Elżbieta Weinstock przyjmuje nas w ubraniu, które kolorystycznie niemal idealnie pasuje do strojów, jakie mają jej lalki. Biała koszula, granatowa sukienka…
Bardzo polubiłam te kolory. W domu tak oczywiście nie chodzę, ale czasami, gdy idę do pracy czy gdzieś jadę, lubię przywdziać rzeczy w tych barwach
– mówi mieszkanka Nowego Buczka, kierowniczka Wiejskiego Domu Kultury w Wielkim Buczku. Urodzona w pobliskim Małym Buczku, od dwudziestu sześciu lat mieszka w pobliżu wioski, która powszechnie uchodzi za siedzibę zespołu Krajniacy. Ona także nie kryje wielkiego przywiązania do barw rodzinnego regionu.
Pomysł na lalki podpatrzyła przypadkiem.
Były podobnie wykonane, tylko w innych kolorach
– wspomina wzorzec. Od razu wyobraziła je sobie w krajeńskich barwach.
Uznałam, że takie lalki byłyby idealnym uzupełnieniem scenografii podczas wydarzeń kulturalnych, organizowanych z udziałem Krajniaków. Pierwsze powstały w ramach projektu Wielkopolska Wiara, a zaprezentowane były w maju tego roku podczas organizowanej u nas uroczystości Matki Boskiej Leśnej, na której prezentowano też haft i stroje krajeńskie
Reklama
– wspomina.
Pani Elżbieta w ramach zajęć manualnych z dziećmi często robi w domu kultury lalki, kukiełki i inne pacynki. Wykorzystują wszelkie materiały, najlepiej naturalne i tanie, żeby tworzyć ekologicznie. Zboże, ryż, wata czy materiały pozwalające kreować metodą recyklingu – w taki sposób Elżbieta Weinstock stworzyła niejedną już lalkę.
Od nikogo się tego wszystkiego nie uczyłam, raz tylko brałam udział w kursie plastycznym, ale w sumie o innej tematyce. Mam jakoś do tego smykałkę
– przyznaje.

Wykonując te lalki pozostawiam po sobie coś trwałego związanego z Krajną - mówi Elżbieta Weinstock
Lalki cieszyły się ogromnym zainteresowaniem
– wspomina majową prezentację. Szybko pojawiły się zaproszenia na kolejne wydarzenia, m.in. Jarmark Krajeński w Złotowie, gdzie pani Ela i jej „dziewczyny” – wśród innych twórców ludowych naszego regionu – reprezentowały gminę Lipka.
Jednocześnie prowadziłam tam swoje pierwsze warsztaty. Były tłumy osób, które chciały wykonać lalki
– opowiada. Łatwo publiczności nie szło, bo nie jest to wcale – przynajmniej na początku – tak banalne zajęcie, jak może się wydawać. Pierwsza lalka autorstwa pani Elżbiety również powstawała kilka godzin, kolejne coraz szybciej, a dzisiaj kobieta jest w stanie zrobić nawet dwie w ciągu godziny. Oczywiście pod warunkiem, że wcześniej ma przygotowane wszystkie elementy, co też zajmuje sporo czasu. Każda składa się z kilkunastu części. Są to przede wszystkim kawałki materiału, wełniane włosy, drewniana podstawka czy drewniana łyżka, stanowiąca szkielet całej konstrukcji.
Kupuję je przez internet. Mąż z kolei wykonuje mi drewniane podstawki
– opisuje.
Pierwsze robiłam z wykorzystaniem bibuły, teraz używam materiału, są więc dużo solidniejsze. Te pierwsze były też mniej estetyczne. Obecnie mają na przykład halkę pod spodem, która podtrzymuje puszystość sukienki
– mówi pani Elżbieta. Szybko pojawiły się nie tylko kolejne zaproszenia, ale też zamówienia na lokalne uroczystości, od samorządów czy lokalnych grup działania. Lalki były np. jedną z nagród podczas niedawnego „Rajdu w ciemno”, którego finał w tym roku odbył się właśnie w Lipce.
Przez kilka miesięcy powstała łącznie blisko setka lalek
– podlicza nasza rozmówczyni.
W okolicy pojawiły się podobne, wykonywane przez inne osoby, ale pani Elżbieta przyznaje, że widać w nich różnicę. Na mojej np. warkocze są bardziej puszyste – porównuje. Również wszystkie jej autorstwa są od siebie odrobinę odmienne, a najbardziej różni je wzór firany, która na lalce pełni funkcję bluzki.
Elżbieta Weinstock przyznaje, że podejmując się tworzenia lalek sprawiła wiele radości Krajniakom. Podkreśla, że za jej rękodziełem kryje się znacznie więcej.
Wydaje mi się, że nie doceniamy tego, czym jest Krajna i co ze sobą niesie, jakie są to historyczne wartości. To m.in. dlatego interesuję się Krajną i choćby poprzez wykonywanie tych lalek mogę pozostawić coś trwałego dla kolejnych pokoleń. Tym samym również i ja zostawiam po sobie ślad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękna Pani.Ma Pani dużą szanse zostać Business-woman=biznesmenką. Lalki są starannie wykonane.Ale nam uwagi: -brak napisu Krajna-Złotów na podstawce, -fartuszki z firanki zastapic ,wyhaftowanym ręcznie motywem KRAJNY -Buźka lalki musi być okrągła a nie podłużna ,usta muszą być czerwone(kąciki ust do góry) oczy niebieskie i brwi czarne.Policzki zarumienione lekko. -Włosy mają za grube warkocze,nieproporcjonalne co całej podstawy. -Patyk jest za wysoki albo dłuższą spódniczkę. SŁUPSK-FIRMA tworzyw sztucznych zdaje się robi buzie dla Lalek? Śmiało,może już Pani sprzedawać legalnie te swoje lalki w sklepach bo kwota wolna od podatku jest 3000zl. Zarejestrować się i sprzedawac...Powodzenia
Piękna Pani.Ma Pani dużą szanse zostać Business-woman=biznesmenką. Lalki są starannie wykonane.Ale nam uwagi: -brak napisu Krajna-Złotów na podstawce, -fartuszki z firanki zastapic ,wyhaftowanym ręcznie motywem KRAJNY -Buźka lalki musi być okrągła a nie podłużna ,usta muszą być czerwone(kąciki ust do góry) oczy niebieskie i brwi czarne.Policzki zarumienione lekko. -Włosy mają za grube warkocze,nieproporcjonalne co całej podstawy. -Patyk jest za wysoki albo dłuższą spódniczkę. SŁUPSK-FIRMA tworzyw sztucznych zdaje się robi buzie dla Lalek? Śmiało,może już Pani sprzedawać legalnie te swoje lalki w sklepach bo kwota wolna od podatku jest 3000zl. Zarejestrować się i sprzedawac...Powodzenia