Dlaczego przejechał pan przez przejście dla pieszych?
– pytam rowerzystę napotkanego przy rondzie Harcerzy Złotowszczyzny.
A nie mogę przejechać przez wysepkę?
– dziwi się. Nie, tu nie ma przejazdu dla rowerów.
Ale się zatrzymałem
– podkreśla z uśmiechem. To prawda, stanął, rozejrzał się i ruszył na dwóch kołach przez pasy dopiero, gdy nic nie jechało. Nawet słuchawkę z ucha wyjął.
W przeciwną stronę jedzie kobieta w czarno–czerwonej kurtce, z beżową torebką na ramieniu. Rozpędem pokonuje przejście.
Spieszę się do pracy
– rzuca, przejeżdżając obok. W ciągu godziny takich niedozwolonych przejazdów obserwuję około trzydziestu. Na Obrońców Warszawy, Staszica, alei Piasta, Bohaterów Westerplatte. Przejeżdżająca przez przejście w pobliżu Rossmanna staruszka zarzeka się, że zwykle przeprowadza tutaj rower, ale teraz „tak tylko” przejechała.
Przepisy złotowianie łamią solidarnie: młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni.
Od 1 do 24 listopada ujawniliśmy dwanaście wykroczeń popełnionych przez rowerzystów. Z tego osiem osób zostało pouczonych (głównie osoby starsze), trzy otrzymały mandaty karne, a w stosunku do jednej wystąpiliśmy z wnioskiem do sądu o ukaranie
Reklama
– informuje asp. sztabowy Marek Wojtczak z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie. W skali miesiąca to niewiele, bo łamiący przepisy rowerzyści są w mieście plagą. Nie tylko przejeżdżają w miejscach niedozwolonych, ale też jeżdżą chodnikami mimo zakazów. Bardzo często obserwuje się też sytuacje, w których cykliści wymuszają pierwszeństwo, nie licząc się z tym, że kierowca auta może nie wyhamować przed przejazdem. Potwierdzają to czytelnicy portalu zlotowskie.pl, którzy widzieli zdjęcia, o których wspominamy.
W końcu ktoś o tym mówi. Rowerzyści złotowscy to porażka jakaś! Jako kierowca z kilometra już się zatrzymuję przed pasami, bo oni wyjeżdżają ni stąd, ni zowąd
Reklama
– to jeden z komentarzy.
Szkolenie w miasteczku – Równoległą drogą do poprawy stanu bezpieczeństwa miłośników jednośladów powinno być szkolenie. Policja wspólnie ze szkołami próbuje wpajać dzieciom zasady ruchu drogowego, ale...
Chaos na ścieżkach – Kolejny problem do rozwiązania dotyczy samych ścieżek rowerowych. Ich układu i oznakowania. Każdy, kto jeździł rowerem po Złotowie wie, na jak dziwne sytuacje napotyka...
Po Złotowie gorzej się jeździ niż po Pile czy Poznaniu. Tam rowerzyści wiedzą, że przejście dla pieszych to nie ścieżka rowerowa i schodzą z roweru, przeprowadzając go. A tylko w głupim Złotowe tak jest. Karać, karać i raz jeszcze karać
Reklama
– proponuje osoba biorąca udział w dyskusji nad zachowaniami rowerzystów.
Wlepianie mandatów to na pewno jeden z kierunków, jaki można obrać, by w mieście było bezpieczniej. Choć nie zawsze okazuje się on skuteczny.
Jakiś czas temu mąż spieszył się oglądać Słońce przez szkiełko i dostał mandat za przejechanie rowerem po przejściu
– mówi napotkana przy Sparcie kobieta.
Ale niedawno jechaliśmy do hospicjum, bo mam tam mamę, a on rowerem przez przejście przejeżdża. Już zapomniał, jak zapłacił
– opowiada z uśmiechem. Niemniej policja mogłaby częściej patrolować okolice przejść dla pieszych i pouczać, a jeśli trzeba także karać cyklistów. Dla bezpieczeństwa ich i innych użytkowników ruchu.
Równoległą drogą do poprawy stanu bezpieczeństwa miłośników jednośladów powinno być szkolenie. Policja wspólnie ze szkołami próbuje wpajać dzieciom zasady ruchu drogowego, ale, jak widać, nie dość skutecznie. Dzieciaki śmigają przez przejścia, nawet nie zwalniając. Często maluchy podróżują po mieście bez opieki dorosłych, bez kasków, ale za to z telefonami w dłoniach i słuchawkami w uszach. Zmienić ten obraz ma oddane niedawno do użytku miasteczko ruchu drogowego. Obiekt zbudowany przy Zespole Szkół Samorządowych nr 1 ma symulować ruch na drogach publicznych i uczyć zachowań zgodnych z przepisami. Są tam ronda, sygnalizacja świetlna, przejścia i przejazdy. To dla dzieci, głównie tych zdających egzaminy na kartę rowerową.
A co z dorosłymi? Ze statystyk policji wynika, że gros niezdyscyplinowanych cyklistów stanowią osoby starsze. Tu już działać muszą mundurowi. Ich obecność w mieście z pewnością zmobilizuje wiele osób do przestrzegania przepisów.
Kolejny problem do rozwiązania dotyczy samych ścieżek rowerowych. Ich układu i oznakowania. Każdy, kto jeździł rowerem po Złotowie wie, na jak dziwne sytuacje napotyka. A to ścieżka nagle się kończy, a to oznakowanie jest mylące, o braku informacji dokąd ona prowadzi nie wspominając. No i to ciągłe zsiadanie. Przykładem może być ścieżka poprowadzona wzdłuż ulicy ks. dr. Bolesława Domańskiego i Chojnickiej. Jadąc na cmentarz trzeba zsiadać z roweru kilka razy.
Rowerzyści nie wiedzą, jak się zachować
– w czerwcu ubiegłego roku mówił Kazimierz Wiebskowski.
Tak mówią przepisy, że skoro nie ma przejazdu dla rowerów, to przy każdej drodze przecinającej chodnik trzeba z tego roweru zsiąść. Tak samo jest przy Królowej Jadwigi. Ludzie, przejeżdżając tam, nagminnie łamią przepisy
– obrazował problem podczas debaty z policją, która odbyła się w Starostwie Powiatowym w Złotowie. Wówczas burmistrz Adam Pulit deklarował, że miasto przeprowadzi inwentaryzację ścieżek. To samo mówi dzisiaj.
Powinniśmy zinwentaryzować ścieżki i opracować program ich rozbudowy. I w sposób systemowy go wdrażać. Zapoznałem się wstępnie z ofertami firm, które mogłyby nam takie opracowanie przygotować
– zapewnia włodarz, a jednocześnie twierdzi, że urzędnicy na bieżąco korygują błędy w tym zakresie. Zgłaszają im je sami cykliści. Jedną z nich jest Alicja Andrzejewska.
W wielu miejscach brak jest oznakowania. Należałoby to pouzupełniać
– uważa radna Rady Miejskiej w Złotowie, która wchodzi w skład zespołu do spraw bezpieczeństwa w mieście. Wielokrotnie wizytowała przejścia i ścieżki i nie ma wątpliwości:
Rowerzyści jeżdżą na ślepo, w ogóle nie patrzą, czy mogą przejechać. Wypadki i kolizje najczęściej powodują rowerzyści i piesi.
Jak wiele w kwestii uporządkowania sytuacji mają do zrobienia lokalne władze pokazuje przykład ścieżki biegnącej wzdłuż ulicy 8 Marca. Urywa się ona nagle w polu. Mieszkańcy liczyli, że zostanie dokończona podczas budowy ulicy Dorsza, ale miasto i powiat nie porozumiały się w tej kwestii.
Po pierwsze to głupio wygląda, jakby ktoś o tym zapomniał. Poza tym jest to komunikacyjnie niepoprawne, bo ludzie muszą zejść na jezdnię, a potem znowu wrócić na ścieżkę
Reklama
– 30 listopada, podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego, mówił radny Stanisław Wełniak. Błąd ten naprawiony ma być w przyszłym roku.
Nie do rozwiązania z kolei wydaje się problem istniejący na moście nad Głomią, w ciągu ulicy Grudzińskich. Rozpędzeni cykliści z górki wjeżdżają na kładkę, po której poruszają się też piesi. Często jedni drugich nie widzą, bo ścieżkę od chodnika odgradza linia drzew.
Moja średnia prędkość to 40 km/h. Albo zabiję tam pieszego, albo wpadnę pod samochód, albo wyrżnę w ten ładny napis „kaczy dołek”
Reklama
– podczas wspomnianej debaty z policją mówił jej uczestnik Bronisław Wysz.
Burmistrz Złotowa zgadza się, że miasto ma wiele do zrobienia jeśli idzie o budowę i oznakowanie ścieżek. Adam Pulit zapowiada, że będzie dążyć do budowy ścieżek bezkolizyjnych.
Uważam za błąd brak połączenia promenady wzdłuż jeziora Baba z promenadą wzdłuż Jeziora Miejskiego pod mostem na ulicy Grudzińskich
– mówi o decyzji swojego poprzednika. Zapewnia jednocześnie, że władzom zależy na tym, by złotowianie byli aktywni (co łączy się z przyjętą marką miasta) i by mogli poruszać się po mieście bezpiecznie.
W największej mierze jednak zależy to od samych cyklistów. Żaden znak ani przepis nie zastąpi zdrowego rozsądku. I o niego do Państwa apelujemy.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powodów jest kilka. Po pierwsze podział na drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne. Każda z tych dróg zarządza inny organ, stąd brak ciągłości. Po drugie w UM w Złotowie organizacja ruchu od lat jest odłożona na bok. Zajmuje się tym jedna osob, która oprócz tego ma bardzo dużo innych spraw na głowie. Po trzecie, organem zarządzającym ruchem na drogach powiatowych i gminnych jest starosta. A tam jest podobnie jak w UM, tylko dorażnie ktoś zajmuje się tematem. Po czwarte, policja też za bardzo nie kuma czaczy, mandacik wlepić najprościej.
owszem tak ! w Zlotowie w 2011 roku moja wnuczka zostala przejechana przez rowerzyste i upadla na krawec chodnika ... zyla 2 - mce zmarla w Poznaniu w klinice !
są takowi...a bardziej takowe mocherfakery które za nic mają te światła i pędzą przed siebie...w głowie prócz wiary chyba już nic nie zostało....
wystarczy pojechac na ul kujanska o godzinie 5:30 i zobaczycie ile tam rowerzystow wierzdza pod kola w ciagu kilku minut nie raz trzeba chamowac gwaltownie by takich pustakow nie rozjechac bo mysla ze przejscie dla pieszych to oni tez moga a gdzie policja jest?i pozniej miedzy 13:30 a 14 powtorka z rozrywki!chyba trzeba napisac e maila do komendy w poznaniu na skarge ze policja zlotowska zamiast sie tym zajac nic nie robi !!!!
Sama nagonka na rowerzystów nic nie zmieni. Złotowska policja działa od tematu do tematu. Pojawi się artykuł w aktualnościach to na rozkaz Komendanta wszyscy "czają" się na nich przez 2 tygodnie. Aby naprawić sytuację potrzeba programu składającego się z kilku elementów: - edukacja - nie na jakimś zamkniętym placu tylko na mieście, policjant powinien wsiąść z dziećmi, emerytami czy innymi grupami na rower i przejechać po mieście. Omówić każde skrzyżowanie czy pasy. - ustalenie jednolitych zasad budowy ścieżek rowerowych, nie jak dotychczas wolna amerykanka. W jednym miejscu ścieżka na czerwono w innym na szaro itp. - separacja ruchu pieszego i rowerowego tam gdzie się da - wytyczenie szybkich ścieżek rowerowych. Odseparowanych od pieszych, szerokich i prowadzacych do centrum. Ścieżki muszą dzielić się na te do wolnej jazdy i szybsze do wyjazdu z miasta. - gdzie się da umożliwienie rowerzyście wjazd pod prąd(uliczki starego miasta) - połączenie dotychczas nie spójnej sieci w całość. - może nawet rower miejski, - ujednolicenie stojaków rowerowych i dużo , dużo wiecej...
"Od 1 do 24 listopada ujawniliśmy dwanaście wykroczeń popełnionych przez rowerzystów." Co za skuteczność, jasny gwint! Proponuję nakręcić kolejnego Pitbulla w oparciu o pracę KPP w Złotowie. Ja jadąc rankiem każdego dnia do pracy ujawniam co najmniej 3. Ktoś poniżej napisał, że przepisy łamią wszyscy uczestnicy ruchu i ja się z tym zgadzam! Złotowscy kierowcy jeżdżą jakby każdy miał na dachu "L", rowerzyści byli niezniszczalni, a pieszym śmiało można zlecać misje samobójcze, bo każdego dnia czynią to nieświadomie (albo z arogancji).
Polskie myslenie. Mandaty i brak przejazdow zamiast pierwszenstwa dla rowerow. Zapraszam na wycieczke po ,,europejskich,, miastach.
Oooo kurcze z tym się nie spotkałam, ale dobrze wiedzieć, że tacy agenci też istnieją...
Nie musieli. Foto zrobione w miejscu publicznym. Wszystko regulują odpowiednie przepisy Prasowe jak i kodeksu cywilnego.
Oczywiście, jadąc chodnikiem (ścieżka rowerowa) kierowca, który wyjeżdża z posesji, gdzie go nie widać, bo brama, jak w więzieniu, jedzie i nie patrzy, nie zwolni, nie zatrzyma się, tylko wprost na rower, a chyba powinien ustąpić pierwszeństwa innym uczestnika ruchu, wyjeżdżając z posesji? Dodam, że jest to osoba, która w życiu Zlotowa wiele znaczy a więc proponuję ponowny egzamin na prawo jazdy, a nie wina idzie na rowerzystów, najlepiej wsadzić tyle w auto i zero ruchu. Niedługo ludzie nawet pod toaletę w własnym mieszkaniu, będą podjeżdżac autem, bo wygodniej i mogę wszystko.
na śmierć nie, ale rowerzystka wjechała w moją znajomą i złamała jej przy tym obie ręce...
jestem uczestnikiem ruchu drogowego w każdej postaci i prawda jest taka, że wszyscy łamią przepisy nie tylko rowerzyści. W tym naszym miasteczku obowiązuje wolna amerykanka, rzadko który porusza sie rozsądnie. więc proszenie czepiać sie tylko rowerzystów, bo przawda jest taka, że ścieżki są fatalnie wytyczone, brak ciągłości jazdy, brak przejazdów przez skrzyżowania, jedziesz scieżką,a za chwile jej brak, a chodzi przecież o płynność i bezpieczeństwo w ruchu. Odpowiedzialnośc również ponoszą decydenci i włodarze, jak i policja, która opiniuje, a nie zgonić wszystko na tych malutkich, Na koniec jeszcze wspomnę jak to piesi ładują sie na ścieżki, czasem nader często ze swoimi czteronogimi pociechami. Można by długo wymieniać absurdy uliczne (kierowcy też przeginają) ale po co, najłatwiej sypać mandaty...
Właśnie to chciałem też napisać, popieram :)
Jaki problem postawić znak na wjeździe do miasta że pierwszeństwo mają rowery i piesi . A tak na poważnie to rowerzysta powinien jeździć chodnikiem a nie ulicą z tym że pierwszeństwo miałby zawsze pieszy. Powinni
masz rację, powinni gonić rowerzystów, którzy wpadają na jezdnię a nie tych, którzy kawałek przejadą chodnikiem jeśli nie ma tam osobnego pasa dla rowerów. Wiele więcej bałaganu może spowodować rowerzysta na jezdni niż na chodniku.
Dodam jeszcze, że nie raz koło kościoła mimo, że są światła niektórzy piesi, rowerzyści tną nie zważając na światła.
Rowerzyści i piesi opamiętajcie się...przecież chodzi o Wasze zdrowie i życie. Sam jestem rowerzystą i pieszym ale zawsze uważam i zatrzymuję się przed przejściem dla pieszych i przechodzę lub przejeżdżam tylko wtedy kiedy wiem, że kierowca mnie widzi i zatrzymuje się. W takim okresie zwłaszcza kiedy pada deszcz, jest ciemno naprawdę widoczność jest ograniczona można nie Was nie zauważyć. Piesi nie mają latarek na głowie jak auta To już jest poważny problem w Złotowie i w tym przypadku stoję jak najbardziej po stronie policji.
...pytanie czy ludzie którzy mają "odsłoniętą" twarz, wyrazili zgodę na pokazanie swojego wizerunku?
Zapraszam Policję na przejścia na rondzie koło kościoła św . Rocha. Możecie wystawić stały posterunek bo nie nadążycie wypisywać kwitków.
Dlaczego twarz rowerzystki jest zasłonięta, a przechodniów nie. Powinno się napiętnować takie zachowaniepoprzez publikację facjaty, a nie ukrywać wizerunek
Dzisiaj znów jakis jeleń na rowerze przejechałem rozpędzony przez przejście dla pieszych na szpitalnej tam na przeciwko wjazdu do szpitala jechałem od strony osiedla tartacznego by wyjechać na szpitalna zbliżając sie do pasów powoli przeleciał przez nie młody bubek nawet nie patrząc w lewo prawo Jakby wpadł by mi na maskę i przez szybę do środka to bym mu miskę oklepal to by sie nauczył ale znając życie policja by przyjechała i dała mi mandat bo kierowca nie zachował należytej ostrożności i prędkości tylko ze przy 5-15 km/h i tak można w złotowie potrącić kogos na pasach bo ludzie nie patrzą jadą ida bo sa pasy bo wydaje sie im ze jak sa na pasach to sa chronieni teraz jest zima i ślisko
Dziń dobry, pytam czy ktoś może słyszał że rowerzysta zajechał kogoś na chodniku na smierć?Do widzenia czekam na odpowiedzi.
Ludzie na pasach w Złotowie to totalni idioci święte krowy nie rozglądają się idą . Nie raz mam ochotę wysiąść i wytłumaczyć ludziom jak powinno wyglądać przechodzenie przez pasy totalna masakra koś powinien się tym zająć bo coraz częściej będzie dochodzić do tragedii
jeszcze wiecej napier***** przejsc z możliwością przejazdu....póżniej sie tak dzieje że chołota myśli że tak można wszędzie.....miasto same jest temu winne że się tak dzieje.....po prostu pozwolono baranom jeżdzić jak święte krowy.....a piesi są nie dużo lepsi.....ALE CO JA TAM MOGE PRZECIEŻ WIEDZIEĆ,przecież zawsze się znajdzie mądrzejszy..... ELIMINACJA TRWA TAKŻE CHOŁOTA SAMA SIĘ ELIMINUJE pozdrawiam i hejtujcie sobie do woli
Powodów jest kilka. Po pierwsze podział na drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne. Każda z tych dróg zarządza inny organ, stąd brak ciągłości. Po drugie w UM w Złotowie organizacja ruchu od lat jest odłożona na bok. Zajmuje się tym jedna osob, która oprócz tego ma bardzo dużo innych spraw na głowie. Po trzecie, organem zarządzającym ruchem na drogach powiatowych i gminnych jest starosta. A tam jest podobnie jak w UM, tylko dorażnie ktoś zajmuje się tematem. Po czwarte, policja też za bardzo nie kuma czaczy, mandacik wlepić najprościej.
owszem tak ! w Zlotowie w 2011 roku moja wnuczka zostala przejechana przez rowerzyste i upadla na krawec chodnika ... zyla 2 - mce zmarla w Poznaniu w klinice !
są takowi...a bardziej takowe mocherfakery które za nic mają te światła i pędzą przed siebie...w głowie prócz wiary chyba już nic nie zostało....