Dyskusja na temat budowy pod Złotowem zakładu przerobu odpadów trwa. Będzie śmierdzieć czy nie będzie? Spór ten rozstrzygnąć ma wyjazd na podobną instalację. MZUK zbiera chętnych
Strach przed smrodem jest motorem napędowym działań mieszkańców, którzy chcą zmiany lokalizacji zakładu przerobu odpadów. Instalacja mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów stanąć ma przy drodze do Stawnicy, tuż za granicą Złotowa. Zdaniem inicjatorów protestu - Krzysztofa Koronkiewicza i Rafała Klimka - jest to złe rozwiązanie. Zarząd Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Złotowie przekonuje z kolei, że mieszkańcom nic nie grozi. W poniedziałek 29 grudnia w siedzibie spółki komunalnej strony po raz kolejny przekonywały się do swoich racji.
Żeby nie śmierdziało
W drugim spotkaniu informacyjnym udział wziął Dariusz Polzin z Zakładu Usługowego Odum z Chodzieży, który przygotował raport o oddziaływaniu instalacji na środowisko. - Ta inwestycja nie będzie wpływać negatywnie na środowisko. Zamknie się w swoich granicach. Po to są te inwestycje, żeby nie śmierdziało – przekonywał kilkadziesiąt osób biorących udział w zebraniu.
Część z nich nie chciała jednak uwierzyć, że zapach przetwarzanych śmieci nie będzie się unosić nad miastem. Zwłaszcza, że Rafał Klimek podważył informację dotyczącą kierunków, z jakich najczęściej wieje wiatr. Według autorów raportu jest to kierunek północno-zachodni, złotowianin zaś wykazał (przy pomocy danych z wojskowego biura meteorologicznego w Nadarzycach), że częściej wieje ze wschodu. - Może zakłada pan, że będzie śmierdzieć i koniec. Może pan pojedzie na taką instalację i się pan mocno zdziwi – odpowiedział mu Dariusz Polzin, za co dostał brawa m.in. od pracowników MZUK-u. Czego jeszcze obawiają się mieszkańcy? Przetwarzania w zakładzie komunalnych osadów ściekowych. Te śmierdzą znacznie bardziej niż śmieci komunalne. Do instalacji pod Złotowem trafiać ma ich około 3 tys. ton rocznie. - Obecnie można je zagospodarować rolniczo. Niebawem nie będzie to prawnie możliwe – prezes MZUK Jacek Fertikowski uzmysławiał zebranym, że i taki odpad trzeba zneutralizować. Z kolei Andrzej Krzyśków z biura projektowego PROGEO z Wrocławia (autor projektu instalacji) zapewniał, że zakład o takiej samej technologii działa we Francji, przetwarza właśnie osady ściekowe i nie śmierdzi. I to pomimo, że stoi około 100 metrów od siedzib ludzkich.
Lewoskręt dla śmieciarek
Protestujący jednak nie dawali za wygraną. Zdaniem Krzysztofa Koronkiewicza Złotów zasmrodzą śmieciarki, które będą dojeżdżać do zakładu i to nie tylko z naszego powiatu. - Śmieciarki muszą mieć certyfikat zezwalający na przewóz odpadów – prezes MZUK przekonywał radnego Rady Miejskiej Złotowa. Również Dariusz Polzin zapewniał, że ze śmieciarek śmierdzieć nie będzie. Tak jak ma to miejsce dzisiaj. - Odpady przyjeżdżać będą z różnych stron, ale wyjeżdżać będą tylko w lewo – J. Fertikowski obiecał, że składy z odpadami przeznaczonymi do produkcji paliw alternatywnych nie będą jeździć przez miasto.
Albo Stawnica, albo nic
Podczas spotkania padła także deklaracja dotycząca lokalizacji tej inwestycji. Jej zmiana jest właściwie niemożliwa. Sama zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego trwa niemal rok. Do tego dochodzą pozwolenia i zezwolenia, a przede wszystkim umiejscowienie w Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami. Na działce naprzeciwko wysypiska wszystko jest gotowe. - Moim zdaniem, jeśli nie zgodzicie się na Stawnicę, to ta inwestycja tutaj nie powstanie – stwierdził wprost Dariusz Polzin z firmy Odum. - WPGO określa lokalizację nie w powiecie, ale w regionie – dodał Andrzej Krzyśków z PROGEO. Główny postulat protestujących – zmiana lokalizacji zakładu, ale pozostawienie go w powiecie – spełniony być nie może. Spółka USKOM z Mławy, która posiada pakiet większościowy w MZUK-u, raczej na pewno się na to nie zgodzi. - Dam sobie rękę odciąć, że każdy z państwa, będąc inwestorem, przyjąłby tę lokalizację – stwierdził jeden z uczestników spotkania, Bartłomiej Batko. Dodał on, że powstanie takiego zakładu na naszym terenie będzie dowodem naszej świadomości ekologicznej i ""dobrą flagą"" na Euro Eco Meeting.
Będzie okrągły stół
Przekonać się, czy tak będzie w rzeczywistości mieszkańcy mają podczas wyjazdu studyjnego do istniejącego już zakładu przerobu odpadów działającego w tej samej technologii co instalacja planowana pod Złotowem. Wyjazd zorganizuje MZUK. - Zaproponujemy dwa terminy wyjazdu i dostosujemy się do mieszkańców – powiedział nam po poniedziałkowym spotkaniu prezes Fertikowski. Po odwiedzeniu instalacji i organoleptycznym stwierdzeniu, czy takowy zakład śmierdzi, czy też nie, MZUK zorganizuje ""okrągły stół"" negocjacyjny. Zasiąść przy nim mają przedstawiciele stron.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze