Reklama

Jelenia nie znajdziemy. Sprawa dyspozytora publicznych pieniędzy.

06/11/2015 06:05
Radni sprzeciwili się nowemu pomysłowi burmistrza dotyczącemu dzielenia pieniędzy między organizacje pozarządowe. Obcięli też pulę środków do dyspozycji włodarza

Regranting to nowy pomysł burmistrza na wsparcie finansowe organizacji pozarządowych. - Nie mam złudzeń, że większość organizacji pozarządowych o takie rozwiązanie zabiega od lat – stwierdził Adam Pulit. Okazało się, że regranting odrzucają zarówno organizacje, jak i radni.

13 października w Urzędzie Miejskim w Złotowie odbyły się konsultacje z organizacjami pozarządowymi dotyczące planu współpracy z samorządem w roku 2016. To tam wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska przedstawiła regranting, czyli tryb przekazywania dotacji organizacjom, które potem będą tymi pieniędzmi obdzielać inne organizacje pozarządowe. Nowa forma dotacji wzbudziła wątpliwości uczestników spotkania (wzięli w nim udział przedstawiciele 10 organizacji). Mimo to podczas przed sesyjnych komisji wiceburmistrz tłumaczyła, że regranting ma być odpowiedzią na wnioski wielu stowarzyszeń. Których? - pytali radni, ale odpowiedzi nie otrzymali.

Reklama

- Chodzi o organizacje niewielkie, które mają jeden pomysł na rok. W mieście istnieje około sześćdziesięciu organizacji, z tego o pieniądze aplikuje dwadzieścia parę, z tego dziewięć dostawało w ostatnich latach 70% środków – mówiła 22 października podczas posiedzenia komisji bezpieczeństwa publicznego. - Te pieniądze miałyby docierać także do grup nieformalnych – zauważyła zastępczyni Adama Pulita. Radni byli sceptyczni. - Liczyłam, że radni trochę inaczej myślą niż organizacje... – M. Chołodowska była zaskoczona ich reakcją.

Chętnych nie będzie

Rajcy obawiają się dwóch rzeczy. Przede wszystkim tego, że wybrany przez miasto operator (który ma dzielić pieniądze między mniejsze organizacje) nie będzie obiektywna. - Operator będzie sympatykiem któregoś z działań i na nie da pieniądze... - swe obawy wyraził Krzysztof Koronkiewicz. Wspierał go Krzysztof Żelichowski: - Kto będzie ustalał te kwoty? My nie będziemy mieć na to wpływu...

Reklama

- A chcecie mieć? - dopytywała wiceburmistrz. - Nie my, ale jakaś komisja – odparł radny. Ta wymiana zdań pokazuje, że między radnymi a burmistrzem i jego zastępczynią wciąż brak zaufania. Wymiana informacji także szwankuje. - Cenię panią burmistrz za wiedzę i szukanie nowych form, ale mamy kolejną wrzutkę przed sesją. Proszę, by nowe rzeczy podwali nam państwo wcześniej – sugerował radny Roman Głyżewski. Na nic więc zdały się propozycje wiceburmistrz, by regranting w uchwale pozostawić, w listopadzie zrobić z niego szkolenie i wdrożyć go już w styczniu. Radnych nie przekonało też zdanie Adama Pulita: - Uważam, że blokowanie tej inicjatywy w zarodku nie pozwala na rozszerzenie poziomu współpracy, w tym jej sprawności i elastyczności.

Krzysztof Koronkiewicz uznał, że znalezienie organizacji, która weźmie na siebie ciężar rozdysponowywania pieniędzy oraz ich rozliczania jest nierealne. - O operatora przestaję się martwić, bo choć żyjemy w mieście jeleni, to takiego jelenia nie znajdziemy – stwierdził 22 października. Dlaczego tak uważa? Bo operator przejąć zadania miasta miałby za darmo.

Reklama

Ostatecznie radni zdecydowali się zmniejszyć kwotę przeznaczoną na współpracę z organizacjami pozarządowymi o blisko 70 tys. zł i obciąć pulę pieniędzy do dyspozycji burmistrza z 20 do 10% całej kwoty (około 900 tys. złotych).

Finansowa współpraca miasta z organizacjami pozarządowymi nadal opierać się będzie na zlecaniu zadań poprzez konkursy. Możliwe będzie także wspieranie ich działań przez burmistrza w trybie pozakonkursowym, poprzez inicjatywę lokalną i w formie umów partnerstw projektowych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama