Reklama

Jastrowska jak nowa

26/05/2014 00:00
Być może jeszcze w tym roku na ulicy Jastrowskiej wylana zostanie nowa warstwa asfaltu. Trwają rozmowy między UM w Złotowie a zarządem dróg wojewódzkich

Miasto zafundowało Wielkopolskiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich rondo, to niech teraz WZDW zrobi nawierzchnię na Jastrowskiej - tak w skrócie można określić stanowisko burmistrza Złotowa dotyczące poprawy stanu ulicy Jastrowskiej. W piątek 9 maja Stanisław Wełniak rozmawiał o tym z wicemarszałkiem województwa wielkopolskiego Wojciechem Jankowiakiem. Mowa o odcinku Jastrowskiej od strony ronda do wlotu w Wielatowską.


- Marszałek jest przychylny temu pomysłowi. Zasugerowałem mu, by wykonali to zadanie do końca czerwca – mówi włodarz Złotowa. Do końca czerwca zakończona ma być budowa mostu nad Głomią, 20 maja gotowe ma być rondo na styku ulic Grudzińskich, Partyzantów i Jastrowskiej. Inwestycja na tej ostatniej byłaby zwieńczeniem drogowych działań w tej części miasta.

 - Wiem, że burmistrzowi ładnie by się to złożyło w całość, ale nasza opinia jest negatywna, bo na Jastrowskiej są nie tylko spękania nawierzchni, ale także pozapadane studzienki deszczowe – kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie Benedykt Stefankiewicz mówi o drodze wykonanej w końcu lat dziewięćdziesiątych.

[[reklama]]

Słaba podbudowa?

Drogowcy nie chcieli dotąd przychylić się do wniosku burmistrza Złotowa, bo uważali, że podbudowa ulicy Jastrowskiej jest za słaba, by zrobić na niej cienką wylewkę.

- Po co frezować tę jezdnię i robić kilkucentymetrową nakładkę, jak te spękania i tak przeniosą się na górę. Po co to robić, jak za 2-3 lata będzie to samo – uważa B. Stefankiewicz. Opór WZDW zmusił władze Złotowa do zamówienia ekspertyzy, która miała pokazać, jak mocna jest podbudowa Jastrowskiej.

- Zrobiła to dla nas firma zewnętrzna i okazało się, że podbudowa ta jest mocna – cieszy się zastępca burmistrza Złotowa Jerzy Kołodziejczyk. Skoro tak, to po co drogowcy mają wydawać po kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie na łatanie dziur na Jastrowskiej, skoro za około 200 tys. złotych (szacunki burmistrza Wełniaka) na kilkuset metrach tej samej ulicy mogą wylać nowy asfaltowy dywanik?

Pytanie to zadaliśmy Benedyktowi Stefankiewiczowi. - Możemy to zrobić, ale skąd wziąć pieniądze? - urzędnik odpowiedział pytaniem na pytanie. Po chwili jednak poprosił o pół godziny na konsultację z przełożonym. Po tym czasie stwierdził: - Dyrektor w Poznaniu nie powiedział ani „nie”, ani „tak”. Liczy jednak, że będziemy mieli oszczędności z przetargów, to wygospodarujemy 300-400 tys. złotych na to zadanie.

Przy okazji remontu odcinka Jastrowskiej kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie wspomnieć ma przełożonym o ulicy Partyzantów. Ona także wymaga renowacji. Gdyby i ją udało się w tym roku zrobić, to burmistrz Wełniak byłby przeszczęśliwy.

Łukasz Opłatek


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości