Reklama

Insygnia parafialnej władzy

22/04/2015 00:00
Do Tarnówki powróciło niecodzienne znalezisko. Znany powszechnie miejscowym lokalny pasjonat historii odzyskał starą parafialną pieczęć

Po kilku latach starań powróciła ona w ręce proboszcza miejscowej parafii. Tomasz Zbylut przekazał pieczęć księdzu Jerzemu Ruszkowskiemu. – Można zakładać, że pieczęć ma około 200 lat, została bowiem odbita na pocztówce z 1867 roku. W każdym razie z pewnością przeszła przez ręce wielu pastorów; stanowiła niegdyś niemal insygnia władzy w parafii. Jej istnienie w Tarnówce do 1945 roku można udowodnić bez większego wysiłku. Pastor wyjechał na front, jego małżonka wraz z dziećmi pozostała w Tarnówce, w obecnym budynku plebani, i w razie potrzeby wystawiała dokumenty. Skończyła się wojna, pastor Horst Dinglinger wrócił z frontu, wyjechał z rodziną na Zachód i ślad po pieczęci zaginał – mówi radny Tomasz Zbylut, który postanowił odnaleźć parafialne insygnia. Jak przekonuje, poszukiwania były istnym śledztwem, można by rzec: po nitce do kłębka.

Cenna pieczęć, wysoki rachunek

– Dopiero po kilku latach poszukiwań pojawiło się światło w tunelu. Ślad prowadził do prywatnego kolekcjonera zza zachodniej granicy. Mężczyzna trudni się wyłącznie zbieractwem pieczęci. Okazało się, że jest wśród nich również pieczęć z Tarnówki. Kilka rozmów telefonicznych, dziesiątki minut negocjacji i wysoki rachunek do zapłacenia za połączenia międzynarodowe. Ale udało się, cel uświęca środki – przekonuje Zbylut, który zdradza, że samo tylko kupno pieczęci kosztowało go 120 euro. – Nie jest to mało, ale warto było, żeby cenna rzecz wróciła w należne jej miejsce – argumentuje. Deklaruje też, że pieczęć nie trafi do szafy. – W momencie, kiedy ruszy projekt adaptacji nieużytkowanych podziemi parafii na muzeum parafialne, bo mamy taki pomysł, w tym miejscu zostanie wyeksponowana również pieczęć – zapowiada. Zbylut zdradza też inną ciekawą informację. – Kolekcjoner prawdopodobnie posiada jeszcze jedną pieczęć, tym razem związaną ze Złotowem. W tym przypadku nie będzie łatwo o jej odzyskanie, ale już odkładam diety radnego, które często zostają spożytkowane na zakup zabytków lokalnej historii. W końcu, gdy otworzymy muzeum, nie da się wszystkiego kupić na raz – wyjaśnia.

Piotr Steffen

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości