Reklama

Jak dzieci śpiewają

10/06/2013 00:00
Uśmiechy od ucha do ucha, niebywała spontaniczność i odwaga podczas scenicznych występów, nawet jeśli ma się dopiero 3 lata - tak w skrócie można opisać Dzień Dziecka w Łobżenicy. To jednak nie wystarczy, bo działo się dużo więcej

W sobotnie przedpołudnie łobżenicki park miejski rozbrzmiewał głosami najmłodszych mieszkańców gminy. Już od wejścia niosły się dźwięki dziecięcych piosenek, które, jak się okazało, wcale nie płynęły z płyt. To talent kilkunastu kilkuletnich uczestników Festiwalu Piosenki Przedszkolnej, który odbywał się w ramach Dnia Dziecka, zorganizowanego przez łobżenickich działkowców i Gminne Centrum Kultury. Ustawione nisko statywy, fantazyjne stroje i fryzury, krótki wdech i wydech do mikrofonu, rzut oka na widownię i już można zacząć śpiewać. Albo i nie… Mama dała znak, no to zaczynamy. Publiczność najbardziej porwały występy 3-letniego Ksawiera Jastrzembskiego, który wraz z mamą wykonał piosenkę o paście, szczotce i kubku zimnej wody oraz 7-letniej Sandry Brauer, która śpiewała o tym, jak trudno kobiecie, nawet w takim wieku, wybrać najlepsze, jej zdaniem, ubrania z szafy. Całość występu Sandry wzbogacona była rozbudowaną choreografią. Finalnie w konkursie przyznano nagrody: miejsce pierwsze - Marta Pufal, miejsce drugie - Sandra Brauer, trzecie - Kalina Jastrzembska. Mnogość nagród ufundowanych przez Urząd Miejski w Łobżenicy sprawiła, że rozdano też wyróżnienia. Te powędrowały do Nadii Kanarek, Ksawiera Jastrzembskiego, Wiktorii Cenkała i Aleksandry Jopek. Oprócz przeglądu młodych talentów organizatorzy przygotowali także atrakcje dla pozostałych dzieciaków. Można więc było zmagać się w dmuchaniu balona na czas lub pobiegać w kaloszach. Sprawność liczyła się też w odbijaniu piłki tenisowej przy użyciu patelni. Najlepsi wykonywali nawet ponad 150 odbić. Jeśli ktoś nie miał w sobie żyłki sportowej rywalizacji, mógł skorzystać z kramiku ze słodkościami i czymś konkretniejszym. Dzięki darczyńcom, których do wspomożenia organizacji Dnia Dziecka przekonała prezes łobżenickich działkowców Bernadeta Górna, wszystko było gratis. Choć patrząc na zadowolone twarze dzieciaków wypadałoby raczej powiedzieć, że było to bezcenne.

Sz. Chwaliszewski

[[gal=722]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości