Reklama

Jednak przerośnięte starostwo

19/01/2013 00:00
- Chętnie oddam kilka osób - deklaruje starosta Ryszard Goławski. Po odejściu Marii Gindy likwiduje on stanowisko pełnomocnika do spraw inwestycji i zmienia strukturę urzędu

Etat pod człowieka?

Pełnomocnika do spraw inwestycji starosta powołał w styczniu 2011 roku. Osoba ta miała się zajmować sprawdzaniem prawidłowości wykonania i rozliczenia zamkniętych oraz prowadzeniem bieżących zadań. Na pół etatu robiła to Maria Ginda. 14 listopada 2012 roku zrezygnowała ona z pracy w starostwie.

Po jej odejściu zniknie też to stanowisko. - Pełnomocnika do spraw inwestycji nie będzie, bo nie ma wielkich inwestycji. Podciągniemy jego zadania pod wydział gospodarczy - tłumaczy starosta.

Drobne inwestycje drogowe nadzorować ma dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Mirosław Jaskólski.

Wielkich inwestycji nie było jednak i w dwóch minionych latach. Poza budową drogi do Węgierc i termomodernizacji szpitala. Mimo to pełnomocnik miał być potrzebny.

- Te zadania robiliśmy z pieniędzy unijnych i trochę dokumentacji przy tym było – R. Goławski uważa, że miał rację, powołując pełnomocnika.

Teoretycznie, bo w trakcie ocieplania szpitala M. Ginda w większości przebywała na zwolnieniu lekarskim. - Tydzień jej nie było, potem była. Tak to wyglądało, ale rozliczyła te inwestycje – starosta broni pomysłu z powołaniem pełnomocnika do spraw inwestycji.

[[reklama]]
Jeden dyrektor mniej


Broni też stanowiska dyrektora wydziału gospodarki nieruchomościami. To też piastowała Maria Ginda. Na pół etatu. Przed 2011 rokiem wydział ten był częścią Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami.

Czy oba stanowiska były utworzone pod konkretną osobę? - Na tym to polega, żeby pracownicy mieli co robić. Jak jest mało pracy, to się im dorzuca więcej zadań – utrzymuje R. Goławski.
Do zadań dyrektora należała m.in. wycena nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży.

Po odejściu M. Gindy jej obowiązki przejął geodeta powiatowy. Dostał za to dodatek do pensji – 1500 złotych.

Wydział nieruchomości ponownie będzie referatem, ale z kierownikiem zamiast dyrektora.
Starosta chwali się oszczędnościami. – Będzie taniej, bo etat dyrektorski jest trochę droższy niż kierownika. Średnia pensja dyrektora to około 5 tys. złotych brutto – wylicza R. Goławski.

Na pytanie, gdzie logika przy tworzeniu nowych stanowisk pracy starosta już nie odpowiada. Były potrzebne i już. Dziś ich nie trzeba, więc je likwiduje. Wolność Tomku w swoim domku.
Zmiana struktury organizacyjnej starostwa ma nastąpić w najbliższych tygodniach.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama