Po dwudziestu czterech latach były wiceburmistrz żegna się z pracą dla miasta.
Jeszcze kilka miesięcy temu był obecny na spotkaniu klubu, którym „Zadbajmy o Złotów” oficjalnie rozpoczęło przygotowania do październikowych wyborów samorządowych. Gdy niedawno pojawiły się materiały wyborcze klubu, a po tym oficjalne listy kandydatów na radnych, zabrakło jednak wśród nich byłego wiceburmistrza. W ostatnim czasie pojawiły się sygnały, że w tej sytuacji Jerzy Kołodziejczyk może zabiegać w wyborach o mandat radnego w Radzie Powiatu Złotowskiego. Tym samym miałoby dojść do wymiany na linii J. Kołodziejczyk – Stanisław Wełniak, który z kolei rozstaje się z radą powiatu i będzie zabiegać o mandat w Radzie Miejskiej Złotowa. Jerzy Kołodziejczyk zapewnił nas w ubiegłym tygodniu, że nie ma żadnej zamiany. Były wiceburmistrz podjął już decyzję co do swojej przyszłości i rozstaje się z samorządem.
Ze względów rodzinnych
Reklama
– argumentuje krótko.
Myślę, że wystarczy
– dodaje, przypominając, że funkcję zastępcy burmistrza pełnił od 1998 do 2014 roku (wcześniej przez cztery lata - podobnie jak w obecnej, dobiegającej końca kadencji - również był radnym). Przez większość czasu był najbliższym współpracownikiem burmistrza Stanisława Wełniaka. J. Kołodziejczyk przyznaje, że były burmistrz miasta nakłaniał go do dalszego zabiegania o mandat radnego, ale nie zmienił zdania.
W wyborczych materiałach klubu „Zadbajmy o Złotów” brakuje jeszcze jednej osoby, która wydawała się być pewniakiem wśród tych, którzy z tego grona będą zabiegać o mandat. Tym bardziej, że jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się o nim jako o możliwym kandydacie nawet na burmistrza miasta. Chodzi o prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Piast Wojciecha Buczka.
W. Buczek potwierdza, że w jego przypadku rozważano kandydowanie do rady z dwóch okręgów: z osiedla Norwida lub Słowackiego. Sam zainteresowany zaznacza jednak, że nic nie było w tym względzie ustalone definitywnie. Ostatecznie W. Buczek nie kandyduje w ogóle, został pełnomocnikiem wyborczym klubu. - Po przemyśleniu wszystkiego, dla dobra mojej rodziny, spółdzielców i spółdzielni zdecydowałem, że nie będę startował – wyjaśnia zapytany o przyczyny. Wojciech Buczek w żaden sposób nie odnosi się też do ewentualnych planów w kolejnych wyborach samorządowych, które będą za pięć lat.
Obaj nasi rozmówcy zapewnili, że na ich decyzje w żaden sposób nie wpłynęła sytuacja z ostatnich miesięcy, kiedy w klubie doszło do zamieszania w kwestii tego, kto będzie kandydatem klubu na burmistrza miasta (przypomnijmy, że ostatecznie został nim Jan Maksimczyk), ani też niedawna decyzja obecnego przewodniczącego Rady Miejskiej Złotowa Krzysztofa Żelichowskiego o opuszczeniu klubu.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rzeczowe podejście ,należy wiedzieć i zrobić to tzn,zejść ze sceny z podniesioną głową ,zrobił pan sporo dla miasta.
Jedna. Jedna mądra decyzja.
Nareszcie.
Rzeczowe podejście ,należy wiedzieć i zrobić to tzn,zejść ze sceny z podniesioną głową ,zrobił pan sporo dla miasta.
Jedna. Jedna mądra decyzja.
Nareszcie.