Reklama

Jazda po złotowsku. Rowerowy problem miasta

14/12/2016 18:40
Rowerzyści nagminnie ryzykują własne zdrowie i życie jeżdżąc tam, gdzie nie wolno im tego robić

Dlaczego przejechał pan przez przejście dla pieszych?

– pytam rowerzystę napotkanego przy rondzie Harcerzy Złotowszczyzny.

A nie mogę przejechać przez wysepkę?

– dziwi się. Nie, tu nie ma przejazdu dla rowerów.

Ale się zatrzymałem

– podkreśla z uśmiechem. To prawda, stanął, rozejrzał się i ruszył na dwóch kołach przez pasy dopiero, gdy nic nie jechało. Nawet słuchawkę z ucha wyjął.

W przeciwną stronę jedzie kobieta w czarno–czerwonej kurtce, z beżową torebką na ramieniu. Rozpędem pokonuje przejście.

Reklama

Spieszę się do pracy

– rzuca, przejeżdżając obok. W ciągu godziny takich niedozwolonych przejazdów obserwuję około trzydziestu. Na Obrońców Warszawy, Staszica, alei Piasta, Bohaterów Westerplatte. Przejeżdżająca przez przejście w pobliżu Rossmanna staruszka zarzeka się, że zwykle przeprowadza tutaj rower, ale teraz „tak tylko” przejechała.

Przepisy złotowianie łamią solidarnie: młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni.

Od 1 do 24 listopada ujawniliśmy dwanaście wykroczeń popełnionych przez rowerzystów. Z tego osiem osób zostało pouczonych (głównie osoby starsze), trzy otrzymały mandaty karne, a w stosunku do jednej wystąpiliśmy z wnioskiem do sądu o ukaranie

Reklama

– informuje asp. sztabowy Marek Wojtczak z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie. W skali miesiąca to niewiele, bo łamiący przepisy rowerzyści są w mieście plagą. Nie tylko przejeżdżają w miejscach niedozwolonych, ale też jeżdżą chodnikami mimo zakazów. Bardzo często obserwuje się też sytuacje, w których cykliści wymuszają pierwszeństwo, nie licząc się z tym, że kierowca auta może nie wyhamować przed przejazdem. Potwierdzają to czytelnicy portalu zlotowskie.pl, którzy widzieli zdjęcia, o których wspominamy.

W końcu ktoś o tym mówi. Rowerzyści złotowscy to porażka jakaś! Jako kierowca z kilometra już się zatrzymuję przed pasami, bo oni wyjeżdżają ni stąd, ni zowąd

Reklama

– to jeden z komentarzy.


W dalszej części artkułu przeczytasz:

Szkolenie w miasteczku – Równoległą drogą do poprawy stanu bezpieczeństwa miłośników jednośladów powinno być szkolenie. Policja wspólnie ze szkołami próbuje wpajać dzieciom zasady ruchu drogowego, ale...

Chaos na ścieżkach – Kolejny problem do rozwiązania dotyczy samych ścieżek rowerowych. Ich układu i oznakowania. Każdy, kto jeździł rowerem po Złotowie wie, na jak dziwne sytuacje napotyka...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Po Złotowie gorzej się jeździ niż po Pile czy Poznaniu. Tam rowerzyści wiedzą, że przejście dla pieszych to nie ścieżka rowerowa i schodzą z roweru, przeprowadzając go. A tylko w głupim Złotowe tak jest. Karać, karać i raz jeszcze karać

Reklama

– proponuje osoba biorąca udział w dyskusji nad zachowaniami rowerzystów.

Wlepianie mandatów to na pewno jeden z kierunków, jaki można obrać, by w mieście było bezpieczniej. Choć nie zawsze okazuje się on skuteczny.

Jakiś czas temu mąż spieszył się oglądać Słońce przez szkiełko i dostał mandat za przejechanie rowerem po przejściu

– mówi napotkana przy Sparcie kobieta.

Ale niedawno jechaliśmy do hospicjum, bo mam tam mamę, a on rowerem przez przejście przejeżdża. Już zapomniał, jak zapłacił

– opowiada z uśmiechem. Niemniej policja mogłaby częściej patrolować okolice przejść dla pieszych i pouczać, a jeśli trzeba także karać cyklistów. Dla bezpieczeństwa ich i innych użytkowników ruchu.

Reklama

Szkolenie w miasteczku

Równoległą drogą do poprawy stanu bezpieczeństwa miłośników jednośladów powinno być szkolenie. Policja wspólnie ze szkołami próbuje wpajać dzieciom zasady ruchu drogowego, ale, jak widać, nie dość skutecznie. Dzieciaki śmigają przez przejścia, nawet nie zwalniając. Często maluchy podróżują po mieście bez opieki dorosłych, bez kasków, ale za to z telefonami w dłoniach i słuchawkami w uszach. Zmienić ten obraz ma oddane niedawno do użytku miasteczko ruchu drogowego. Obiekt zbudowany przy Zespole Szkół Samorządowych nr 1 ma symulować ruch na drogach publicznych i uczyć zachowań zgodnych z przepisami. Są tam ronda, sygnalizacja świetlna, przejścia i przejazdy. To dla dzieci, głównie tych zdających egzaminy na kartę rowerową.
A co z dorosłymi? Ze statystyk policji wynika, że gros niezdyscyplinowanych cyklistów stanowią osoby starsze. Tu już działać muszą mundurowi. Ich obecność w mieście z pewnością zmobilizuje wiele osób do przestrzegania przepisów.

Chaos na ścieżkach

Kolejny problem do rozwiązania dotyczy samych ścieżek rowerowych. Ich układu i oznakowania. Każdy, kto jeździł rowerem po Złotowie wie, na jak dziwne sytuacje napotyka. A to ścieżka nagle się kończy, a to oznakowanie jest mylące, o braku informacji dokąd ona prowadzi nie wspominając. No i to ciągłe zsiadanie. Przykładem może być ścieżka poprowadzona wzdłuż ulicy ks. dr. Bolesława Domańskiego i Chojnickiej. Jadąc na cmentarz trzeba zsiadać z roweru kilka razy.

Reklama

Rowerzyści nie wiedzą, jak się zachować

– w czerwcu ubiegłego roku mówił Kazimierz Wiebskowski.

Tak mówią przepisy, że skoro nie ma przejazdu dla rowerów, to przy każdej drodze przecinającej chodnik trzeba z tego roweru zsiąść. Tak samo jest przy Królowej Jadwigi. Ludzie, przejeżdżając tam, nagminnie łamią przepisy

– obrazował problem podczas debaty z policją, która odbyła się w Starostwie Powiatowym w Złotowie. Wówczas burmistrz Adam Pulit deklarował, że miasto przeprowadzi inwentaryzację ścieżek. To samo mówi dzisiaj.

Reklama

Powinniśmy zinwentaryzować ścieżki i opracować program ich rozbudowy. I w sposób systemowy go wdrażać. Zapoznałem się wstępnie z ofertami firm, które mogłyby nam takie opracowanie przygotować

– zapewnia włodarz, a jednocześnie twierdzi, że urzędnicy na bieżąco korygują błędy w tym zakresie. Zgłaszają im je sami cykliści. Jedną z nich jest Alicja Andrzejewska.

W wielu miejscach brak jest oznakowania. Należałoby to pouzupełniać

– uważa radna Rady Miejskiej w Złotowie, która wchodzi w skład zespołu do spraw bezpieczeństwa w mieście. Wielokrotnie wizytowała przejścia i ścieżki i nie ma wątpliwości:

Reklama

Rowerzyści jeżdżą na ślepo, w ogóle nie patrzą, czy mogą przejechać. Wypadki i kolizje najczęściej powodują rowerzyści i piesi.

Jak wiele w kwestii uporządkowania sytuacji mają do zrobienia lokalne władze pokazuje przykład ścieżki biegnącej wzdłuż ulicy 8 Marca. Urywa się ona nagle w polu. Mieszkańcy liczyli, że zostanie dokończona podczas budowy ulicy Dorsza, ale miasto i powiat nie porozumiały się w tej kwestii.

Po pierwsze to głupio wygląda, jakby ktoś o tym zapomniał. Poza tym jest to komunikacyjnie niepoprawne, bo ludzie muszą zejść na jezdnię, a potem znowu wrócić na ścieżkę

Reklama

– 30 listopada, podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego, mówił radny Stanisław Wełniak. Błąd ten naprawiony ma być w przyszłym roku.

Nie do rozwiązania z kolei wydaje się problem istniejący na moście nad Głomią, w ciągu ulicy Grudzińskich. Rozpędzeni cykliści z górki wjeżdżają na kładkę, po której poruszają się też piesi. Często jedni drugich nie widzą, bo ścieżkę od chodnika odgradza linia drzew.

Moja średnia prędkość to 40 km/h. Albo zabiję tam pieszego, albo wpadnę pod samochód, albo wyrżnę w ten ładny napis „kaczy dołek”

Reklama

– podczas wspomnianej debaty z policją mówił jej uczestnik Bronisław Wysz.

Burmistrz Złotowa zgadza się, że miasto ma wiele do zrobienia jeśli idzie o budowę i oznakowanie ścieżek. Adam Pulit zapowiada, że będzie dążyć do budowy ścieżek bezkolizyjnych.

Uważam za błąd brak połączenia promenady wzdłuż jeziora Baba z promenadą wzdłuż Jeziora Miejskiego pod mostem na ulicy Grudzińskich

– mówi o decyzji swojego poprzednika. Zapewnia jednocześnie, że władzom zależy na tym, by złotowianie byli aktywni (co łączy się z przyjętą marką miasta) i by mogli poruszać się po mieście bezpiecznie.

W największej mierze jednak zależy to od samych cyklistów. Żaden znak ani przepis nie zastąpi zdrowego rozsądku. I o niego do Państwa apelujemy.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wszystkowiedzacy - niezalogowany 2016-12-16 15:14:01

    Powodów jest kilka. Po pierwsze podział na drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne. Każda z tych dróg zarządza inny organ, stąd brak ciągłości. Po drugie w UM w Złotowie organizacja ruchu od lat jest odłożona na bok. Zajmuje się tym jedna osob, która oprócz tego ma bardzo dużo innych spraw na głowie. Po trzecie, organem zarządzającym ruchem na drogach powiatowych i gminnych jest starosta. A tam jest podobnie jak w UM, tylko dorażnie ktoś zajmuje się tematem. Po czwarte, policja też za bardzo nie kuma czaczy, mandacik wlepić najprościej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    EWA - niezalogowany 2016-12-15 21:03:07

    owszem tak ! w Zlotowie w 2011 roku moja wnuczka zostala przejechana przez rowerzyste i upadla na krawec chodnika ... zyla 2 - mce zmarla w Poznaniu w klinice !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pzl**** - niezalogowany 2016-12-15 18:09:03

    są takowi...a bardziej takowe mocherfakery które za nic mają te światła i pędzą przed siebie...w głowie prócz wiary chyba już nic nie zostało....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości