na ten cel ponad dwa miliony złotych. Wszystko będzie oczywiście zależeć od tego, jaki zakres prac zostanie ostatecznie przyjęty. Podstawowym warunkiem rozpoczęcia inwestycji jest pozyskanie na nią zewnętrznych pieniędzy. Jeśli uda się zdobyć wysoki poziom dofinansowania, zakres inwestycji będzie zapewne szerszy. Na przyszły rok samorządowcy planują przygotowanie dokumentacji projektowo-technicznej tego zadania, a na 2017 rok - rozpoczęcie jego fizycznej realizacji. Jak szacuje Sławomir Pająk, w pierwszym kwartale 2016 roku być może na papierze powstanie wstępny zarys tej inwestycji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości