Reklama

Jak w Głubczynie świętowano

29/06/2013 12:01
Puszczano wianki, były pokazy ognia, bawiono się i radowano. Zapomniane do niedawna słowiańskie święto wraca do łask. W Głubczynie również o nim pamiętano

Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości – czyli Noc Kupały potocznie zwana Nocą Świętojańską, obchodzone w noc letniego przesilenia słońca. Głubczyn doskonale się nadaje do świętowania: jezioro w środku wsi, park, cisza, spokój. To na tym jeziorze w ostatnią sobotę puszczano świętojańskie wianki, symbol miłości; były pokazy ognia, tańczono, śpiewano do samego rana. Ponieważ była to jedna z najkrótszych nocy w roku, bawiono się do świtu.

Imprezę otworzyła krajeńska strażacka orkiestra dęta. Przy akompaniamencie zespołu Lotos jako pierwszy w tany ruszył burmistrz Stefan Kitela, porywając sołtys Ewę Chromiec, w jego ślady poszedł przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Jończyk, prosząc do tańca radną Joannę Wienke. Za przykładem lokalnej władzy poszli inni, parkiet szybko zapełnił się tańczącymi parami.
[[reklama]]
W przerwach można się było posilić grochówą wprost z wojskowej kuchni, ciastem, frytkami. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich, w specjalnie na tę okazję przygotowanych koszulkach, na których widniały ich imiona, uwijały się jak w ukropie (niemal dosłownie, bo żar lał się z nieba).
Kiedy się ściemniło puszczano na jeziorze wianki, były również pokazy ognia.
Nad wszystkim czuwali strażacy z OSP.

Ryszard Mikietyński

[[gal=741]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości