Reklama

Inwestycje nie pogrążą gminy

08/04/2014 00:00
- W ciągu mojej kadencji zadłużenie gminy nie wzrosło - poinformował radnych burmistrz Piotr Wojtiuk

Takie oświadczenie burmistrz Jastrowia złożył w związku z pojawiającymi się w kuluarach pogłoskami, jakoby dwadzieścia siedem dodatkowych zadań, jakie w trakcie czwartkowej sesji wprowadzono do budżetu (szczegółowo opisywaliśmy je w poprzednim wydaniu „Aktualności”), miało negatywnie wpłynąć na finanse gminy.

P. Wojtiuk zdementował tę informację. Jak powiedział, przewiduje się, że poziom zadłużenia gminy utrzyma się na poziomie 7,5 mln zł, co w odniesieniu do budżetu gminy daje 22% (deficyt na 2014 rok kształtuje się na poziomie ponad 2,5 mln zł). - Jest to poziom, który zastałem w 2010 roku – zaznaczył P. Wojtiuk. - W ciągu mojej kadencji zadłużenie gminy nie wzrosło – dodał, prognozując, że prawdopodobne jest, by na koniec bieżącego roku spadło ono do poziomu poniżej 20%.

Warto inwestować

- Czy ktoś jest w stanie powiedzieć, że któraś z tych rzeczy jest niepotrzebna? - zapytał w kontekście wspomnianych dwudziestu siedmiu zadań. Z sali nie padła żadna odpowiedź. Burmistrz stwierdził także, że szczególną wagę mają zadania dotyczące oświaty, w jego opinii przez lata niedoinwestowanej.

Przypomnijmy – w Publicznej Szkole Podstawowej ma zostać wykonany podjazd dla niepełnosprawnych dzieci (30 tys. zł), w Zespole Szkół Samorządowych w Sypniewie – plac zabaw (20 tys. zł). PSP w Brzeźnicy doczekać ma się wymiany nawierzchni boiska (30 tys. zł), a jastrowskie Przedszkole Samorządowe remontu łazienek, budynku gospodarczego i schodów wejściowych (łącznie 110 tys. zł). To tylko niektóre z zadań wprowadzonych do budżetu.

[[reklama]]

- Warto inwestować – przekonywał radnych P. Wojtiuk, dodając, że oprocentowanie kredytów i pożyczek jest w tej chwili najkorzystniejsze od lat.

Ostatecznie za wprowadzeniem zmian do budżetu opowiedziało się jedenastu radnych, dwóch wstrzymało się od głosu.

Co z tą turystyką?

Podczas sesji emocje wzbudził także marcowy udział burmistrza w berlińskich targach turystycznych. Do Niemiec P. Wojtiuk wraz z kilkoma radnymi i urzędnikami pojechał z ramienia Stowarzyszenia Gmin Pojezierza Wałeckiego.

- Chcieliśmy zobaczyć, jak promowane jest województwo wielkopolskie – powiedział, dodając, że swoje stanowisko miał w Berlinie urząd marszałkowski. - W zgodnej ocenie stwierdziliśmy, że mówi się o Poznaniu, o okolicach Poznania, troszeczkę może o Pile i na tym koniec. O północnej Wielkopolsce nie mówi się w ogóle. Nie ma materiałów, nie ma folderów – zrelacjonował burmistrz, dodając, że urząd marszałkowski nie występował do gminy z wnioskiem o przekazanie materiałów informacyjnych.

Na to sprawozdanie zareagował później Michał Ludwisiak. Radny chciał wiedzieć, czy burmistrz zabrał ze sobą foldery promujące Jastrowie. - My nie mieliśmy tam stoiska – odpowiedział P. Wojtiuk.

M. Ludwisiaka, który uznał, że gmina mogła przecież wykorzystać stanowisko urzędu marszałkowskiego, nie zadowoliła ta odpowiedź. - Zastanawiam się teraz, w jakim celu Pan tam pojechał - drążył. - Uprzedzę kolejne Pana pytanie: „ile to kosztowało podatnika gminy?”. Panie Ludwisiak, nie kosztowało to gminę ani złotówki – zareagował burmistrz, tłumacząc, że wyjazd organizowało wspomniane Stowarzyszenie, które, jako że gmina Jastrowie jest jego członkiem, w swoich zasobach miało informacje na temat jej walorów.

- Wcale nie miałem zamiaru zadać tego pytania – podsumował M. Ludwisiak.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości