Reklama

Jak sierpień to i Wrzosy

10/08/2012 00:00
Osiemnaście kilometrów, cztery godziny marszu i ponad sześćdziesięciu pielgrzymów - dwunasta pielgrzymka do miejsca papieskiego na Wrzosy w tym roku stała pod znakiem marszu nordig walking

Niedziela, godzina 8.00. Spod plebani w Tarnówce wyrusza grupa pielgrzymów. Cel? Miejsce papieskie na Wrzosach, gdzie w latach 70-tych (krótko przed powołaniem na Stolicę Piotrową) wraz z grupą kajakarzy przebywał Karol Wojtyła. Z Tarnówki wyrusza około pięćdziesięciu osób. Dzieci, młodzież, dorośli. Niektóre panie na wszelki wypadek zabierają rower, inne zaopatrzone w kije mają zamiar przejść osiemnaście kilometrów na własnych nogach, łącząc przyjemne z pożytecznym. Na czele tej pielgrzymki w charakterystycznym kapeluszu staje proboszcz miejscowej parafii ksiądz Jerzy Ruszkowski. Ruszają. Kierują się w stronę cmentarza i skręcają w leśną drogę. Tempo marszu dość szybkie. Pielgrzymka rozciąga się. W jednym z pierwszy rzędów idzie ksiądz proboszcz i kilka młodych osób, dalej panie z kijami, matki z dziećmi w wózkach. Na końcu młodzi mężczyźni, a całość zamykają druhowie z OSP Tarnówka. Jadą samochodami, pilnując, aby nikomu nic złego się nie stało, wiozą wodę i tradycyjny posiłek, który potem rozdają pielgrzymom - kiełbaski i ogórki małosolne. Pierwszy przystanek jest w okolicy mostu, niedaleko leśniczego. Około godz. 10.00 pielgrzymka przechodzi przez ruchliwą krajową jedenastkę, by na wysokości sklepu skręcić w kolejną leśną ścieżkę. - Tak jest bezpieczniej i przyjemniej - mówi ksiądz proboszcz, dotrzymując kroku młodym. W Płytnicy dołączają kolejni pielgrzymi. Sześćdziesiąt pięć osób kieruje się w stronę Wrzosów, jak potocznie o leśnej polanie nad jeziorem Krępsko mówią tutaj ludzie. Pielgrzymka mija cmentarz w Płytnicy. Jeszcze tylko niecałe dwie godziny marszu do końca i już tylko leśna sceneria. W południe pielgrzymi są na miejscu.

I tak od dwunastu lat. Scenariusz ten sam. Do przejścia osiemnaście kilometrów, pięć godzin marszu. - Grupa każdego roku jest niemal tak samo liczna. Około sześćdziesięciu osób - podsumowuje ksiądz Ruszkowski. Zdecydowanie więcej osób uczestniczy już w samej mszy świętej. Z ogólnych szacunków wynika, że w tym roku przekroczyła ona liczbę około 350 wiernych. Mszę świętą w pobliżu kamienia zbudowanego ku pamięci Jana Pawła II odprawił ks. prałat Romuald Kunicki, były proboszcz Wałcza. Po mszy była okazja, aby zakupić książkę Wojciecha Kuleszy "Ten pierwszy pomnik" - zbiór historii i zdjęć wiążących się z miejscem papieskim. - Była to dwunasta, ale z pewnością nie ostatnia pielgrzymka - już w przyszłym roku pielgrzymów zaprasza ks. Jerzy.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości