Ulica Jastrowska, na odcinku od wlotu w Wielatowską do wjazdu w 8 Marca, wymaga pilnego remontu.
Stan nawierzchni na tym odcinku jest beznadziejny. Szczególnie przy kratkach. Pewnie jest tam rozszczelnienie i woda wypłukuje podbudowę
– stan ulicy ocenia kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie, Benedykt Stefankiewicz. Tyle że o konieczności wykonania tam remontu zarówno władze miasta, jak i zarządca drogi mówią od kilku lat. I na słowach się kończy.
W połowie 2014 roku Benedykt Stefankiewicz twierdził, że wspomniany odcinek Jastrowskiej, a może także część ulicy Partyzantów, zostaną zmodernizowane do końca roku.
Dyrektor w Poznaniu nie powiedział ani „nie”, ani „tak”. Liczy jednak, że będziemy mieli oszczędności z przetargów, to wygospodarujemy 300–400 tys. złotych na to zadanie
– podał pracownik Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.
W międzyczasie jednak powrócił problem nośności ulicy Jastrowskiej. Ówczesne władze Złotowa uważały, że wystarczy sfrezować Jastrowską i położyć warstwę asfaltu. Miało to wystarczyć na co najmniej dziesięć lat.
Zamówiliśmy ekspertyzę nośności tej drogi. Zrobiła to dla nas firma zewnętrzna i okazało się, że podbudowa jest odpowiednia
Reklama
– przypomina były zastępca burmistrza Złotowa, Jerzy Kołodziejczyk. Dlatego 21 marca podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa był on zaskoczony, że zadanie to nie będzie wykonane.
Proszę udostępnić mi kserokopie korespondencji w tej sprawie. Chcę zobaczyć dlaczego województwo tej drogi jeszcze nie robi. Może coś tam zaginęło?
– zastanawia się radny.
Okazuje się, że dokumenty są w porządku, poza ekspertyzą zamówioną przez miasto. Tak twierdzi zarząd dróg wojewódzkich.
Wzięli byle jakie laboratorium, które zrobiło to po łebkach. Zbadali nawierzchnię, a nie całą konstrukcję. Myśmy zbadali grunt, również część nasypową i okazało się, że ta podbudowa oraz nawierzchnia nadają się do wymiany
Reklama
– informuje nas kierownik Stefankiewicz. Zapewnia on przy tym, że burmistrz otrzymał informację, że wspomniany odcinek Jastrowskiej wymaga gruntownej przebudowy. Podczas sesji jednak burmistrz Adam Pulit o tym nie wspomniał – na interpelacje i zapytania radnych postanowił odpowiedzieć na piśmie.
Stanowisko drogowców jest o tyle niepokojące, że ponownie odsuwa w czasie remont jednej z głównych ulic Złotowa.
Zadanie jest pilne, ale na dzisiaj nie mam tyle pieniędzy, by to zrobić. Musimy czekać na urząd marszałkowski
Reklama
– mówi B. Stefankiewicz, a po chwili namysłu dodaje:
Chyba że się miasto dołoży. Niech pan burmistrz wykaże inicjatywę i napisze do WZDW czy Urzędu Marszałkowskiego i możemy coś takiego zrobić. To by zawsze była zachęta
– kierownik szacuje to zadanie na około milion złotych.
Propozycje ta jest realna – miasto nie raz dokładało do nie swoich dróg. Przykładem może być ulica Norwida (przebudowana wspólnie z powiatem) czy Chojnicka (zmodernizowana z WZDW). 21 marca Rada Miejska Złotowa przeznaczyła też 20 tys. zł na dofinansowanie przebudowy przejścia dla pieszych na Jastrowskiej. Połączenie tego zadania z poprawą stanu nawierzchni wydaje się logiczne.
Będziemy tam robić oznakowanie poziome, sygnalizację, więc takie połączenie byłoby rozsądne
– potwierdza B. Stefankiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żadne inwestycje nie pomogą na ślepotę i wadliwe hamulce
To było robione 1997 roku?Niestety Pan B. Stefankiewicz ma rację?Nie można sobie dogodzić i cnotę zachować?Niestety, tradycyjnie UM jest zachowawczy? Tu się nie zmienia niezależnie od tego kto jest burmistrzem?
Ja też pamiętam ;) I te kładki żeby przejść przez ulicę... fajne czasy!
Dwa przejścia dla pieszych na takim dłuuuuugim odcinku,po wypadku śmiertelnym z udziałem dziecka dużo mówili,nic nie zrobili,jak zwykle
Ale o ile bezpieczniej jest. Ja jestem za światłami na każdym większym skrzyżowaniu. Dopiero zmienisz zdanie jak przydarzy Ci się wypadek. Nikomu nie życzę.
Byle żadnych świateł, już widać jakie korki się robia koło kościoła, bo piesi nie mogą chwilę poczekać i ciężko im obrócic głowę...
Pamiętam jak ją robili. To było w 95, czy 96. Cały ruch wstrzymany, wszystko rozkopane. To już około 20 lat minęło. Jak ten czas leci szybko.
Żadne inwestycje nie pomogą na ślepotę i wadliwe hamulce
To było robione 1997 roku?Niestety Pan B. Stefankiewicz ma rację?Nie można sobie dogodzić i cnotę zachować?Niestety, tradycyjnie UM jest zachowawczy? Tu się nie zmienia niezależnie od tego kto jest burmistrzem?
Ja też pamiętam ;) I te kładki żeby przejść przez ulicę... fajne czasy!